Archiwum tagów film wojenny

Lone Survivor

Lone Survivor

Wrócił Peter Berg, jakiego znamy i lubimy. Nie ten kopiujący z Michaela Baya i próbujący być bardziej rozrywkowy od niego (choć mnie się akurat „Battleship„ podobał :P), ale ten taki dokumentalno-rozrywkowy Berg z surowymi zdjęciami, które natychmiast wywołują u widza wrażenie realizmu wiejącego z ekranu. Ot takie „Friday Night Lights„ tylko, że na dużym ekranie i w Afganistanie, bo tam ...

Czytaj dalej »

Stalingrad

Stalingrad

Japonia. Na skutek trzęsienia ziemi pod jednym z zawalonych budynków uwięzona zostaje niemiecka turystka. Na ratunek rusza dzielny rosyjski ratownik medyczny. A dalej jest równie absurdalnie. Każdy wie, że jeśli zaczynasz film od trzęsienia ziemi to potem napięcie powinno tylko rosnąć. Wiedział o tym również reżyser „Stalingradu” Fedor Bondarchuk, bo nie minęło kilka minut filmu, a na ekranie mogliśmy podziwiać ...

Czytaj dalej »

Tajemnica Westerplatte

Tajemnica Westerplatte

Przywykłem już do bycia Adwokatem Diabła dla tego i tamtego filmu, a teraz znów postawię się w jego roli. Choć nie do końca, bo każdy kto ma oczy i zobaczy „Tajemnicę Westerplatte” musi dojść do wniosku, że porównywanie jej do „Kac Wawy” i rzucanie w jej stronę kilku więcej niż kąśliwych komentarzy nie świadczy dobrze o rzucającym. Może się ten ...

Czytaj dalej »

Zima leśnych ludzi, czyli Obława

Zima leśnych ludzi, czyli Obława

Ciekawe czy Stuhrowi i Bohosiewicz przeszło kiedyś przez myśl, że zagrają razem w takim filmie jak „Obława”. Właściwie dopiero podczas seansu uświadomiłem sobie (podczas sceny (nie)spółkowania), że przecież oboje zaczynali w tym samym kabarecie. Kabarecie, hmm, śmieszne jak to się różne ścieżki układają. Nie wiedziałem za dużo o „Obławie” ponad to co trzeba, a i nawet chyba tego nie wiedziałem, ...

Czytaj dalej »

My Way

My Way

Powoli wykruszają się filmy, na które czekałem. Dobrze przynajmniej, że w zasadzie żaden z nich nie daje ciała, choć nie da się ukryć, że czołowych miejsc na mojej liście ulubionych filmów też nie szturmują. Ale jak się czeka na jakiś film od roku, to raczej trudno, żeby okazał się on zaskoczeniem. Bo przez ten rok łowi się informacje na jego ...

Czytaj dalej »

Red Tails

Red Tails

Nie mają szczęścia do filmów chłopaki z Tuskegee, ale też ich historia jest raczej trudna do przeniesienia jej na ekran bez popadania w banał. W związku z czym najpierw był dość marny film telewizyjny, a teraz przyszedł czas na dzieło z rozmachem dużo większym, ale też nie do końca spełniający moje nadzieje w nim pokładane. A były spore – to ...

Czytaj dalej »

Hans Klops

Hans Klops

O ile w filmoznawstwie nie ma takiego pojęcie jak Coś, to odważnej próbie przeniesienia na ekran kinowy przygód polskiego wojennego superbohatera zabrakło właśnie tego nieistniejącego Czegoś. Jasne, filmowi zabrakło wszystkiego po trochu. Mógł mieć lepszą fabułę, aktorzy mogli zagrać lepiej, efekty specjalne mogły aż tak bardzo nie wyglądać jak polskie, muzyka mogła brzmieć lepiej, zdjęcia wyglądać ładniej, a teksty zostawać ...

Czytaj dalej »

Projekt 2000 (Część 37)

Projekt 2000 (Część 37)

Wczoraj mi się całkiem fajnie „Projekt” pisało, zobaczę jak będzie dzisiaj. Ale zacznę filmikiem z jednej z najlepszych komedii wszech czasów, bo dzisiaj jest najlepszy dzień w roku, by go tu wstawić. *** Ze śmiercią jej do twarzy [Death Becomes Her] Pamiętam, że za „pierwszą razą” film ów mi się nie podobał. Powód, myślę, prosty. Przyzwyczajonemu do zabijaki Bruce’a Willisa ...

Czytaj dalej »

Czas wojny [War Horse]

Czas wojny [War Horse]

Wchodzący właśnie na ekrany kin „Czas wojny” jest drugim filmem w ciągu ostatnich tygodni, którym Steven Spielberg przypomina się widowni jako reżyser. Udowadnia nim, że w tej materii ma ciągle sporo do powiedzenia i że nie usłyszeliśmy jeszcze jego ostatniego słowa. Steven Spielberg po kilkuletniej przerwie w reżyserowaniu, którą poświęcił głównie wyzwaniom producenckim powrócił ostatnio na reżyserski stołek „Przygodami Tintina”. ...

Czytaj dalej »

A Very Short Life, Kokuhaku, Gandhi to Hitler

A Very Short Life, Kokuhaku, Gandhi to Hitler

A Very Short Life Mają w Hongkongu taki swój system ratingowy filmów, wg którego opisywany właśnie film należy do Kategorii III – filmów dla widzów powyżej 18 roku życia. I w zasadzie tylko to, plus ciekawy plakat, skłoniło mnie do pomyślenia, że może warto na niego rzucić okiem. Po seansie się okazało, że chyba mogłem to sobie darować. No ale ...

Czytaj dalej »