Author Archives: Quentin

PIEPRZYŁEM DZISIAJ!

PIEPRZYŁEM DZISIAJ!

Decyzja została podjęta dzisiaj. Wzorem portalów internetowych (a w szczególności Onetu, bo tam najczęściej zaglądam) i ja będę nadawał zwracające uwagę tytuły notkom, które w treści już będą normalne, aczkolwiek jak najbardziej zgodne z tematem notki. Nie wiem po co takie kombinacje, ale czemu nie spróbować? Zawsze to jakaś nowość. Tak więc żeby nie przedłużać: tak, pieprzyłem dzisiaj. Najpierw popieprzyłem ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ TRZECI

DZIEŃ TRZECI

„Wiem co to znaczy być zawiedzionym. Kiedy miałem siedem, nie, osiem lat najbardziej w świecie chciałem dostać pod choinkę czerwony rower. Mój ulubiony wujek, wujek Alfresco, przyrzekł że mi go kupi. Liczyłem dni jakie pozostały do Bożego Narodzenia. O piątej rano w Boże Narodzenie zbiegłem na dół, spojrzałem pod choinkę i co znalazłem? Martwego wujka Alfresco z przestrzelonym tyłem głowy. ...

Czytaj dalej »

NIEDZIELA JAK NIEDZIELA

NIEDZIELA JAK NIEDZIELA

Na wstępie tej notki chciałem od razu powiedzieć, że śmiało możecie przestać ją czytać już w tym momencie, bo to będzie notka kiepska i podejrzewam (choć oczywiście pewności żadnej w tym temacie mieć nie mogę) że nic ciekawego w niej nie będzie. Po co więc ją piszę? O dziwo nawet nie z „obowiązku” żeby coś było napisane, ale z czystej ...

Czytaj dalej »

TVN PORNO

TVN PORNO

Yeee! Wymyśliłem co zrobić żeby uczciwie przemycić w temacie notki słowo kluczowe Miał to być co prawda słowo „seks”, ale „porno” też jest dobre. Postanowiłem więc wrzucić tu tekst stworzony kiedyś tam przeze mnie i kolegę Faraona, a którego to tekstu na pewno wszyscy nie znają. No to jedziemy: Hmm, jest już TVN24, TVN Pogoda… dlaczego nie zrobią kolejnego programu ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ DRUGI

DZIEŃ DRUGI

„Kiedy byłam mała, mój ojciec miał psa, którego gdy ten zaczynał być słaby i chory zaprowadził do weterynarza. Lekarz zbadał psa i powiedział, że robak złożył jajka w jego tyłku i że nic nie można zrobić, bo z jajek wylęgły się już małe robaki, które zaczęły rosnąć, a które w końcu zjedzą psa żywcem od środka. Powiedział też, że powinno ...

Czytaj dalej »

PRAW(D)O JAZDY

PRAW(D)O JAZDY

Sobota zaczęła się od wyskoczenia na grzyby w ramach dostarczenia gospodarstwu domowemu produktów na obiad (taki mały powrót do zbieractwa i łowiectwa wciąż możliwy w małych aglomeracjach miejskich otoczonych zewsząd, gdzie się tylko nie spojrzeć lasami) oraz ewentualnego dotlenienia zaduszonego w pokojowych warunkach mózgu, którego to jak twierdzą złośliwi za dużo nie mam. No, ale po to są złośliwi żeby ...

Czytaj dalej »

DZIEŃ PIERWSZY

DZIEŃ PIERWSZY

„Ewelinę lubię za to, że jest taka niewinna i nieskażona. Nawet, gdy tańczy na rurce to widać w jej ruchach tą niewinność i brak wulgarności.” BAR VIP

Czytaj dalej »

LITERAKI I SENS ŻYCIA

LITERAKI I SENS ŻYCIA

No i postanowiłem sobie pograć w literaki. Zalogowałem się, wlazłem na stół, zaprosiłem jakiegoś przeciwnika, przeciwnik przyjął moje zaproszenie i rozpoczęliśmy grę. Rozpoczynał szanowny Pan Przeciwnik. Rozpoczął z grubej rury, bo wymienił wszystkie siedem liter. Po tym spektakularnym ruchu nastąpiła moja kolej. Ułożenie scrabble’a (wyraz ze wszystkich siedmiu liter na stojaczku premiowany +50 punktów) nie zajęło mi dużo czasu, bo ...

Czytaj dalej »

WIELKIE ŻARCIE

WIELKIE ŻARCIE

No i tak to jest. Cały dzień się nikt człowiekiem nie interesuje, a jak w końcu siada sobie przed edytorem tekstu i ma zamiar napisać parę słów na bloga, który wysyła mi sygnały, że czuje się opuszczony i tęskni, to nagle zaczyna się wielkie migotanie kopert w prawym dolnym rogu monitora. Na razie dwóch łosi odesłałem w cholerę, ale kto ...

Czytaj dalej »