No to może dwa słowa po wczorajszym finale czwartego sezonu. Dosłownie dwa, bo tak naprawdę to nie ma się, co (o czym) rozpisywać. Ale mogę podyskutować w komentarzach jak ktoś wyjątkowo bardzo chce. No więc ...
Zawiodłem się. Myślałem, że dzisiaj będzie cały finał, a tu dopiero wstęp do finału. Łeee. Niby dwa tygodnie do zakończeni czwartej serii to nic, ale już się wczoraj nastawiłem na trzy godziny „Lost”, a tu ...
Oj dawno nic o Loście nie pisałem. Kategoria leży odłogiem i się kurzy, ale to nie tak, że nie oglądam kolejnych odcinków. Oglądam na bieżąco tydzień po tygodniu i nie mam żadnych zaległości. Tylko pisać ...
Nie miała baba kłopotu to sobie dodała: – mleczną krowę (powiadają, że to byk był; widać… zrobiłem byka 😉 ) z alpejskim dzwonkiem,– szkielet misia polarnego na pustyni w Tunezji,– fizyka, który nie lubi być ...
Obejrzałem. Będą spoilery. Ale najpierw przybijając się gwoździami do krzesła zmusiłem się do zmęczenia odcinka nr 400, w którym podsumowano to, co do tej pory mogliśmy obejrzeć w serialu. To fascynujące, że trzy sezony da ...