Archiwum tagów Fakty – tak te autentyczne

Kamerdyner [The Butler]

Kamerdyner [The Butler]

Filmowy rok 2014 uważam za rozpoczęty! A rozpocząłem go dwoma seansami – powtórkowym „Rushem„ (dalej świetny) i premierowo-tytułowym „Kamerdynerem” (świetny wcale). Nowy film Lee Danielsa okazał się dokładnie taki, jak sądziłem po zwiastunie, więc trudno mówić o zawodzie, ale skłamałbym, gdybym powiedział, że nie liczyłem na to, że mnie zaskoczy. W końcu reżyser podjął tu w zasadzie dwa moje ulubione ...

Czytaj dalej »

Kapitan Phillips [Captain Phillips]

Kapitan Phillips [Captain Phillips]

Są jeszcze w ogóle fajne filmy, które nie są oparte na prawdziwych wydarzeniach?R (?R – pytanie retoryczne ;P). Tak się pytam. Nie narzekam, bo lubię filmy oparte na prawdziwych wydarzeniach. A im wydarzenie mniej przeze mnie znane, tym lepiej. Historii z „Kapitana Phillipsa” nie znałem. Gambit mówił przed seansem, że głośna, ale nie sprawdzałem. Oczywiście, słyszałem nie raz nie dwa ...

Czytaj dalej »

Wyścig [Rush]

Wyścig [Rush]

Rzadko się zdarza, że jakiś film zasługuje w moich oczach na maksa. Nic dziwnego, gdyby zdarzało się to często – nie byłoby się czym podniecać. I choć może 10/10 nie jest przeznaczone tylko dla filmów wybitnych, filmów, które rzuciły mnie na kolana, filmów, które wprowadziły kino w XXIII wiek itp., to jednak nie ulega wątpliwości, że nie wystarczy się bardzo ...

Czytaj dalej »

Wałęsa. Człowiek z nadziei. Chce się żyć

Wałęsa. Człowiek z nadziei. Chce się żyć

4.10.2013 roku. Warto zapamiętać tę, być może bezprecedensową w najnowszej historii polskiej kinematografii, datę. Właśnie tego dnia na ekrany kin weszły dwa bardzo dobre polskie filmy… (EDIT: Cały misterny lid wpisdu – właśnie odkryłem, że byłem na jakimś przedpremierowym pokazie „Chce się żyć” 😉 ) Wałęsa. Człowiek z nadziei O najnowszym filmie Wajdy wszyscy wiedzieli już wszystko przed jego obejrzeniem. ...

Czytaj dalej »

Pogorzelisko, Politechnika, Maelstrom = Denis Villeneuve

Pogorzelisko, Politechnika, Maelstrom = Denis Villeneuve

Pogorzelisko [Incendies] Kontynuujemy rozpoczętą wczoraj wycieczkę po kinie Denisa Villeneuve’a, którego najnowszy „Labirynt„ już od jutra będziecie mogli obejrzeć w kinach. A zaczynamy od najlepszego bez wątpienia filmu w jego dotychczasowej karierze – „Pogorzeliska”. „Pogorzeliska”, które zapewniło mu nominację do Oscara (BTW konkurowało m.in. z „Kłem„, który dziś w nocy będzie można zobaczyć w TVP2 – polecam) Kanada. Dwoje bliźniaków ...

Czytaj dalej »

Diana

Diana

Przed nami kolejny film z jakże licznie reprezentowanego gatunku „dobrze, że miałem na niego darmową wejściówkę”. O Księżnej Di napisano i nakręcono już chyba wszystko – przekonuję się o tym np. w każde święta bądź ważne wydarzenia w brytyjskiej rodzinie królewskiej, gdy w telewizji pokazują kolejny dokument o członkach tamtejszej monarchii. Temat to niewyczerpanych dokumentów począwszy od dumania nad tym, ...

Czytaj dalej »

Sztanga i Cash [Pain & Gain]

Sztanga i Cash [Pain & Gain]

Trudno się dziwić rodzinom ofiar, że kręcą nosem na nowy film Michaela Baya (delikatnie mówiąc kręcą nosem). Gdybym był na ich miejscu, to chyba też nie chciałbym, żeby Bay kosztem moich zamordowanych bliskich udowadniał światu, że potrafi zrobić kino z jajem bez wypaśnych efektów specjalnych. Jest połowa lat 90. Trzech kolesi z siłowni postanawia zarobić na życie. Porywają bogatego klienta ...

Czytaj dalej »

Call Girl

Call Girl

W oczekiwaniu na seans „Pacific Rim” zapodałem sobie głośną szwedzką produkcję o wiele mówiącym tytule „Call Girl”. Trochę naginam rzeczywistość, bo na seans czekam teraz, a CG oglądałem wczoraj, ale że dobrze takie zdanie wstępu zabrzmiało… Produkcja owa była głośna z powodu miniskandalu, jaki wywołała (a może to i maxiskandal był, nie siedzę w Szwecji i nie znam dokładnych proporcji). ...

Czytaj dalej »

Na przełamanie, czyli z dedykacją dla Roberta Lewandowskiego

Na przełamanie, czyli z dedykacją dla Roberta Lewandowskiego

Od kilku dni jesteśmy świadkami małego zastoju na Q-Blogu. Ani to nie pierwszy zastój ani nie ostatni, ale z każdym dniem coraz dłuższy i dłuższy. Paradoksalnie filmów oglądam całkiem dużo, tylko siąść i je opisać. No właśnie, „tylko”. Niby nic, a tu kolejny posterunek w „Far Cry 3” do wyzwolenia i czas ucieka. No ale czas się przełamać i w ...

Czytaj dalej »

Projekt 1500, czyli chciałem, ale mi nie wyszło

Projekt 1500, czyli chciałem, ale mi nie wyszło

Do półtora tysiąca recek na Q-Blogu brakuje jeszcze 24 (słownie: dwadzieścia cztery). A gdyby tak za jednym zamachem je trzepnąć? No bo co, ja nie dam rady? JA nie dam rady? JA NIE DAM RADY?! No, mogę nie dać. Ale co szkodzi spróbować. Ryzyko [Boiler Room] Zaledwie dwanaście lat minęło od nakręcenia tego filmu, a mimo to oglądając „Boiler Room” ...

Czytaj dalej »