Miszmasz

JESTEM PODEKSCYTOWANY!

JESTEM PODEKSCYTOWANY!

No i zaczęło się! Przed sekundą skończyło się odliczanie, teraz wychodzą faceci z bębenkami, a cały stadion pokryty jest wodą. Tak, tak. Igrzyska olimpijskie się w końcu rozpoczynają! Przyszło czekać cztery lata, ale tak po prawdzie to nawet się nie obejrzałem jak ten czas zleciał. Zresztą i te dwa tygodnie zlecą w tempie ekspresowym… no, ale na razie nie ma ...

Czytaj dalej »

[„WIELKA WODA – MARYLA RODOWICZ & ALIBABKI]

["WIELKA WODA - MARYLA RODOWICZ & ALIBABKI]

Trzeba mi wielkiej wody,  tej dobrej i tej złej.  Na wszystkie moje pogody, na niepogody duszy mej –  trzeba mi wielkiej drogi  wśród wiecznie młodych bzów…Na wszystkie moje złe bogi  i niebogi z moich snów.  Oceanów mrukliwych  i strumieni życzliwych,  czarnych głębin niepewnych  i opowieści rzewnych…Drogi białosrebrzystej, dróżki nieuroczystej,  piachów siebie niepewnych  i ptasich rozmów śpiewnych…  I tylko taką mnie ...

Czytaj dalej »

NO I PO MECZU

NO I PO MECZU

Tyle było czekania, tyle podniecania, tyle gadania, a tu jak zwykle ciach mach i po emocjach. Zresztą czy w ogóle były jakieś emocje? Bo wiecie, dziś grała Wisła Kraków z Realem Madryt. No i przebieg meczu był dokładnie taki jaki powinien być. Po spokojnej w gruncie rzeczy grze Real wygrał na spokojnie 2:0 po dwóch bramkach Morientesa. Morientesa, który ledwo ...

Czytaj dalej »

ZDENERWOWAŁEM SIĘ!

ZDENERWOWAŁEM SIĘ!

Czekałem cztery lata na olimpiadę, no i się doczekałem. Cieszyłem się, że będzie co oglądać i faktycznie będzie co oglądać już od piątku… No, ale myślałem, że to z miesiąc potrwa, a to tylko dwa tygodnie :(( Bez sensu. Tyle wydarzeń ściśniętych w dwa tygodnie – nie ma wała żeby dało się obejrzeć wszystko – nie dlatego, że czasu brak, ...

Czytaj dalej »

IRLANDZKIE KLIMATY

IRLANDZKIE KLIMATY

http://www.mandaryna.com… hehe, mój światopogląd runął gwałtownie w momencie, gdy otrzymałem tego linka od Robsona. Żyłem sobie w błofiej nieświadomości, a tymczasem po wklikaniu sobie w IE tego linka, do moich uszów dotarło wycie Mandaryny czyli prywatnie żony Wiśni Ech. Podziwiam ją za jedno – trzeba mieć niezłą odwagę żeby występować publicznie mimo tego, że nie posiada się głosu. Jak rany. ...

Czytaj dalej »

TA KOLEJNA NIEEDZIEEELAAA

TA KOLEJNA NIEEDZIEEELAAA

Korzystając z chwili wolnego czasu w oczekiwaniu na połączenie z siecią, które według moich pobieżnych rachunków powinno pojawić się za jakieś pięć dziesięć minut, naskrobię parę słów. No bo co innego można zrobić mają dziesięć minut. Niewiele. Zresztą muszę wyznaczyć sobie jakąś dyscyplinę blogową, bo bez tego blog ów umrze szybciej niż się narodził. A narodził się bardzo szybko. Jak ...

Czytaj dalej »

ODPUST

ODPUST

Dzisiaj wielki dzień w życiu parafii Ogrodzieniec. Wielki, bo mamy odpust! Miastowi może nie wiedzą co to takiego (a Robson to na pewno, bo on ateista ) więc powiem, że to takie święto caaałej parafii, obchodzone raz do roku z uroczystą mszą swiętą i dziesiątkami kramów rozstawionych wzdłuż każdej ulicy prowadzącej do kościoła. Zresztą dla wielu taki odpust to przede ...

Czytaj dalej »

ODA DO TECHNIKI

ODA DO TECHNIKI

Dawno już temu doszedłem do wniosku, że nawet w połowie nie wykorzystuję możliwości jakie daje mi internet. I co gorsza nawet nie wiem czemu tak się właśnie dzieje. Na szczęście ostatnie dni otworzyły mi oczy na sporo ciekawych rzeczy, o których wiedziałem, ze istnieją, ale jakoś nigdy nie chciałem z nich skorzystać. A teraz co dzień znajduję sobie nową zabawkę. Jeszcze ...

Czytaj dalej »