Archiwum tagów Warszawski Festiwal Filmowy 2013

WFF 2013 – Szare miasto [Cidade Cinza aka Grey City]

WFF 2013 - Szare miasto [Cidade Cinza aka Grey City]

A to dla odmiany dokument z gatunku, który lubię najbardziej. Prawdopodobnie najlepszy dokument, jaki widziałem na WFF (walczy z „Twenty Feet from Stardom„). Być może i pozbawiony wszelkich ambicji (których „Purgatorio„ ma za dużo), ale za to jak fajnie się go ogląda! Pewnego dnia władze Sao Paulo „przypadkiem” zamalowały wielkie graffiti pokrywające szary mur o powierzchni 700 metrów kwadratowych. Na ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Czyściec [Purgatorio, un viaje al corazón de la frontera]

WFF 2013 - Czyściec [Purgatorio, un viaje al corazón de la frontera]

Lubię dokumenty. A najbardziej w nich lubię to dokumentalne relacjonowanie faktów i przedstawienie pewnej historii prawdziwej, która nie powstała w umyśle scenarzysty, ale zdarzyła się naprawdę. Lubię dzięki dokumentom poznawać historie, które mnie ominęły całkowicie, dotarły do mnie szczątkowo, bądź którymi się interesuję i mogę zgłębić interesujący temat. Nieco mniej przychylnym okiem patrzę jednak na te dokumenty, które zamiast być ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Yozgat Blues

WFF 2013 - Yozgat Blues

Miałem dzisiaj ambitny plan podgonienia recek WFF-owych (a dużo ich jeszcze zostało), ale od tego chodzenia z Kinoteki do Tarasów i z powrotem wzięło i mnie zawiało i aktualnie zdycham przeziębiony. Ani myśleć, ani pisać recki… Ale dzielnie – i z zawrotami głowy – spróbuję, bo nie ruszę dalej z reckami, jak nie skończę tych pofestiwalowych. Jeśli szukacie filmu, w ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Doczekać świtu [Até ver a luz aka After The Night]

WFF 2013 - Doczekać świtu [Até ver a luz aka After The Night]

Nie ma takiej możliwości, żeby wybierając filmy do obejrzenia na festiwalu nie trafić na jakiegoś bzdeta. Trzeba by w ogóle nie wybierać. Można się tylko cieszyć, gdy proporcje dobre/słabe są po stronie tych pierwszych. „Doczekać świtu” robił wszystko, żeby je zachwiać. Szwajcarski dramat o drobnych gangsterach z portugalskich faweli – brzmi intrygująco. Niestety tylko brzmi. Główny bohater cierpi na chorobę ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Złota klatka [La jaula de oro aka The Golden Cage]

WFF 2013 - Złota klatka [La jaula de oro aka The Golden Cage]

Ze slumsów w Portugalii przenosimy się do slumsów w Gwatemali. Z kiepskiego filmu przenosimy się do jednego z najlepszych filmów, jakie widziałem na tegorocznym festiwalu. Troje piętnastolatków z Gwatemali rozpoczyna podróż w kierunku granicy meksykańsko-amerykańskiej, aby tam przedostać się do Amerykańskiej Ziemi Obiecanej i zacząć nowe, lepsze życie. Po drodze dołącza do nich rezolutny Indianin, który po hiszpańsku no habla. ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Opuścić Marrakesz [Exit Marrakech]

WFF 2013 - Opuścić Marrakesz [Exit Marrakech]

To, co najbardziej lubię w tych mniej znanych filmach niezbyt popularnych kinematografii (dawno to miałem napisać, ale teraz sobie przypomniałem, więc piszę, choć do kinematografii niemieckiej to pasuje średnio) to możliwość zobaczenia innego świata niż ten, w którym żyję. Często dla tego powodu nieważne jest nawet to, czy film ma jakąś ciekawą fabułę czy nie ma jej w ogóle. A ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Wielkie złe wilki [Big Bad Wolves]

WFF 2013 - Wielkie złe wilki [Big Bad Wolves]

Mam od niedawna taką małą ambicję, żeby nie być takim festiwalowym dzieckiem we mgle i rozpoznawać tytuły, jakie pojawią się na WFF-ie. W tym roku to się już nie uda, ale na przyszłość chciałbym móc spojrzeć na jakiś tytuł i powiedzieć „o tym słyszałem idę/o tym słyszałem nie idę”. Dość sprawne poruszanie się po mainstreamie za bardzo kontrastuje u mnie ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Międzynarodowy Trybunał Karny [The International Criminal Court]

WFF 2013 - Międzynarodowy Trybunał Karny [The International Criminal Court]

Sekcja dokumentalna na WFF-ie jest zwykle obsadzona bardzo mocno i ciekawie (powiedział Q, dla którego to zaledwie drugi Festiwal), co – nie ukrywam – bardzo mnie cieszy, bo lubię dokumenty i te dobre chyba oglądam z jeszcze większą przyjemnością niż dobre filmy fabularne. Do filmu zachęciła mnie ciekawa i interesująca – choć niezbyt miła – tematyka dotycząca sądzenia najcięższych zbrodni ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Omar

WFF 2013 - Omar

W takim tempie to ja w grudniu dopiero skończę reckować wszystkie filmy, które widziałem na WFF-ie. A przecież taki mam zamiar i zrobię to, choćbym miał zacząć miauczeć! Miaaauuu. Przenosimy się do okupowanej Palestyny, w której mieszka tytułowy Omar. Spokojny raczej chłopak pracujący w piekarni w wolnych chwilach trenuje w ruchu oporu, by „kiedy chwila będzie odpowiednia” zaatakować z kolegami ...

Czytaj dalej »

WFF 2013 – Major [The Major]

WFF 2013 - Major [The Major]

No to szybko jeszcze jeden film zanim wyskoczę na następne seanse… Z gorącej Palestyny przenosimy się do zimnej, zaśnieżonej Rosji, gdzie poznajemy podekscytowanego pana, którego żona właśnie rodzi. Jadąc w pośpiechu do szpitala, gdzie poród ów ma miejsce, nasz koleżka ma wypadek, w którym śmiertelnie potrąca małe dziecko. Spanikowany dzwoni do kolegów, by pomogli mu zatuszować całą sprawę. Okazuje się, ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl