Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Poszedłbym

Poszedłbym, odc. 43

Poszedłbym, odc. 43

Happy Halloween! 20 000 dni na Ziemi – Nie poszedłbym Obejrzałbym za to w domu – to standardowo oznacza żółty nieposzedłbym. Myślę, że na wizytę do kina to propozycja tylko i wyłącznie dla fanów Nicka Cave’a. Bo i o nim to dokument – gdyby ktoś nie wiedział.  Pielgrzym & Pieskie życie – Nie poszedłbym Dwa filmy z Charlie’em Chaplinem – ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 42

Poszedłbym, odc. 42

Nie ma mnie przy kompie, a notka jest – cuda! 😛 Kurczę, ile premier, akurat jak nie mam czasu :/ Dlatego krótko.  Furia – Poszedłbym Na papierze wszystko wygląda znakomicie. Dobry reżyser pakuje Brada Pitta z kolegami do czołgów i każe im się napieprzać z innymi czołgami. Nie będzie to chyba Bitwa na Łuku Kurskim, ale też powinno być zajebiście. ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 41

Poszedłbym, odc. 41

Spokojnie, nie zapomniałem. Dracula Historia Nieznana – Nie poszedłbym Jedyny film, jaki w tegoweekendowym repertuarze wygląda choć trochę na blockbuster. Z tego wzgledu kino powinno być dla niego stworzone. Ale nie oszukujmy się, jeśli w głównej roli występuje Luke Evans to jest to co najwyżej blockbusterek. Filmów o Draculi było już milion pińcet, ten jak sądzę nie wyróżni się niczym. ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 40

Poszedłbym, odc. 40

Jutro rusza Warszawski Festiwal Filmowy i może nie być czasu na tradycyjnego Poszedłbyma. Zatem znów witam w choć wieczorem do żadnego kina nie idę, jak to drzewiej bywało w takich czwartkowych przypadkach.  Zaginiona dziewczyna – Poszedłbym Byłem, widziałem, na pewno nie będę zniechęcał do seansu. O moich wrażeniach można sobie poczytać w recenzji i od razu mówię, że sporo w niej ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 39

Poszedłbym, odc. 39

Poszedłbym w a to jak zawsze oznacza, że na coś idę i o tym czymś napiszę w piątek. A konkretnie o:  Annabelle – Poszedłbym Na żółto, bo – powiem szczerze – nie przepadam za chodzeniem do kina na horrory. Wolę kontrolować sytuację, wiedzieć, w którym momencie sobie sciszyć głos, żeby się nie przestraszyć itp. A w kinie człowiek jest bezbronny. ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 38

Poszedłbym, odc. 38

Wstęp. Bez litości – Poszedłbym Lubię Denzela Washingtona, lubię filmy Anthony’ego Fuquy – poszedłbym. Co nie oznacza, że nie dostrzegam problemu. Nie ma co ukrywać, że Denzel już dawno nie nakręcił niczego dobrego, właściwie można o nim spokojnie mówić jako o kolejnej ofierze klątwy oskarowej. Od momentu otrzymania Golasa gra w filmach porządnych, ale nic ponad to („Człowiek w ogniu„ ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 37

Poszedłbym, odc. 37

Tegotygodniowe „Poszedłbym” w a to oznacza, że idę dziś na coś do kina. Na coś, czego recenzja jutro. A tym czymś jest:  Miasto 44 – Poszedłbym Załapałem się na zaproszenie na pokaz przedpremierowy (mierzi mnie nazwa „pokaz przedpremierowy”, jeśli mowa o seansie o 20.30 przeddzień premiery), ale i bez niego bym na „Miasto 44” poszedł. O bilety bym się nie ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 36

Poszedłbym, odc. 36

Marny okres w kinach trwa. W tym zestawie chyba nie znajdzie się nic, czego nie można by na spokojnie obejrzeć sobie w domu, gdy już przyjdzie na to czas. Gdybym tylko tu był – Nie poszedłbym Dwa słowa: Zach Braff. To dobre dwa słowa, wskazujące na to, że na pewno nie można tego filmu skreślić i można go śmiało wypróbować. ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 35

Poszedłbym, odc. 35

[Zostawię tu miejsce na wstęp, może potem coś mi do głowy przyjdzie to dopiszę.]  Sin City 2: Damulka warta grzechu – Nie poszedłbym Prawdziwy no-brainer. Nie czekałem na dwójkę, nie przepadam za jedynką, kino noir to nie jest moja bajka – widziałeś jeden, widziałeś wszystkie. To tak jak z muzyką bluesową. Obejrzę na pewno, spokojnie, w domu. Nie sądzę aby ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 34

Poszedłbym, odc. 34

Bida w tym tygodniu. W zasadzie jeden tylko film godny uwagi, ale za to bardzo. Jeśli chodzi o resztę, to będę się musiał gimnastykować, żeby cokolwiek o nich napisać. Pod koniec wakacji ludzie do kina nie chodzą tylko zeszyty kupują, czy jak?  Boyhood – Poszedłbym „Arcydzieło” słyszę tu i tam już od dawna. I choć muszę szczerze przyznać, że jakoś ...

Czytaj dalej »