Poetyczne dale

Mistrzowsko-europejska poezja

Mistrzowsko-europejska poezja

Nie ma wyjścia, tutaj też napiszę o dzisiejszej decyzji z Cardiff. Na blogu z wierszykami Alme znalazłem wierszyk dotyczący wyboru Polski i Ukrainy na który odpisałem innym wierszykiem. Jak się komuś bardzo chce może kontynuować maraton wierszykowy. Wierszyk Alme: No i stało się – naszych wybralize wzruszenia nas całkiem zatkało,finał Mistrzostw Europy nam daliza pięć lat – ależ będzie się ...

Czytaj dalej »

Pedofil, gej i liberał

Pedofil, gej i liberał

Pisałem ostatnio jak to nieświadomie tworzę różne rymowane pierdoły podczas brzdękania na gitarze. Przypomniałem sobie wczoraj, że to nie jest jedyny moment, w którym budzi się we mnie dusza Adama Mickiewicza (pomijam sytuacje, w których świadomie i z własnej woli się ona budzi). Jeszcze jednym sposobem na wywołanie we mnie poetycznej duszy jest inna poetyczna dusza. Brzmi to dość romantycznie, ...

Czytaj dalej »

Kiedyś to było fajnie na prf’ie

Kiedyś to było fajnie na prf'ie

Tak mi się na wspominki wzięło i przeglądam archiwum postów z pl.rec.film na Google’u. Kiedyś to całkiem fajna grupa była i nawet inspirowała mnie do pisania wierszy. No właśnie, dobra okazja do odkurzenia działu „Poetyczne dale”, który kurzy się już lekko ze dwa lata. Cały wątek tutaj. A niżej odrobina poezji by me: Natenczas Wojmat chwycił na taśmie przypiętąSzpilę swą ...

Czytaj dalej »

KIEDYŚ TO MI SIĘ CHCIAŁO…

KIEDYŚ TO MI SIĘ CHCIAŁO...

NARRATORRozstałem się z wami, do Józefa kiedyBracia przyjechali w ucieczce od biedy.Żyli sobie w zgodzie, na Egiptu ziemiI nie było kłótni żadnych między niemi.Jednak na Józefa także przyszła pora,By się z światem żegnać. Wezwano doktora. DOKTORDrogi mój Józefie, ja ci nie pomogęWszak gryzie gangrena dawno twoją nogę.Masz już lat sto dziesięć więc mi nie narzekajTylko leć ku niebu i chwili ...

Czytaj dalej »

ZŁOTA RYBKA

ZŁOTA RYBKA

Wysłałem rano nowy wierszyk: Tak się dziś zastanawiałemCzy dajecie jeszcze RybkiJeśli bowiem nie dajecieTo ja jestem bardzo szybkiSkoro teraz wpadł do głowyMi ten pomysł, że już koniec,Że za darmo Rybek nie ma.A ja głośno krzyczę: O nie!Bo nadzieję miałem dużą,Że się w końcu na coś przydaTo, że umiem wierszem pisać,A tu widzę nici chyba.Póki co nie składam broniI o Rybkę ...

Czytaj dalej »

ZŁOTA RYBKA

ZŁOTA RYBKA

Walczę dalej, choć w sumie nawet nie wiem czy dają za darmo te rybki, czy nie. Słucham od wczoraj i ani jednej nie dali jeszcze skurwisyny! Walki mej o Złotą RybkęDzień dziś drugi się zaczyna,Bo nie poddam się bez walki –Dzielny ze mnie chłopaczyna.Wymyśliłem sobie przeto,Że do czasu akceptacjiBędę słał Wam ile wlezie,Aż do przyznania mi racji,W każdym mailu jakiś ...

Czytaj dalej »

ZŁOTA RYBKA

ZŁOTA RYBKA

Postanowiłem powalczyć o Złotą Rybkę w Lecie z Radiem. A co mi tam. Wysłałem im wierszyk, a jak nie dadzą, to będę wysyłał kolejne aż się złamią. Pierwszy wierszyk jest taki: Panie Romku, niech Pan zgadnieCo ja robię. Lata z RadiemSłucham sobie. Ucho słyszy,Że nie świnki, ani myszy,Ale rybki rozdajecieW tym porannym z Radiem LecieWięc już w głowie myśl jest ...

Czytaj dalej »

ODA DO LODA

ODA DO LODA

O Ty, co o Tobie nikt jeszcze nie napisał ody,Ty, który się składasz głównie z zimnej wodyI rymujesz się sprytnie wraz ze słowem „oda”,Że aż nie wykorzystać tego w odzie szkoda! Więc piszę w tej odzie o lodzie,O lodach na patyku co je ludzie jedzą codzieńO tych w rożku i tych w kubeczku,Co, gdy gorąco, to robią przyjemnie w dzióbeczku. ...

Czytaj dalej »

INTRENET

INTRENET

„Intrenet” czyli tren o Internecie. Kolejny prawie dwudziestoczterogodzinny rozbrat z siecią z powodu jej całkowitego padu, obudził we mnie poetę. Let’s go! Wielkieś mi uczynił pustki w domu moim,Mój drogi Internecie, tym zniknieniem swoim!Pełno mam zajęć, a jakoby żadnego nie było:Jednym maluczkim Sieci padem tak wiele ubyło.Tyś Siecio odpowiedzi właściwe, na wszystek spiewała,Wszytkieś informacje szukane zawżdy podawała.Nie dopuściłaś szukającemu nigdy ...

Czytaj dalej »

TELEKOMUNIKACYJNY WIERSZYK

TELEKOMUNIKACYJNY WIERSZYK

[Prawie pięć lat minęło od napisania przeze mnie tego wierszyka, a generalnie nic się nie zmieniło.] „Jaki internet tani”-Mówił raz pan do pani.„Impulsy tanie jak woda,I mała w nich przeszkoda,By z światem się połączyćI połączenie skończyćDopiero, gdy my chcemy,A nie jak dociągniemyKońca impulsa jednegoDo dzisiaj tak drogiego.Bo teraz taniej będzieNa wsi, w mieście i wszędzie.”Panią słysząc te słowaZaraz rozbolała głowa.Nareszcie ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl