Archiwum tagów komedia

MacGruber

MacGruber

Dziwna sprawa. W dobie masowych powrotów do kina akcji z lat 80. i zalewu nostalgii za dawnymi herosami kina akcji, którzy M-60 trzymaną w jednej ręce kosili całe oddziały latynoskich żołnierzy – żeby zobaczyć dobrą strzelaninę czy cool akcję trzeba się wziąć za komedię. O co chodzi? Czy kino lat 80. było tak bardzo dla jaj, że aktualnie, aby oddać ...

Czytaj dalej »

Nim diabeł się dowie, że stare wygi nie żyją

Nim diabeł się dowie, że stare wygi nie żyją

Stare wygi [Old Dogs] Bardzo łatwo jest rozpoznać cienki film. Wystarczy po jego obejrzeniu odczekać ze trzy tygodnie i siąść do pisania recki. Jeśli nie pamięta się nawet, o czym był dany film, wtedy wiadomo już na pewno, że był on cienki. Historia stara jak świat – zabawny trailer ze śmieszną małpą, a potem denny film też z małpą, ale ...

Czytaj dalej »

W After.Life`ie na Centuriona czekają już tylko Piłki z Jajami

W After.Life`ie na Centuriona czekają już tylko Piłki z Jajami

Kiedy ja się nauczę dwóch podstawowych rzeczy:– pisać recki zaraz po obejrzeniu filmu,– nie pisać recek, gdy chce mi się spać?Chyba nigdy. A teraz jeszcze dochodzi trzeci problem – chyba nie do końca umiem oceniać filmy w skali do 10. Życie jest ciężkie. Centurion Czekałem na ten film tak samo mocno jak i na „The Expendables” (BTW uciekł mi pokaz ...

Czytaj dalej »

Jutro będzie futro [Hot Tube Time Machine]

Jutro będzie futro [Hot Tube Time Machine]

Po zakończonym seansie rozbawiona Asiek spojrzała na mnie i mina Jej zrzedła. „Nie podobało ci się?” zapytała. Minę miałem obojętną i zgodnie z prawdą odparłem: „Nie no, może być. Ani szał, ani beznadzieja. Ot takie 3+). Aśkowi podobało się na wyższą ocenę. Uznała, że film jest zdecydowanie lepszy od „Kac Vegas„, z czym zgodzić się nie mogłem, choć „Kac…” też ...

Czytaj dalej »

Kac Vegas środkiem nadzwyczajnym publicznych wrogów Kick-Assa i zabójczego ciała

Kac Vegas środkiem nadzwyczajnym publicznych wrogów Kick-Assa i zabójczego ciała

Zdenerwowałem się dziś rano, kiedy tak leżąc zaraz po przebudzeniu pomyślałem o tych wszystkich filmach, które widziałem, a które z jakiegoś powodu nie doczekały się tu recenzji. Albo o tych, których recenzje myślałem, że napisałem a tymczasem szukając ich do zalinkowania okazywało się, że się myliłem i wcale ich nie napisałem. I pomyślałem sobie, że basta! Siądę i napiszę choć ...

Czytaj dalej »

Projekt 1000 (Część 20)

Projekt 1000 (Część 20)

Dzisiaj eksperymentalny odcinek Projektu 1000. Jednym okiem oglądam finał curlingu kobiet, a drugim zerkam tutaj i piszę. Bo w curlingu to wiadomo, emocje większe dopiero przy ostatnich kamieniach w endzie, a co za tym idzie pierwszych oglądać nie trzeba. A że jest późno i już lekko przysypiam, to postanowiłem się ożywić pisząc to, co właśnie czytacie. Że co? Nie lubicie ...

Czytaj dalej »

W dwóch słowach, czyli…

W dwóch słowach, czyli...

tak naprawdę w dwóch tysiącach słów. Czyli jak zawsze. 500 dni miłości [500 Days of Summer] OK, miała być sympatyczna romantyczna opowieść opowiedziana (opowiedziana opowieść, ble) w sposób świeży, różniący się od stereotypowej romantycznej komedii. Zresztą zgodnie z początkową inwokacją to nawet nie była historia miłosna. My ass. Znaczy z tym niebyciem historią miłosną. Bo że niby morał „kobiety są ...

Czytaj dalej »

Armored Blind Side Who Stare at Goats

Armored Blind Side Who Stare at Goats

Dobra, twardym trzeba być a nie miętkim. Zawsze tak jest, że oglądam jakiś film, a potem nie napiszę o nim od razu i tak wisi, wisi, wisi, aż w ogóle o nim nie piszę. Teraz jest nie inaczej. Co gorsza, o ile minilista tytułów obejrzanych już dobry miesiąc temu znajduje się zapisana na twardym dysku, to mam wrażenie, że widziałem ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl