Archiwum miesięczne: Grudzień 2008

While She Was Out

While She Was Out

A miało być tak pięknie. Trailer rozbudził nadzieję na solidną dawkę posoki tryskającej spod zabójczych rąk gospodyni domowej o blond twarzy aniołka. Wiadomo było, że fabuły nie będzie, scenariusza nie będzie, zaskakującego zakończenie nie będzie, ale za to krew delikatną mgiełką zasnuje ekran i nikt nie będzie się przejmował brakiem fabuły, scenariusza i zaskakującego zakończenia. Niestety, rację mieli ci, którzy ...

Czytaj dalej »

Czy tylko ja jestem zboczeńcem?

Czy tylko ja jestem zboczeńcem?

Z okazji Mikołajek, Asiek dostał od PiW-a i OE-i rzecz widoczną na poniższym obrazku. Czy tylko ja jestem zboczeńcem, czy może komuś jeszcze się to „skojarzyło”? Bo ja na pierwszy rzut oka na prezent, myśli miałem kosmate.

Czytaj dalej »

Boba Fett

Boba Fett

Człowiek różnych dziwnych rzeczy dowiaduje się podczas obcowania z komediową pornografią w wykonaniu Kevina Smitha. Na przykład tego, że postacią Boba Fetta zostało zainspirowanych przynajmniej dziewiętnaście piosenek. A wszystko przez jedną z nich, która wpadła mi w ucho w soundtracku do „Zacka i Miri kręcą porno”. „Fett’s Vette” – McChris: Cruisin’ Mos Espa in my Delorian,War’s over I’m a peacetime ...

Czytaj dalej »

Jak zostałem rasistą

Jak zostałem rasistą

Zostać rasistą jest bardzo prosto. Zaczęło się od tego niewinnego tekstu o tym, jaki to cienki jest scenariusz do czwartego „Gliniarza z Beverly Hills”, a skończyło tak:

Czytaj dalej »

Indie są wszędzie, cz. 13

Indie są wszędzie, cz. 13

Zarzuciliśmy sobie wczoraj „40-letniego prawiczka”. Tam też byli (H)Indusi. ALe tacy trochę inni niż w bollywoodzkich filmach: To jeden. Była jeszcze (H)Induska, ale nie chce mi się jej ani szukać na YT ani specjalnie wycinać.

Czytaj dalej »
www.VD.pl