Archiwum tagów komedia

Szefowie wrogowie [Horrible Bosses]

Szefowie wrogowie [Horrible Bosses]

Mam malutki problem z tym filmem. Nie żałuję, że poszedłem do kina, był taki jak się spodziewałem i na pewno jest fajną komedia, ale wg mnie 7/10 to dla niego ciut za mało, a 8/10 ciut za dużo. A że wraz ze zmianą skali ocen pozbyłem się połówek… Ostatecznie daję 7/10, bo po pierwsze nie podobało mi się zakończenie (jakby ...

Czytaj dalej »

Super, Hop, American Grindhouse, Księżniczka Żaba

Super, Hop, American Grindhouse, Księżniczka Żaba

O rany, ale mi się nic nie chce… I po tym niewątpliwym zachęceniu do dalszej lektury zapraszam na kolejną porcję skróconych recek filmów, których znów uzbierała się cała kupa. Nie mylić z tą drugą kupą! Hop Każdego roku filmy o Bożym Narodzeniu zarabiają od października po wrzesień całą furę pieniędzy. Inaczej jest w przypadku Wielkanocy – można spuchnąć, a i ...

Czytaj dalej »

Projekt 2000 (Część 33)

Projekt 2000 (Część 33)

Aligator [Lake Placid] Kolejny z silnie obsadzonej grupy filmów, o której w zasadzie mogę powiedzieć tylko jedną rzecz w zależności od tego czy mi się podobały czy nie. Ten mi się podobał. Ale skoro nic więcej nie jestem o nim w stanie napisać, to chyba jednak nie był na tyle dobry. Choć akurat w przypadku „Lake Placid” decydujący był fakt, ...

Czytaj dalej »

Projekt 2000 (Część 32)

Projekt 2000 (Część 32)

“Re- Animator 2” [“Bride of Re-Animator”] Dziś już… filmy tak nie kręcą, jak wtedy, gdy pierwszy raz oglądało się takie „Re-Animatory” np. Ale i takich filmów też już się nie kręci, czego przykładem sam Brian Yuzna, który postanowił nakręcić trójkę, a wyszło z tego żówno. Nie wiem tylko, dlaczego znowu nie widzę, żeby na Q-Blogu była recka trójki – dałbym ...

Czytaj dalej »

Arthur

Arthur

Arthur Bach (Russell Brand) wiedzie wesoły żywot alkoholika milionera. Wszyscy przymykają oko na jego wygłupy do czasu aż większe dobro wymaga tego, by poślubił córkę innego milionera, która ma wyprowadzić go na ludzi, a przy okazji pomnożyć majątek swój i jego. Niestety Arthur nie ma najmniejszej ochoty na ten ślub, a na dodatek zakochał się w skromnej dziewczynie, którą przypadkiem ...

Czytaj dalej »

Nocna randka [Date Night]

Nocna randka [Date Night]

Zabierałem się do tego filmu ze trzydzieści razy do tej pory. Miałem przeczucie, że może być fajny, ale z drugiej strony dlaczego miałby być fajny? Pojawił się w kinach, chyba szybko zniknął, bo wszyscy już widzieli go z R5-ki, a dystrybutorowi się nie spieszyło, a nigdzie nie widziałem, żeby ktoś się nim zachwycał, czy polecał jako komedie. Fakt, nigdzie wzmianek ...

Czytaj dalej »

Larry Crowne – uśmiech losu [Larry Crowne]

Larry Crowne - uśmiech losu [Larry Crowne]

Tomie Hanksie – jesteś świetnym aktorem, pozostań przy tym, co robisz najlepiej. Nio Vardalos – pogódź się w końcu z faktem, że sukces napisanego przez Ciebie filmu był jednorazowym wystrzałem, który już nigdy się nie powtórzy. Tytułowy Larry Crowne jest prostolinijnym pracownikiem supermarketu, który kocha swoją pracę i co miesiąc zostaje Pracownikiem tegoże Miesiąca. Niestety, kierownictwo dowiaduje się, że nie ...

Czytaj dalej »

Hall Pass, Lincz, Stake Land

Hall Pass, Lincz, Stake Land

Wstęp standardowy: no to szybciorem w dwóch słowach, bo nie mam czasu… Bez smyczy [Hall Pass] Żony postanawiają dać swoim napalonym na każdą dziurę po sęku mężom tydzień wolnego od małżeństwa. Podstarzałe chłopaki mogą bez konsekwencji robić to, co im się żywnie podoba. Kolejna komedia braci Farrellych, których choć lubię, to po obejrzeniu zwiastuna tego filmu szans mu żadnych nie ...

Czytaj dalej »

Sex Story [No Strings Attached]

Sex Story [No Strings Attached]

Nie sposób nie rozpocząć recki od braw dla dystrybutora za „polski” tytuł tego filmu. Zwykle można było się jeszcze sprzeczać, czy dystrybutor jest mądrzejszy od autorów filmu i zmienia tytuł na inny, bo będzie lepszy. Tu już się nie ma o co sprzeczać, a przekaz jest jasny. Angielski tytuł zmieniamy na inny angielski tytuł – oryginalny był kałowy, my wiemy ...

Czytaj dalej »

Żona na niby [Just Go With It]

Żona na niby [Just Go With It]

Parę dni temu gambit (dawno o Nim nie było) wysłał mi sms-a, w którym napisał, że odkrył tajemnicę Adama Sandlera. Otóż wg gambita, gdy przychodzi czas na nakręcenie nowego filmu, to Sandler zwołuje do siebie swoich kumpli, włączają kamery, improwizują bez scenariusza i w ten sposób powstaje następny film. Nie napisał, po jakim filmie doszedł do takich refleksji, ale myślę, ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl