Archiwum tagów horror

Strachy na licho – recenzja filmu Naznaczony: rozdział 3

recenzja filmu Naznaczony: rozdział 3

Jestem w ciężkim szoku. Myślałem, że trzeba mieć choć troszeczkę jakiegoś pomysłu, żeby nakręcić film. Tak tyci tyci. Nie mówię o niczym rewolucyjnym, ale o czymś, co by choć trochę widza zaskoczyło i co by ten widz zrozumiał sens zielonego światła dla twórców. A tu nie, nic nie trzeba, żadnego pomysłu. Wystarczy ograny tytuł, który wciąż ma potencjał na zarobek ...

Czytaj dalej »

Chiler* – recenzja filmu The Stranger

The Stranger Nieznajomy Eli Roth Chile

Nie do końca wiadomo, kto wpadł na ten pomysł, że Chile może się stać jednym z głównych ośrodków światowej kinematografii, ale tak obserwuję jednym okiem i widzę, że najwyraźniej Chilijczycy próbują. Co i rusz (zachowując stosowne proporcje) wpadam na jakiś chilijski film, a już na pewno o wiele częściej niż na filmy z Ekwadoru, San Marino czy Tadżykistanu. Spora w ...

Czytaj dalej »

Dom, w którym mieszka zło – recenzja filmu We Are Still Here

kadr z horroru We Are Still Here - Co obejrzeć w Halloween

Filmowy rok 2015 chyba powoli zaczyna wychodzić z dna, na jakim się znalazł. W czerwcu wielu filmów jeszcze nie widziałem, ale z tych, które widziałem – każdy fajny. A ten, o którym dzisiaj, najfajniejszy. Od razu mówię, że We Are Still Here to druga w tym roku Dycha po Mad Max: Na drodze gniewu. Dycha niespodziewana, choć film od dawna ...

Czytaj dalej »

Vagina dentata – recenzja filmu Zęby

Jess Weixler u ginekologa.

Prawdę powiedziawszy recenzuję ten film tylko dla fajnego głównego obrazka (ostatecznie z niego zrezygnowałem nie chcąc epatować) i niepowtarzalnych słów kluczowych. Choć przystępując do seansu miałem nadzieję na niezapomniane wrażenia, jakie tylko kino o zębach w pochwie może dać widzowi… Niestety, zawiodłem się. Pod tajemniczym tytułem wpisu kryje się mit seksualny traktujący o pochwie pożerającej penisa, utożsamiający męskie lęki wobec kobiet ...

Czytaj dalej »

Zmierzch ery found footage’y – recenzje Area 51 i Project Almanac

recenzja Area 51, recenzja Witajcie we wczoraj aka Area 51

Co za dużo to niezdrowo – powiedzenie to idealnie pasuje do sytuacji, jaka stała się udziałem found-footage’u, gatunku filmowego, który zrobił ogromną karierę po niebywałym wręcz sukcesie Blair Witch Project. Okazało się, że za drobne, które zostały po wizycie w KFC można zrobić film i nie tylko na nim zarobić, ale też zarobić na nim tyle, żeby potem do końca ...

Czytaj dalej »

Uwierz w ducha – recenzja Demonic

Recenzja wyprodukowanego przez Jamesa Wana horroru Demonic.

Jeśli aktualnie jesteście w trakcie poszukiwań jakiegoś niezłego horroru, który nie musi Was aż tak bardzo wystraszyć, ale przynajmniej powinien mieć jakiś pomysł – rzućcie okiem na Demonic. Dzieło określane w zwiastunach jako „film Jamesa Wana, twórcy Insidious i Piły„, które wcale filmem Jamesa Wana nie jest, to tylko – ach, no nikt by się nie spodziewał – chwyt marketingowy. ...

Czytaj dalej »

GirlHouse, czyli goło i niewesoło

psychopatyczny morderca obserwuje na komputerze nagą kobietę biorącą prysznic

Kilka gołych panienek zamkniętych w komfortowo wyposażonym domu, psychopatyczny morderca z erotycznym kompleksem z dzieciństwa oraz dziesiątki kamer rejestrujących wszystko, co się wydarzy. Z tego prostego przepisu na klasyczny slasher mogło wyjść coś fajnego. Ale nie wyszło. Wybaczacie ten niestandardowy wstęp, ale aktualnie jestem na etapie fascynacji SEO, a ze zgłębiania tematu jasno wynika, że wszystko co najważniejsze powinno być ...

Czytaj dalej »

Late Phases

"Late Phases" - fot. screen z Youtube

Poszukiwania czegoś sensownego, co pojawiło się w tym roku na filmowym firmamencie trwają. Wnioski z poszukiwania są coraz gorsze, ale wierzę w to, że kiedyś posucha się skończy. Ale jeszcze nie teraz, ale jeszcze nie „Końcowym Stadium” (oby tytuł był proroczy). O ile dobrze pamiętam, „Late Phases” pojawiło się wśród tytułów poleconych mi po moim dramatycznym apelu na Q-Fejsie o ...

Czytaj dalej »

Let Us Prey

"Let Us Prey" - fot. screen z Youtube

Najczęstszym problemem słabych filmów jest to, że po prostu nie wychodzą. Nie ma dobrego materiału, żeby coś z nim zrobić, nie ma dobrej ekipy, która by potrafiła wszystko ogarnąć, nie ma żadnego pomysłu, planem rządzi chaos – oglądasz dziesięć minut i już wiesz, że wszystko będzie do dupy. Z „Let Us Prey” jest odwroty problem. Nie miałem wrażenia, że coś ...

Czytaj dalej »