×
Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały. Netflix

Futbolowe kino, cz. 4. Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały. Netflix

Zamiary były słuszne, ale nieprzewidziany tygodniowy wypad na przedwakacyjny urlop sprawił, że przedmundialowa seria nie zdołała się rozkręcić przed rozpoczęciem mundialu. Nie rezygnuję z niej jednak, choć już jutro pierwszy gwizdek. Tak czy siak, inaczej to sobie wyobrażałem. A że dawno nie narzekałem… Recenzja dokumentu Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały. Netflix.

O czym jest film Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały

Po zakończonym niepowodzeniem mundialu we Włoszech reprezentacja Brazylii szukać będzie powodzenia w kolejnych eliminacjach do mistrzostw świata w USA z nowym trenerem – Carlosem Alberto Parreirą. Ten do pomocy w ogarnięciu drużyny namawia legendarnego Mario Zagallo, który z Brazylią zdobył ostatni tytuł w 1970 roku. Choć kierownictwo kadry się zmienia, szkielet drużyny zostaje ten sam. W jego centrum Dunga, którego defensywny styl gry rozsierdza brazylijskich kibiców. Nie wierzą oni w powodzenie tego projektu, co szybko zdaje się potwierdzać klęska w pierwszym meczu eliminacji do amerykańskich mistrzostw. Zamiast rozpaczać, brazylijscy piłkarze chwytają się za ręce.

Zwiastun filmu Tetra: Acreditar de Novo

Recenzja filmu Powrót Brazylii do chwały

Bardzo sprytnie rozegrał Netflix swoją sportową ofertę przed zbliżającymi się mistrzostwami w USA, Meksyku i Kanadzie. Nie tylko obskoczył większość najbardziej pamiętnych mundiali z przeszłości, ale też zaoferował współczesność, jak i propozycje po prostu piłkarskie, niekoniecznie związane z mistrzostwami. Wiem, że pisałem o tym na początku tego cyklu, ale to było dawno temu i może zapomnieliście. Zapomnieliście czy nie, Mundial 1994 to kolejna pozycja po tych poświęconych MŚ w 1970 i 1986 roku, o których prawdopodobnie napiszę jeszcze dwa słowa przy innej okazji.

Co najważniejsze w przypadku tego dokumentu, chwali się on dostępem do niepublikowanych wcześniej nagrań zarejestrowanych przez samych zawodników wchodzących w skład mistrzowskiej – jak się na końcu okazało – drużyny. Jeden z nich chwali się blisko początku, że ma w szufladzie osiem godzin takich nagrań zarejestrowanych na nośnikach, których obecnie nie da się niczym odtworzyć. A z dalszego przebiegu produkcji wynika, że jej autorzy mieli dostęp także do nagrań zza kulis autorstwa innych piłkarzy (sam oryginalny Ronaldo widoczny jest tutaj z kamerą w dłoni) – jest to więc największa zaleta tego właśnie dokumentu. A i owszem, ale bardziej nie, bo kilka migawek ze wspomnianych nagrań się tutaj pojawia, ale zdecydowanie za mało jak na 90-minutową produkcję. Szczególnie boli to wspomnienie o ośmiu godzinach dostępnych nagrań, bo zaostrza apetyt na więcej, by zaserwować na koniec ledwie przystawkę. Jest więc trochę materiału z autokaru, trochę materiału z szatni, trochę mater… a nie, to już w zasadzie wszystko. Całość, jeśli zajmuje pięć minut, to jest to max.

Cała reszta to po prostu fajny dokument o drodze Brazylii do zdobycia czwartego tytułu piłkarskiego mistrza świata. Produkcja jest brazylijska, więc opowiedziana ze szczegółami i dobrze udokumentowana materiałami archiwalnymi, które już chociażby przez pochodzenie z brazylijskiej telewizji itp. same w sobie są ciekawe, bo jest to coś, czego nie można było oglądać, śledząc mundial w rodzimej telewizji. A że Brazylijczycy mają fioła na punkcie piłki nożnej, to wiadomo, że każdy z rozdziałów podróży po złoty puchar został udokumentowany z wszelkimi możliwymi szczegółami.

Na potrzeby dokumentu Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały jego twórcy usiedli razem z głównymi bohaterami tej historii, których opowieści uzupełniają dostępne tu informacje, stanowiąc całość opowieści o drodze do tytułu. Przede wszystkim można tu posłuchać Romário, Bebeto (opowiada m.in. o słynnej kołysce), Dungi, trenera Parreiry i kilku innych członków mistrzowskiej drużyny. Opowiadają o zdobytym mistrzostwie niemalże ze łzami w oczach, co tylko pokazuje, jak wiele dla nich znaczył osiągnięty triumf. Z racji opowieści o sukcesie trudno tu szukać jakichś pikantnych sensacji zza kulis. Gdy Rai opowiada o tym, że wypadł z wyjściowej jedenastki, od razu podkreślą, że zrozumiał, że taka decyzja trenera była dobra dla drużyny, która jest najważniejsza, i że przyjął ławkę z pokorą. Pewnie tak właśnie było, ale to ładnie podsumowuje ton tej sportowej opowieści. I nie jest to żaden zarzut, bo trudno, żeby bohaterowie obrzucali się tu błotem, nie w tym rzecz.

Co sympatyczne, twórcy filmu przepytali też o mistrzostwa niektórych z przeciwników Brazylii w drodze po tytuł. Jest Kameruńczyk, jest Szwed (wybaczcie, Kameruńczyku i Szwedzie, wypadło mi z głowy, którzy to konkretnie z was byli, pewnie jakiś Omam Biżik i Andersson), jest Demetrio Albertini. Nie ma natomiast Roberto Baggio, którego głos mógłby być bardzo ciekawy. No ale on dostał osobny serial, więc zawsze tam można poszukać czegoś na temat. Trudno, żeby wypowiedzieli się wszyscy (aczkolwiek Claudio Taffarel by mógł).

(2671)

Zamiary były słuszne, ale nieprzewidziany tygodniowy wypad na przedwakacyjny urlop sprawił, że przedmundialowa seria nie zdołała się rozkręcić przed rozpoczęciem mundialu. Nie rezygnuję z niej jednak, choć już jutro pierwszy gwizdek. Tak czy siak, inaczej to sobie wyobrażałem. A że dawno nie narzekałem… Recenzja dokumentu Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały. Netflix. O czym jest film Mundial 1994: Powrót Brazylii do chwały Po zakończonym niepowodzeniem mundialu we Włoszech reprezentacja Brazylii szukać będzie powodzenia w kolejnych eliminacjach do mistrzostw świata w USA z nowym trenerem – Carlosem Alberto Parreirą. Ten do pomocy w ogarnięciu drużyny namawia legendarnego Mario Zagallo, który z…

Ocena Końcowa

7

wg Q-skali

Podsumowanie : Dokument opowiada o drodze reprezentacji Brazylii od nieudanego mundialu w 1990 roku do zdobycia czwartego mistrzostwa świata podczas turnieju w USA w 1994 roku. Solidnie zrealizowana opowieść wzbogacona wypowiedziami głównych bohaterów i ciekawymi archiwaliami. Szkoda jedynie, że twórcy tak oszczędnie wykorzystali unikatowe nagrania zza kulis, które mogły stać się największą atrakcją całego dokumentu.

Podziel się tym artykułem:

Skomentuj

Twó adres e-mail nie będzie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Quentin 2023 - since 2004