Filmowo

Poszedłbym? Odc. 12

Poszedłbym? Odc. 12

Jeden z tegoweekendowych filmów hula co prawda w kinach już od środy, ale my się tym zupełnie nie przejmujemy. Aczkolwiek wrzucamy do wora, bo czemu nie.  Kapitan Ameryka: Zimowy żołnierz – Poszedłbym Choć nie są to filmy wybitne, nie niosą ze sobą żadnych wartości, ani nie prowokują do godzin zażartych dyskusji (nie dotyczy w przypadku geeków), to z grubsza można ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odc. 11

Poszedłbym? Odc. 11

Przed nami marny premierowo weekend filmowy, ale czegóż spodziewać się po weekendzie, w którym główną gwiazdą jest Jesse Pinkman. Sorry, Pinkman, ale jeszcze za mało zrobiłeś, żeby specjalnie na Ciebie chodzić do kina. Co za tym idzie, ja akurat zamierzam nadrobić kinowe zaległości i wybrać się na „Obietnicę”. Moje nadzieje na ten film są coraz większe, bo Marek Kuprowski – ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 10.

Poszedłbym? Odcinek 10.

Dzisiejsza oferta kinowych premier jest krótka, na dodatek 50% z nich już wcześniej zrecenzowałem.  Witaj w klubie – Obejrzałbym Ale czy na pewno w kinie tego nie wiem. Na pewno nie będą to stracone pieniądze, bo film jest ciekawy, aktorsko znakomity (zasłużone Oscary) i podejmuje ważny temat. Ale nie jest arcydziełem, ani nawet świetnym kinem. To typowe oscarowe kino z ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 9.

Poszedłbym? Odcinek 9.

Dzisiaj znów nie w bo… 300: Początek imperium – Poszedłbym …idę dzisiaj. A przynajmniej taki mam plan. Pokaz to przedpremierowy, ale gdyby nie zaproszenie na niego też bym poszedł. Głównie dlatego, ze żal przegapiać w kinie takie widowiska i rozpierduchy. A mam nadzieję, że czeka mnie widowisko i rozpierducha. Bo niby dlaczego miałaby nie czekać? Nie jestem fanem pierwszej części, ...

Czytaj dalej »

Oskarowa kpina

Oskarowa kpina

Zastanawiałem się, jak ugryźć wczorajsze Oscary. W końcu to blog filmowy, więc wypadałoby choć słowem o nich wspomnieć. Tyle, że nie oglądałem ich na żywo (oglądałbym, gdybym nie musiał w poniedziałek wstawać – w sensie mógł spać do południa – lubię Oscary), standardowego na żywo z retransmisji mi się nie chce robić, bo to głupiego robota (aczkolwiek samo rozdanie na ...

Czytaj dalej »

Luty 2014 w ocenach

Luty 2014 w ocenach

Czyli co Q-Słonko widziało w lutym: 10 – NebraskaOjciec z synem w nostalgicznej podróży do miejsc z dzieciństwa tego pierwszego. Prosto, uroczo, dowcipnie, mądrze, Payne. Alexander Payne. 8 – Armstrong Lie, TheDokument o karierze i upadku Lance’a Armstronga. Chyba tylko dla tych, którzy choć trochę ogarniają kolarstwo. Oni nie będą zawiedzeni.– HeliMłody Meksykanin wpada w kłopoty nieświadomie (acz z lekka ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 8.

Poszedłbym? Odcinek 8.

W ten weekend znów jestem słomianym wdowcem, więc pewnie szybko przekonam się naocznie, ile warte są moje prekognicje. A na razie przechodzimy do premier weekendu.  Co jest grane, Davis? – Poszedłbym Więc dlaczego na pomarańczowo? Bo poszedłbym po zobaczeniu zwiastuna, który naprawdę mi się podobał (QL-a bezproblemowego zdaje się dostał), poszedłbym zwabiony nazwiskami braci Coen i poszedłbym, bo miałbym wynikającą ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 7.

Poszedłbym? Odcinek 7.

Sezon oskarówek za nami, premiery kinowe też nie najlepiej się czują… Pompeje – Poszedłbym Na pomarańczowo, bo na co chodzić do kina jak nie na superprodukcje? Ale. Rozmach, łubudu, wybuchy i rozpierducha – to wszystko najlepiej smakuje na wielkim ekranie. Tyle tylko, że co to za superprodukcja, w której główną rolę gra Jon Snow? No i co to za superprodukcja, ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 6.

Poszedłbym? Odcinek 6.

Pora na cotygodniowe gdybanie. Tym razem większe niż zwykle, bo sporo filmów, o których nie mam większego pojęcia. Miłość bez końca – Nie poszedłbym Nic nie wskazuje na to, że warto wybrać się na „Miłość bez końca”. Jakieś zakochane małolaty, których nie kojarzę z twarzy, w drugim planie parę bardziej znanych B-nazwisk, tytuł i fabuła walentynkowa, a przecież premiera w ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 5.

Poszedłbym? Odcinek 5.

Dzisiaj (i za tydzień też) wyjątkowo nie w bo… LEGO® PRZYGODA – Poszedłbym …idę do kina na powyższe i jutro dam Wam znać co i jak. Nie jest żadną tajemnicą, że ruszam na seans na zaproszenie dystrybutora (kliknijcie w poniższy obrazek, ucieszy się; dystrybutor nie obrazek ;P) ale poszedłbym i tak – stąd pewne zielone światło dla tego tytułu. A ...

Czytaj dalej »