Drogi Pamiętniczku

Dzisiaj się ukulturniam

Dzisiaj się ukulturniam

PS. W weekend może być cienko z wpisami (choć nie musi) (oczywiście, jeśli kogokolwiek to obchodzi ),  ale za to lajw z niedzielnych Oscarów powinien być. Z naciskiem na słowo: powinien.

Czytaj dalej »

Nuda u dentysty

Nuda u dentysty

Wbrew pozorom nie będzie to notka o nowym filmie Krzysztofa Zanussiego, a jedynie krótkie i szybkie (bo zaraz północ, a kalendarz z dziurą!) refleksje na temat mojej dzisiejszej wizyty u dentysty. Kozaczył nie będę. Dentysty się boję. Znaczy tej całej otoczki „wizyty u dentysty”, a nie konkretnego faceta, który mi w pysku grzebie. Dentysty bałem się zawsze, odkąd pamiętam. Przez ...

Czytaj dalej »

Jak zostałem komiksiarzem

Jak zostałem komiksiarzem

Ale tak naprawdę to komiksiarzem zostałem dwa dni temu. Natchnęły mnie te wspaniałe dzieła wyszperane na Stopklatce. TO dzieło i TO dzieło. W przypływie natchnienia stworzyłem na kanwie jednego z nich swoje dzieło. Podobno równie marne jak pierwowzór, ale ja zamiast brać to za komplement, wolę po prostu uznać, że zostałem niezrozumiany, jak wielu wybitnych twórców przede mną Beware: Kurde. ...

Czytaj dalej »

Q-Blog podsumowany :)

Q-Blog podsumowany :)

Zaglądam do statystyk, a tam jakiś nieznany link (znaczy się znany, bo przecież wiem, co to Blog Roku 😉 ale ani się nigdzie nie zgłaszałem, ani nic). Klikam, a tam: Hehe, no nie sposób się nie zgodzić

Czytaj dalej »

Odleciałem

Odleciałem

Niestety, nie będzie o żadnym filmie, który mnie urzekł, ani o tym, że zostałem drugim po Hermaszewskim polskim kosmicznym pilotem. Choć to drugie bardziej. Możecie przestać czytać, bo to notka z gatunku „Drogi Pamiętniczku”. Pomyślałem po prostu, że warto ku pamięci napisać, ze dnia tego i tego… rymnąłem jak długi po oblodzonych schodach w dół. Niby nic, ale to chyba ...

Czytaj dalej »

Zszedłem do podziemia

Zszedłem do podziemia

Nie ma litości dla weteranów. Kolejny cios wyprowadzony w moją brodę przez UPC przyniósł skutek. Zmuszony zostałem do zejścia do internetowego podziemia i zamiast na własnych śmieciach, nadaję z kafejki internetowej. Mam nadzieję, że stan ten nie potrwa wiecznie, a UPC nie doczeka się drugiej Ody do samych siebie. Swoją drogą ciekawa sprawa taka kafejka internetowa. Jeden koleś obok ciupał ...

Czytaj dalej »