Archiwum tagów komedia

Bol Bachchan

Bol Bachchan

Lubię trafić na dobry bollywoodzki film. Chyba nawet bardziej niż trafić na dobry hollywoodzki/niebollywoodzki film film. Bo film hollywoodzki/bollywoodzki nawet jeśli jest dobry, to raczej niczym nie jest mnie w stanie zaskoczyć. Znam fabułę, znam obsadę, znam twórców – z grubsza przed oglądaniem już wiem, czego się spodziewać i co mnie może w nim cieszyć. A w Bollywoodzie to nigdy ...

Czytaj dalej »

American Pie – Zjazd absolwentów [American Reunion]

American Pie - Zjazd absolwentów [American Reunion]

Nigdy nie byłem wielkim fanem „American Pie”. Średnim zresztą też nie. Obejrzałem, nie podobało mi się za bardzo, kolejnym częściom dałem święty spokój i do dziś ich nawet nie widziałem. Choć tak sobie myślę, że po zalewie świńskich komedii, jakie przyszły po AP to film ten obejrzany teraz może nawet wcale taki zły by nie był. Tak mi się wydaje, ...

Czytaj dalej »

Kac Wawa

Kac Wawa

No dobra, nie ma co dłużej czekać, pora po raz kolejny wystąpić w roli Adwokata Diabła. To paskudna rola, ale ktoś to musi robić… Zwykle potrzeba jakiegoś impulsu do zrobienia czegoś szalonego. W przypadku obejrzenia „Kaca Wawy” (choć Bóg mi świadkiem, że chciałem na to do kina iść, ale nikt nie chciał iść ze mną, a jak się już zebrałem ...

Czytaj dalej »

Ted

Ted

Nikt tak jak w Hollywood nie wie, jak zarabiać pieniądze. Oto kolejny przykład potwierdzenia tej tezy. Zrobili film z sympatycznym pluszowym miśkiem i teraz mogą trzepać kasę nie tylko z filmu, ale i ze sprzedaży replik sympatycznego pluszowego miśka. Genialne i zapewne przemyślane od pierwszej sekundy pracy nad filmem. Jedynym problemem, jaki mógł przeszkodzić realizacji tego śmiałego planu była możliwość ...

Czytaj dalej »

Dyktator [The Dictator]

Dyktator [The Dictator]

Historia stara jak świat. Fajne zwiastuny, fajne promosy, fajne happeningi, a potem film, który nie daje od siebie nic więcej. Wszystko co śmieszne było już w zapowiedziach (podwójnie śmieszne, bo choć czasem na krawędzi, to jednak z unikaniem obrzydliwości fekalno-nasiennych i gotów byś pomyśleć, że cały film też taki będzie przez co bardziej bawi cię zwiastun), a jeśli obsypanie prezentera ...

Czytaj dalej »

Casa de mi Padre

Casa de mi Padre

Ze zwiastuna, jak to ze zwiastuna, wynikało, że będzie nieźle, a może nawet bardzo dobrze. Szczególnie przy oglądaniu z przymrużeniem oka i z odpowiednim nastawieniem wynikającym z tego, że wie się, co się ogląda (zawsze trzeba wiedzieć, co się ogląda, a nie potem narzekać, bo się nie złapało, modne słowo, konwencji). Niestety, jak to bywa najczęściej, całość nie sprostała wymaganiom ...

Czytaj dalej »

Atakujemy 1400

Atakujemy 1400

Nie wiem, co mnie podkusiło do ataku na to 1400. Jakie 1400? No 1400 recenzji na Q-Blogu. W tej chwili brakuje do tej liczby tylko 14. Tylko i aż. Bo napisanie czternastu recek za jednym zamachem to nie takie hop siup, jakby się to mogło wydawać. Przy piątej/szóstej nadchodzi kryzys, a do końca w takim momencie jeszcze daleko. No ale ...

Czytaj dalej »

Projekt 2000 (Część 39)

Projekt 2000 (Część 39)

To będzie trudny odcinek. Podchodziłem do niego już parę razy i podejmuję próbę niestrącenia poprzeczki akurat teraz, gdy bardzo mi się nie chce. Nic mi się nie chce, aż się dziwię, że tak można A będzie trudny, bo rzuciłem okiem, jakie filmy wypadają następne w kolejce i nie jest różowo. Próbowałem też powybierać jakieś randomowo, ale wcale nie jest lepiej. ...

Czytaj dalej »

Goon, Megan Is Missing

Goon, Megan Is Missing

Dzisiaj o dwóch filmach skrajnie różnych, które łączy jeden wspólny mianownik – obydwa oparte są na faktach. Jeden chyba bardziej, drugi jak cię mogę. Goon Czyli film oparty na faktach bardziej. Nie guglowałem za tematem, więc cała sprawa może być zręczną manipulacją, choć wątpię. Na napisach końcowych są archiwalne urywki z meczów hokejowych z naszym bohaterem i wątpię, żeby komuś ...

Czytaj dalej »

Listy do M.

Listy do M.

Choć polska kinematografia ma na swoim koncie całą serię filmów o świętach polskich, to jednak do tej pory nie udało nam się stworzyć typowego filmu bożonarodzeniowego. Typowy film bożonarodzeniowy charakteryzuje się tym, że pojawia się w okolicach grudnia i opowiada o świętach Bożego Narodzenia. Odkrywcze. Każdego roku powstaje za oceanem przynajmniej kilka takich filmów, więc dziwne, że jakoś do tej ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl