Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Archiwum tagów dramat obyczajowy

Medium [Hereafter]

Medium [Hereafter]

Przyznam szczerze, że z lekko rozdziawioną japą przyjąłem napisy końcowe tego filmu i nazwisko „Peter Morgan” pod „Scenariusz”? Kurczę. Najpierw popsuł się Richard Curtis, a teraz padło na Morgana? Trzeba szukać jakiegoś kolejnego ulubionego scenarzysty? „Medium” wygląda bowiem tak jak gdyby przed rozpoczęciem pisania do niego scenariusza Morgan postanowił sobie przeczytać jakąś biografię Hitchcocka. Otworzył książkę i czyta: „Film powinien ...

Czytaj dalej »

Do szpiku kości [Winter`s Bone]

Do szpiku kości [Winter`s Bone]

Oglądanie „Winter’s Bone” w piątek nie było dobrym pomysłem. Wyjrzałem po seansie za okno i zobaczyłem takie „Winter’s Bone” za oknem. Co prawda nikt nie gotował mety, ale z grubsza widok był równie surowo-ponury. Tyle tylko, że w sobotę u mnie zaświeciło słońce, a w „Winter’s Bone” raczej nie ma tak dobrze… Nie ma tak dobrze, bo to film z ...

Czytaj dalej »

Kac Vegas środkiem nadzwyczajnym publicznych wrogów Kick-Assa i zabójczego ciała

Kac Vegas środkiem nadzwyczajnym publicznych wrogów Kick-Assa i zabójczego ciała

Zdenerwowałem się dziś rano, kiedy tak leżąc zaraz po przebudzeniu pomyślałem o tych wszystkich filmach, które widziałem, a które z jakiegoś powodu nie doczekały się tu recenzji. Albo o tych, których recenzje myślałem, że napisałem a tymczasem szukając ich do zalinkowania okazywało się, że się myliłem i wcale ich nie napisałem. I pomyślałem sobie, że basta! Siądę i napiszę choć ...

Czytaj dalej »

Biała wstążka [Das Weisse Band – Eine deutsche Kindergeschichte]

Biała wstążka [Das Weisse Band - Eine deutsche Kindergeschichte]

No dobra, mógłbym teraz wykorzystać okazję na choć chwilowe zostanie poważnym kolesiem, któremu podobają się też filmy bez krwi i cycków i rozpisywać się o tym, jak bardzo jestem zachwycony tym filmem Michaela Haneke, ale przecież nie będę hipokrytą. A to zdanie wprowadzenia jest potrzebne, bo choć z fotela nie spadłem podczas seansu, japy nie rozdziawiłem z zachwytu i nie ...

Czytaj dalej »

W dwóch słowach

W dwóch słowach

Zdaję sobie sprawę, że pierwszy film 2010 roku, któremu dam szóstkę zasługuje na osobną recenzję, ale zdaję też sobie sprawę z tego, że jak szybko nie napiszę jego recki to pewnie skończy na liście filmów, które zasługiwały na osobną recenzję, ale w końcu jej nie napisałem z nie wiadomych przyczyn. Znanych też jako lenius pospolitus. Skoro więc postanowiłem skrobnąć na ...

Czytaj dalej »

The Messenger

The Messenger

„Czytaj z kartki. Nie dodawaj nic od siebie. Nie używaj eufemizmów. Kiedyś jeden mój podwładny powiedział matce zabitego, że jej syn nie jest już z nami. Zrozumiała, że przeszedł na stronę wroga i zwyzywała go od zdrajców”. Cholera. Kiedyś uśmiechem politowania witałem motto minirecenzji Konrada J. Zarębskiego w telewizyjnym dodatku „Gazety Wyborczej” i przy okazji często dziwiłem się dziwnie przyznanym ...

Czytaj dalej »