Miszmasz

Mafia dla psa

Mafia dla psa

To takie ładne, że aż na bloga se wrzucę ożywiąjąc go z zombie-niebytu (nie wiem, skąd ta dziura, ale nie zamierzam narzekać <- TWIST) Zerżnięte ze wszystkiego, głównie z tego: Ale i tak ładne

Czytaj dalej »

Trailer recenzji, których wkrótce można spodziewać się na Q-Blogu

Trailer recenzji, których wkrótce można spodziewać się na Q-Blogu

No nie kłamię! Spodziewać się można… ;P A na razie po kliknięciu w plakacik można zapoznać się z oceną dla danego filmu, jeśli jeszcze nie widzieliście jej na Q-Fejsie. Zaskakująco dużo ósemek. A najlepsze z tego zestawu są pierwsza część „Gangów Wasseypuru” (królestwo za część drugą) oraz druga część „Tropa de Elite”. (Dla równowagi najgorszy też jest film indyjski ;P ...

Czytaj dalej »

Rocznica

Rocznica

Ale nie ta, o której myślicie. 1.8.2004 roku na skutek odłamania się fragmentu bocznicowego bloksa powstał Q-Blog. Pstryk i minęło osiem lat. Z tej okazji zaprosiłem dla Was dzisiaj do Warszawy Madonnę. Wieczorem zagra koncert na Narodowym. A dla siebie znalazłem na guglach torcik. Wymazałem niepotrzebne imię „SAMUEL” i voila:

Czytaj dalej »

Igrzyska…

Igrzyska...

Ogłoszenie parafialne: Przepraszam, że nie odpisuję na niezwykle celne i trafne (to to samo, wiem) komentarze pod recką batmanową 😉 ale wiecie, igrzyska olimpijskie są. I te igrzyska źle wpłyną na Q-Bloga. Bo o ile EURO było tylko wieczorem, to igrzyska są na okrągło. A ja je lubię oglądać. Na filmy i seriale więc już czasu nie ma (ale celnym ...

Czytaj dalej »

Okrągli jak piłka, odc. 4 – Wybór selekcjonera

Okrągli jak piłka, odc. 4 - Wybór selekcjonera

Scena 1 i ostatnia WNĘTRZE. SALA KONFERENCYJNA HOTELU VICTORIA. DZIEŃ Godzina 9:57 Za długim stołem ustawionym przy jednej ze ścian sali konferencyjnej siedzi ANTONI PIECHNICZEK i przegląda coś na laptopie. Naprzeciwko stołu widać rzędy krzeseł, które zajmują CZŁONKOWIE ZARZĄDU PZPN-U, którzy na posiedzeniu mają wybrać nowego selekcjonera reprezentacji Polski. Do PIECHNICZKA podchodzi GRZEGORZ LATO i poklepuje go po plecach zaglądając ...

Czytaj dalej »

No i wylądowałem w FILM-ie

No i wylądowałem w FILM-ie

Nie, żebym się dziwił. W końcu – po pierwsze – mam zajebistego bloga, d’oh, po drugie jestem skromny, a po trzecie sam się do tekstu wypowiedziałem. Towarzystwo mam zacne, bo mierzwiakowe (jak przystało na narcyza-egoistę reszty blogów nie znam, bo tylko swojego czytam): Całość w najnowszym numerze miesięcznika FILM. PS. Kurczę, trzeba będzie chyba ożywić ten nieszczęsny Kulinarny Leksykon… PS2. ...

Czytaj dalej »