Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Archiwum tagów thriller

Projekt PPTR, odc. 2

Projekt PPTR, odc. 2

Czytając recki przynajmniej kilka razy natknęliście się już na pewno na wstawki, w których wkurzam się, że nie mam na Q-Blogu recenzji jakiegoś filmu, o której jestem przekonany, że ją pisałem. Piszę reckę, powołuję się na jakiś film, kukam w zakładki, żeby zalinkować do niego, a tu głośny DAFAK!? Cicho, głucho, ciemno wszędzie… No i koncepcja jest taka, żeby zamiast ...

Czytaj dalej »

Osiem

Osiem

Podobno dobry tytuł to podstawa każdego tekstu. Tak patrzę na te swoje tytuły i już wiem, dlaczego nikt mnie nie czyta. Dzisiaj nie będzie o kontynuacji „Se7en”. Motywem przewodnim dzisiejszej selekcji filmów będzie liczba 8. A konkretnie ocena 8. A jeszcze konkretniej ocena 8/10 – właśnie taką otrzymuje każdy z niżej opisywanych filmów. Nie wiem, ile ich będzie – tyle, ...

Czytaj dalej »

U-a-ha, Maniaki dwa

U-a-ha, Maniaki dwa

Pamiętajcie, jak gdzieś wyhaczycie konkurs na najgłupszy tytuł czegokolwiek, to zgłoście do niego ten wpis. Na początek cała fura dobrych wiadomości. Dobrych, zakładając, że ktoś w ogóle tęsknił za Q-Blogiem i codziennie go odświeża po trzysta razy (wiem, że nie, mam wgląd do statystyk :P). I już sto razy miał się odezwać z pytaniem, gdzie jestem i wyznaniem, że mu ...

Czytaj dalej »

Włoski tydzień, odc. 2

Włoski tydzień, odc. 2

Wpadło mi wczoraj w oko, że Ennio Morricone skrytykował Quentina Tarantino za nieumiejętne wykorzystywanie jego muzyki w swoich filmach. Opinia i gust – nikomu nie można zabronić posiadania swoich, więc komentować nie ma co, bądź co bądź autor muzyki wie najlepiej, do czego pasuje jego muzyka. Nie mogłem się jednak powstrzymać przed drobnym uśmieszkiem, bo nie podlega wątpliwości, że kto ...

Czytaj dalej »

Włoski tydzień, odc. 1

Włoski tydzień, odc. 1

Cóż, nie wiem czy na pewno będzie trwał tydzień i nie mam pojęcia, czy bez dwóch zdań będzie tylko i wyłącznie włoski, ale przynajmniej tytuł wpisu jest fajny. No i na pewno zgadza się „odc. 1”. Ideały w każdym bądź razie są szczytne – nadrobić trochę włoskich zaległości sięgających dalej niż ekipa Enterprise’a. Macabre (1980) [aka Macabro] Kiedy Mario Bava ...

Czytaj dalej »

1500

1500

Riddle Nie wiem, dlaczego czasem oglądam takie filmy, choć tych, które czekają na obejrzenie przeze mnie i wiem, że będą na pewno lepsze jest cała góra. Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie poza: bo tak. O „Riddle” nie wiedziałem nic. Tzn. wiedziałem, że gra w nim Val Kilmer co nie pozostawiało wątpliwości, że to będzie coś marnego, bo po ...

Czytaj dalej »

Zawrót głowy [Vertigo]

Zawrót głowy [Vertigo]

Czyli przygody z Alfredem Hitchcockiem ciąg dalszy. Nie wiem, jaki był ówczesny stan wiedzy kryminalistycznej, ale myślę, że gdyby „Vertigo” było jednym z odcinków „C.S.I.” to sprawca zbrodni doskonałej zostałby rozkminiony w 30 sekund, a potem nie byłoby czym zapełnić odcinka. Zresztą, nawet pomijając kryminalistykę, wystarczyły chyba dwa, trzy odpowiednie telefony i już z misternej intrygi zostałoby przysłowiowe pizdu. Nie ...

Czytaj dalej »

Projekt 1500, czyli chciałem, ale mi nie wyszło

Projekt 1500, czyli chciałem, ale mi nie wyszło

Do półtora tysiąca recek na Q-Blogu brakuje jeszcze 24 (słownie: dwadzieścia cztery). A gdyby tak za jednym zamachem je trzepnąć? No bo co, ja nie dam rady? JA nie dam rady? JA NIE DAM RADY?! No, mogę nie dać. Ale co szkodzi spróbować. Ryzyko [Boiler Room] Zaledwie dwanaście lat minęło od nakręcenia tego filmu, a mimo to oglądając „Boiler Room” ...

Czytaj dalej »

Red Lights

Red Lights

Zacznę może od tego, że nie było tak źle, jak spodziewałem się tego po zwiastunie. Lewitujący Robert DeNiro był do przełknięcia i nawet nie zajechało za bardzo komedią, czego się bałem. Ale co z tego skoro ten film to dobrze zrobiona śmiertelna nuda? Dwoje naukowców spędza każdą chwilę na demaskowaniu oszustów wszelkiej maści parapsychicznej. Uzdrowicieli, media (mediumy? ), słyszących głosy ...

Czytaj dalej »

Pokłosie

Pokłosie

Ohohoho, kolejny dobry polski film. Do lamusa więc odkładam swoją teorię o tym, że filmy, które mają swoją premierę w Gdyni nie mogą być aż tak dobre, skoro potem pół roku czekają na premierę ogólnopolską. Zresztą ta teoria i tak zdupy była. Dobry polski film. No właśnie – film. Spróbujmy więc potraktować go jak film i w miarę możliwości odciąć ...

Czytaj dalej »