Archiwum tagów kino kopane

Kidneypping – recenzja Pound o Flesh [Krwawy biznes]

Recenzja filmu Krwawy biznes Pound of Flesh z Jean Claude Van Damme w roli głównej.

Z jednej strony wydawać by się mogło, że kariera Jeana Claude’a Van Damme’a skończyła się dawno, dawno temu wraz z upadkiem VHS-u. Z drugiej Mięśnie z Brukseli całkiem nieźle sobie radzą w świecie 2.0 co i rusz „wygrywając Internet”. A to klipem nakręconym w całości na green screenie, a to reklamą Volvo, a to parę dni temu odtwarzając w jednym ...

Czytaj dalej »

The Raid 2

The Raid 2

Było tylko kwestią czasu, kiedy doczekamy się sequela „The Raid: Redemption„. Ogromna popularność pierwszego filmu nie pozostawiała wątpliwości, że to nie koniec przygody w towarzystwie dzielnego policjanta Ramy, który musi się sporo napocić, żeby przeżyć. I choć reżyser filmu – najgorętsze nazwisko ostatnich lat: Gareth Evans – zapewniał, że jego film od początku zaplanowany był jako trylogia, to raczej nie ...

Czytaj dalej »

The Wrath of Vajra

The Wrath of Vajra

Korzystając z chwili czasu, dwa słowa (dosłownie niemal) o filmie z tytułu. I refleksja, że zaległości recenzenckie rosną w zastraszającym tempie. Ostatecznie jednak dochodzę do wniosku, że lepiej oglądać niż pisać. Co prawda fabuła w tym filmie nie ma żadnego większego znaczenia, ale oto przed nami sekta Hadesu – stworzona przez Japończyków tajna grupa mająca pomóc od środka w podboju ...

Czytaj dalej »

Spieszmy się kochać nadzieje kina akcji, tak szybko odchodzą

Spieszmy się kochać nadzieje kina akcji, tak szybko odchodzą

Dawno już minęły czasy, kiedy zgodnie z jego nazwiskiem o filmach Tony’ego można było po seansie powiedzieć krótkie: „O jaaaa!”. Tony Jaa, trochę ponad dziesięć lat temu, przybył na ekrany kin niczym taran i kopniakami utorował sobie drogę do zasłużonego podziwu. Najpierw było „Ong Bak”, które uczyniło z niego momentalną gwiazdę i nadzieję kina kopanego. Całkiem słusznie, bo mówiąc kolokwialnie: ...

Czytaj dalej »

Legendary Amazons, Like Minds

Legendary Amazons, Like Minds

Minął prawie tydzień odkąd ostatni raz tu pisałem, ale nie widzę żadnych lamentów, powszechnych zbiórek na zbożny cel, jakim byłoby przywrócenie wpisów na Q-Blogu, ani choćby obcesowego nawoływania w komentarzach, że natychmiast mam coś stuknąć, bo nie ma co czytać. Co za tym idzie uznaję, że wszystko jest w jak najlepszym porządku i nie przejmuję się, skoro i Wy się ...

Czytaj dalej »

Historyczny dzień 2

Historyczny dzień 2

Kiedy dwa dni temu 22.5.2012 roku ogłaszałem mianem Historycznego Dnia, szczerze mówiąc nie miałem ku temu wielu powodów. Był to raczej „pomysł” na szybką notkę. Bo choć, rzeczywiście, zobaczenie kollywoodzkich gwiazdeczek na tle ogrodzienieckiego zamku był czymś nowym, to nie było w tym dla mnie niczego zaskakującego, bo wiedziałem, że wcześniej czy później takie coś zobaczę. Byłem akurat na miejscu, ...

Czytaj dalej »