Kino polskie

Kochanie, chyba Cię zabiłem

Kochanie, chyba Cię zabiłem

Przyznaję, że czasem jestem chomikiem doświadczalnym albo sadomasochistą. Niepotrzebne skreślić. Z tego to właśnie powodu wybrałem się testowo na film z tytułu. Na sali byłem tylko ja i jakaś para (łysy i długonoga), która wpatrywała się w siebie i cały seans gadała. No 3/4, bo wyszła przed końcem – widać znudziło im się patrzenie na siebie. I w normalnych warunkach ...

Czytaj dalej »

Obietnica

Obietnica

Pisałem tu już ze dwa razy, że miałem całkiem pozytywne odczucia względem „Obietnicy”. Tak zwyczajnie, bez wygórowanych oczekiwań. Naprawdę porządny zwiastun obiecywał (nomen omen) dobry film brzmiący jeszcze lepszą muzyką. Po wizycie w kinie okazało się tak naprawdę, o co chodzi z tytułem filmu. Obiecanki cacanki, chciałoby się napisać, bo tytułowa obietnica stała się słowem rzuconym na wiatr i prysła ...

Czytaj dalej »

Kamienie na szaniec

Kamienie na szaniec

Właśnie mi się przypomniało, że przecież na „Kamieniach…” byłem w zeszłym tygodniu. No i o ile brak recenzji jakichś niszowych tytułów obejrzanych w domu jeszcze jakoś da się usprawiedliwić, to jednak wizyta w kinie powinna zostać odnotowana. Co za tym idzie – po azjatyckich podróżach wracamy na chwilę do kraju. O filmie Roberta Glińskiego było głośno na długo przed jego ...

Czytaj dalej »

Jack Strong

Jack Strong

Kto wie, czy to nie najlepiej zrobiony polski film rozrywkowy, jaki widziałem. Zastanawiam się. Przy okazji ciśnie się na palce myśl, że Pasikowski przez tyle lat starał się kręcić w Polsce amerykańskie kino („Reich”, „Demony Wojny”, „Blee”), a gdy w końcu przestał się starać, to jego filmy w końcu zaczęły być amerykańskie. Najpierw „Pokłosie„, teraz jeszcze bardziej „amerykański” Strong, oba ...

Czytaj dalej »

AmbaSSada SSie

AmbaSSada SSie

Dobra wiadomość! Wizyta w kinie na najnowszym filmie Juliusza Machulskiego może być świetną zabawą. Jeśli nastawicie się na nabijanie się z tego, jak zły jest to film :). Nie jest wielką tajemnicą, że nie jestem fanem Juliusza Machulskiego. Wg mnie wyszły mu może ze trzy filmy i to wszystko. Zachwytów nad „Kingsajzami” itp. nie podzielam i nie uważam, żeby Machulski ...

Czytaj dalej »

Będziesz legendą, człowieku

Będziesz legendą, człowieku

Miałem dzisiaj nic nie pisać, ale skoro jest ku temu okazja, to szybciutko w Dwóch Słowach (TM). O „Będziesz legendą, człowieku” było głośno odkąd tylko ten tytuł pojawił się w świadomości kinomanów i kibiców. Wybitny dokumentalista Marcin Koszałka dostał zgodę na towarzyszenie Reprezentacji Polski w trakcie przygotowań do EURO 2012 i już podczas trwania turnieju. Ze swoją kamera miał wjazd ...

Czytaj dalej »

Oszukane

Oszukane

Największe wydarzenie wczorajszej warszawskiej premiery „Oszukanych” miało miejsce zanim jeszcze rozpoczął się film – na scenę sali nr 1 w Złotych Tarasach weszła prowadząca imprezę Ewa Drzyzga i dała show, którego nie powstydziliby się najwięksi mistrzowie stand-upu. Widownia śmiała się jak na najlepszych komediach z Charlie’em Chaplinem, a prowadząca „Rozmowy w toku” zdawała się nie zauważać, jakie gafy popełnia. W ...

Czytaj dalej »

To niepokojące, czyli kilka recek

To niepokojące, czyli kilka recek

Remont remontem, ale tyle dni bez wpisów – to niepokojące. Niepokojące dlatego, że gdy na Mundialowie zacząłem się opieprzać, Mundialowo padło (poszło w zimowy sen, z którego kiedyś może się obudzi). A nie chciałbym, żeby z tego samego powodu padł Q-Blog. A już widzę, że niepisanie jest uzależniające… Zatem. Dużo ostatnio nie oglądałem (a w zasadzie oglądałem mało), ale żeby ...

Czytaj dalej »

1500

1500

Riddle Nie wiem, dlaczego czasem oglądam takie filmy, choć tych, które czekają na obejrzenie przeze mnie i wiem, że będą na pewno lepsze jest cała góra. Nie ma dobrej odpowiedzi na to pytanie poza: bo tak. O „Riddle” nie wiedziałem nic. Tzn. wiedziałem, że gra w nim Val Kilmer co nie pozostawiało wątpliwości, że to będzie coś marnego, bo po ...

Czytaj dalej »

Dokumentalnie, odcinek Któryś Tam

Dokumentalnie, odcinek Któryś Tam

Zgodnie z receptą Alfreda Hitchcocka zaczynamy od trzęsienia ziemi. I w tym momencie skończy się ścieżka recepty, bo potem napięcie będzie już tylko spadać. Sugar Man [Searching for Sugar Man] Historia poszukiwań tytułowego Sugar Mana. Utalentowanego muzyka Rodrigueza porównywanego przez producentów do Boba Dylana, który wydał w Stanach dwie płyty i nie zrobił żadnej kariery popełniając według legendy samobójstwo na ...

Czytaj dalej »