Archiwum tagów Bollywood

Dhoom 3

"Dhoom 3" - fot. screen z Youtube

Dawno nic o Bollywoodzie nie było to teraz przerwa na dwa słowa o Indianach. A nie, o ichnim „Romeo (Romeu? Romele? 😉 ) i Julii„ pisałem. No to nie, nie tak dawno. Jest tradycyjnie bezsensowny wstępny akapit? jest! Seria „Dhoom” to chyba taki minibollywoodzki wynalazek, bo nie umiem znaleźć odpowiedniego porównania na Zachodzie. Biorą do niego (wynalazku) megaznanego aktora (ważne; ...

Czytaj dalej »

Goliyon Ki Raasleela Ram-Leela

"Goliyon Ki Raasleela Ram-Leela" - fot. screen z Youtube

Obecność w Warszawie gwiazdora bollywoodzkiego kina – Salmana Khana – to dobry punkt wyjścia do obejrzenia co tam nowego powstało w państwie indyjskim. Leciutko jestem już z bollywoodami w plecy, ale żeby za nimi nadążyć, to by trzeba nic nie robić tylko oglądać. Inna sprawa, że ostatnio nie było tam wiele ciekawego do obejrzenia lub wpadałem na miny. Co nie ...

Czytaj dalej »

Hoop Dreams i inne, gorsze filmy

Hoop Dreams i inne, gorsze filmy

Czas odrobić trochę reckowych zaległości – dwa tysiące recenzji same się nie zrobią! Mandela – Long Walk to Freedom8/10Bardzo porządny, choć bez porywów serca, biopic. I w zasadzie cóż tu więcej pisać? Ponarzekać co najwyżej można. Bo ww. film widziałem już jakiś czas temu, a prawdę powiedziawszy jeśli o czymś obejrzanym chciałbym napisać i mam co do napisania – to ...

Czytaj dalej »

Gwałt po bollywoodzku

"Kill the Rapist" - fot. screen z Youtube

Miała być dzisiaj kolejna część Prevuesów (trailer w miarę na bieżąco TUTAJ), ale wpadłem na inny temat, któremu uznałem, że warto poświęcić notkę. Krótką, jak to zawsze u mnie ;). Zawsze lubiłem i zwracały moją uwagę nieszablonowe akcje marketingowe nowych produkcji filmowych. Interaktywna strona YouTube „Niezniszczalnych”, czy virale z chatroomów, na których bogu ducha winni widzowie orientowali się, że właśnie ...

Czytaj dalej »

Special 26

"Special 26" - fot. screen z Youtube.com

Powtórzyłem sobie ostatnio „Kuch Kuch Hota Hai” i ponarzekałem na słabnącą kondycję bollywoodzkiego kina romantycznego. Kręcą tego jak zawsze na potęgę, ale co spróbuję, to potem muszę sobie wstrzyknąć jakieś antidotum. Niestety, filmów takich jak KKHH chyba już nie ma. „Chyba”, bo przecież wszystkich nie widziałem – nie sposób. Paradoksem w tej historii jest to, że filmy Karana Johara, reżysera ...

Czytaj dalej »

Top 10 filmów, które widziałem ostatnio

Top 10 filmów, które widziałem ostatnio

Żartuję, nie będzie kolejnego rankingu 😛 Pomyślałem jedynie, że wezmę dziesięć ostatnio obejrzanych filmów, które nie doczekały się recki na Q-Blogu i ułożę je od najgorszego do najlepszego. Taki sprytny jestem. I może zostając przy rankingowym metrażu filmowpisu w końcu uda mi się rzeczywiście tylko dwa słowa o filmie napisać? Aiyyaa 5/10 Jedno z dwojga: albo ja dawno nic nie ...

Czytaj dalej »

Źle w Bollywood

Źle w Bollywood

Cierpię od wczoraj na brak notki, a teraz jeszcze cierpię na brak czasu, więc chociaż takim miłym „drogopamiętniczkowym” zapychaczem rzucę. Nie macie pojęcia, ile radości może sprawić jedno słowo. Gramy w scrabble. Ja, Asiek, Julia i Justyna (bratanice Aśka). Zaczyna Asiek i układa: No to się odzywam:– Źle ułożyłaś.Asiek patrzy na mnie zaskoczona.– Jak to źle?– No źle?– Nie można ...

Czytaj dalej »

Bol Bachchan

Bol Bachchan

Lubię trafić na dobry bollywoodzki film. Chyba nawet bardziej niż trafić na dobry hollywoodzki/niebollywoodzki film film. Bo film hollywoodzki/bollywoodzki nawet jeśli jest dobry, to raczej niczym nie jest mnie w stanie zaskoczyć. Znam fabułę, znam obsadę, znam twórców – z grubsza przed oglądaniem już wiem, czego się spodziewać i co mnie może w nim cieszyć. A w Bollywoodzie to nigdy ...

Czytaj dalej »

Don 2, Przetrwanie [The Grey]

Don 2, Przetrwanie [The Grey]

Pierwszy „Don” mi się nie podobał. Prawdopodobnie widziałem go za wcześnie i jeszcze do niego nie dorosłem Widziałem go raz i wiele z niego poza piosenkami nie pamiętam. Na tyle, że byłem pewny, że zamiast Priyanki grała tam Bipasha i ją teraz do dwójki podmienili. Nikogo nie podmieniali – zdawało mi się. Piosenki z czasem polubiłem, ale do filmu nie ...

Czytaj dalej »

The Dirty Picture

The Dirty Picture

Czyli Bollywood w wersji biograficznej vel indyjska odpowiedź na „Boogie Nights”. Z zachowaniem odpowiednich proporcji oczywiście. I choć „The Dirty Picture” nie opowiada o indyjskim przemyśle porno (no trochę opowiada), to są niewielkie podstawy do tego, żeby porównywać go do dzieła Paula Thomasa Andersona. Po pierwsze jego akcja dzieje się kiedyś tam -dziesiąt lat temu, a po drugie jest to ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl