Archiwum tagów Giallo

Stage Fright

Stage Fright

Bez wątpienia jeden z ciekawszych filmów, jaki przewinął się przed moimi oczami w ostatnich dniach. Zajawiałem go już jakiś czas temu w Prevuesach, wyrażając przy okazji pewną wątpliwość, na szczęście okazało się, że nie miała ona racji bytu. Jeśli pamiętacie to trudno, jeśli nie, to nie sprawdzajcie, bo to mimo wszystko lekki spoiler. Jeśli myśleliście, że już wszystkie gatunki filmowe ...

Czytaj dalej »

Lśnienie, Italian Horror, Giallo – hołdy trzy

Lśnienie, Italian Horror, Giallo - hołdy trzy

Trzy filmy, trzy hołdy. A zaczynamy od najlepszego. Najgorszego. Najlepszego… Sam nie wiem, no dobra, pierwsza myśl najlepsza. Room 237 Film dokumentalny ma się bardzo dobrze. Co trochę natrafić można na jakąś perełkę, a i szukać jest gdzie, ot choćby na trwającym właśnie w Warszawie 10. Planete+ Doc Film Festival (choć akurat „Room 237” się na nim nie znajdzie, czego ...

Czytaj dalej »

U-a-ha, Maniaki dwa

U-a-ha, Maniaki dwa

Pamiętajcie, jak gdzieś wyhaczycie konkurs na najgłupszy tytuł czegokolwiek, to zgłoście do niego ten wpis. Na początek cała fura dobrych wiadomości. Dobrych, zakładając, że ktoś w ogóle tęsknił za Q-Blogiem i codziennie go odświeża po trzysta razy (wiem, że nie, mam wgląd do statystyk :P). I już sto razy miał się odezwać z pytaniem, gdzie jestem i wyznaniem, że mu ...

Czytaj dalej »

Włoski tydzień, odc. 3

Włoski tydzień, odc. 3

Oficjalna informacja jest taka, że „Włoski tydzień” na pewno potrwa dłużej niż tydzień. Głównie dlatego, że zaległości w tym kinie mam spore, a że ciekawe filmy tam kręcili, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zaległości te łatać. Inna sprawa, że filmy, które już widziałem też będą wymagać powtórzenia. Tydzień więc to zdecydowanie za mało, szczególnie że to nie taki ...

Czytaj dalej »

Włoski tydzień, odc. 2

Włoski tydzień, odc. 2

Wpadło mi wczoraj w oko, że Ennio Morricone skrytykował Quentina Tarantino za nieumiejętne wykorzystywanie jego muzyki w swoich filmach. Opinia i gust – nikomu nie można zabronić posiadania swoich, więc komentować nie ma co, bądź co bądź autor muzyki wie najlepiej, do czego pasuje jego muzyka. Nie mogłem się jednak powstrzymać przed drobnym uśmieszkiem, bo nie podlega wątpliwości, że kto ...

Czytaj dalej »

Włoski tydzień, odc. 1

Włoski tydzień, odc. 1

Cóż, nie wiem czy na pewno będzie trwał tydzień i nie mam pojęcia, czy bez dwóch zdań będzie tylko i wyłącznie włoski, ale przynajmniej tytuł wpisu jest fajny. No i na pewno zgadza się „odc. 1”. Ideały w każdym bądź razie są szczytne – nadrobić trochę włoskich zaległości sięgających dalej niż ekipa Enterprise’a. Macabre (1980) [aka Macabro] Kiedy Mario Bava ...

Czytaj dalej »