Miszmasz

PROMYK SŁONKA DLA KAŻDEGO

PROMYK SŁONKA DLA KAŻDEGO

Zapraszam wszystkich na bocznicowego bloga http://bocznica.blox.pl Znajdziecie tam promyk słonka, który złapał dla nas mój przyjaciel Robson. Spieszcie się zanim wszystkie promyki zostaną rozchwytane!!

Czytaj dalej »

SERWISY RANDKOWE

SERWISY RANDKOWE

Dziwne uczucie. Siedzę przed kompem i czuję, że mam ochotę coś napisać, ale zupełnie nie wiem co. Totalna pustka. Nie ma się co dziwić, bo nic ciekawego się nie dzieje w najbliższym moim otoczeniu, ale żeby tak w ogóle nie mieć żadnego pomysłu to się już w głowie nie mieści. Wszystko przez tą dobrą pogodę Paradoksalnie zawsze więcej chęci do ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ JEDENASTY

DZIEŃ JEDENASTY

„Jesteśmy mężczyznami! Poprzez wieki w trudnych czasach zawsze czuliśmy potrzebę powrotu do naszych jaskiń. A tak się złożyło, że teraz w erze nowoczesności nasze jaskinie są w pełni skanalizowane więc sedes to dla nas ostatni basion, końcowy azyl, ostatni kawałek metra kwadratowego naszego męskiego świata. Jest gdzie usiaść, można poczytać i co to cholerna różnica jaki jest zapach? Ponieważ dla ...

Czytaj dalej »

WALENIE W BASENIE…

WALENIE W BASENIE...

… czyli takie wieloryby Przyszły mi one do głowy w procesie wymyślania kontrowersyjnego tytułu zwykłej notki, która powstaje właśnie w nagłej potrzebie napisania czegoś. Napisania spowodowanego nagłym przypływem samotności i dziwnych myśli. Filmowi się nie udało ich odgonić więc może jak zajmę się pisaniem to mi przejdzie. A na razie wzdycham sobie ciężko, bo chętnie bym posłuchał Batalionu Zmarłych i ...

Czytaj dalej »

[„COME HERE” – KATH BLOOM]

["COME HERE" - KATH BLOOM]

There’s wind that blows in from the north.And it says that loving takes this course.Come here. Come here. No I’m not impossible to touchI have never wanted you so much.Come here. Come here. Have I never laid down by your side.Baby, let’s forget about this pride.Come here. Come here. Well I’m in no hurry.Don’t have to run away this time.I ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ DZIESIĄTY

DZIEŃ DZIESIĄTY

„Ja jestem na straty. Jestem kimś, kogo zaproszono na przyjęcie, on nie przyszedł i nikomu nie sprawiło to absolutnie żadnej różnicy.” – Rambo 2

Czytaj dalej »

LEON ZAWODOWIEC 2 (1)

LEON ZAWODOWIEC 2 (1)

No proszę, okazało się, że jest coś takiego jak za długi wpis… Wrrr… No nic, podzelę zatem na dwie części, co począć… Z ROZJAŚNIENIA PLENER. PODWÓRKO DOMU NA PRZEDMIEŚCIACH NIEBA. DZIEŃ Mężczyzna w przykrótkich spodniach, płaszczu, okrągłej czapeczce i okularach lennonkach siedzi na małym, drewnianym stołeczku i doi krowę. Ten mężczyzna to LEON. Podgwizduje „Shape of my Heart” Stinga oblizując ...

Czytaj dalej »

LEON ZAWODOWIEC 2 (2)

LEON ZAWODOWIEC 2 (2)

Uprasza się zaglądające tu po raz pierwszy osoby o zwrócenie uwagi na to, że wpis ten jest dokończeniem wpisu poprzedniego, a co za tym idzie od poprzedniego wpisu czytać ów tekst należy Dziękuję za uwagę. Z ROZJAŚNIENIA WNĘTRZE. PIEKŁO, GABINET GŁÓWNEGO SZATANA. WIECZNA NOC Do gabinetu wchodzi ASMODEUSZ ASMODEUSZSiemka Główny Szatanie. Co tam? GŁÓWNY SZATANMały egzamin z historii piekła. Odpowiesz ...

Czytaj dalej »

PODRÓŻ SENTYMENTALNA

PODRÓŻ SENTYMENTALNA

No i wróciłem z uczelni. O dużo wcześniej niż powinienem, ale jakoś nie mam wyrzutów sumienia – zresztą nigdy ich nie miewam jeśli idzie o temat uczelni. Poza tym ja się zapisywałem żeby mnie nauczyli o reklamie, a nie o prognozach i symulowania czegoś tam, czy o innych badaniach operacyjnych. Do niczego mi to nie jest potrzebne. Niestety czas leci, ...

Czytaj dalej »