Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!
Slumber (2017). reż. Jonathan Hopkins.
Slumber (2017). reż. Jonathan Hopkins.

Slumber. Mikroskopijna recenzja kiepskiego horroru

Kiedy nie ma niczego specjalnie ciekawego, o czym można by napisać, pozostaje pytanie: Pisać o bele czym, czy nie pisać w ogóle? Pisać. Recenzja horroru Slumber.

O czym jest film Slumber

Alice Arnolds (Maggie Q) to specjalistka od zaburzeń snu, która sama cierpi na takie zaburzenia. Co i rusz śni jej się dzieciaczek dający dyla przez okno, którego nie jest w stanie uratować (dzieciaczka, nie okno :P). Kolejnymi pacjentami pani doktor są członkowie czteroosobowej rodziny, których męczą koszmary nocne. Troje z nich lunatykuje we śnie chcąc sobie coś zrobić, zaś mały synek może tylko leżeć i obserwować. Ciekawy przypadek trafia pod obserwację pani doktor. I rzeczywiście, jest tak jak opowiedziała o tym rodzinka. Sytuacja eskaluje do tego stopnia, że ojciec zostaje zabrany przez policję, a resztę rodziny jak męczyły koszmary tak koszmary męczą dalej. Światło na tę tajemniczą sprawę rzuca dopiero sprzątacz.

Recenzja filmu Slumber

Slumber to kolejny – po niezłej wbrew recenzjom Babie Jadze – horror, w którym głównych bohaterów męczą słowiańskie duszyska. Tym razem padło na nocnicę vel marę vel płaczkę. Zmorę, która siada na klacie, sączy krew przez dziurkę i nie pozwala ci się ruszyć. Przychodzi w nocy, gdy smacznie śpisz i przeraża swoim wyglądem oraz twoją bezsilnością.

Pod względem tego koszmarowego backgroundu jest całkiem porządnie i straszydło można uznać za udane (zainteresowany słowiańskim folklorem pogrążyłem się po seansie w dalszej lekturze). Konstrukcja filmu również w tłumie ujdzie i korzysta ze schematu dawno wypracowanego i wiele razy używanego. Co za tym idzie gdzieś w połowie filmu znajdzie się ktoś, kto już był przez zmorę męczony i kto dołączy do ekipy pragnącej pokonać nocną marę. Nieogolony dziadek w okularach po Elvisie Presleyu mógłby wyglądać jednak mniej komicznie. Z pewnością pomogłoby to filmowi Slumber.

Nie na wiele, bo Slumber przypomina amatorską produkcję z pięcioma aktorami na krzyż. Totalnym niewypałem było zatrudnienie w roli pani doktor Maggie Q. Serialowa Nikita jest a). średnio wiarygodna jako poważna pani doktor, b). trudno uwierzyć, że taka twarda laska przestraszyłaby się jakiejś tam sennej mary. Na dodatek wszędzie popyla w 15-centymetrowych szpilkach, co nie sprawia wrażenia posiadania sensu.

Fabularna głupota napędza więc w filmie Slumber kolejne fabularne głupoty i jakoś się to kręci do finału. Żeby nie trzeba się było męczyć z pisaniem scenariusza, gdy mara ma zaatakować bohaterów to inni na wszelki wypadek wyjdą sobie na kawę, choć obiecali, że będą kiblować przed monitorami, żeby ich pacjentom nic się nie stało. Itd., itp.

Nie polecam, choć każdy głupi po zwiastunie się już domyślił, że nie ma co czasu na to tracić.

(2387)

Kiedy nie ma niczego specjalnie ciekawego, o czym można by napisać, pozostaje pytanie: Pisać o bele czym, czy nie pisać w ogóle? Pisać. Recenzja horroru Slumber. O czym jest film Slumber Alice Arnolds (Maggie Q) to specjalistka od zaburzeń snu, która sama cierpi na takie zaburzenia. Co i rusz śni jej się dzieciaczek dający dyla przez okno, którego nie jest w stanie uratować (dzieciaczka, nie okno :P). Kolejnymi pacjentami pani doktor są członkowie czteroosobowej rodziny, których męczą koszmary nocne. Troje z nich lunatykuje we śnie chcąc sobie coś zrobić, zaś mały synek może tylko leżeć i obserwować. Ciekawy przypadek trafia pod…

Czas na ocenę:

Ocena: 3

3

wg Q-skali

Podsumowanie: Dręczona koszmarami pani doktor stara się pomóc rodzinie, która znajduje się pod niszczącym wpływem słowiańskiej mary. Pozbawiony sensu horror z paroma niezłymi scenami przeplatanymi kretynizmami.

3 odpowiedzi

  1. O, oceny nie dałem. 3/10, potem zedytuję, a na razie niech straszy na głównej te pięć gwiazdek 😛

  2. Nie ma takiej oceny jak 0/10 :/

  3. Spokojnie, to tylko awaria. Ale nawet pasuje ten obrazek do pięciu gwiazdek na HP :).

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.