Poszedłbym, odc. 332. To wiem na pewno, Mark RuFFalo, HBO GO.
Poszedłbym, odc. 332. To wiem na pewno, Mark RuFFalo, HBO GO.

Poszedłbym, odc. 332. Online Edition

Dzisiaj najważniejsze będzie we wstępie, więc się skupcie. Jak z pewnością zauważyło to wszystkich Troje Czytelników, Q-Blog przez jakąś dobę wylądował w niebycie. W jednej chwili był, w drugiej zniknął. Spowodowane to zostało wyłączeniem serwera przez OVH. Bez ostrzeżenia świeższego niż na półtora miesiąca wcześniej. W związku z powyższym istniało niebezpieczeństwo pożegnania się z urobkiem ostatnich miesięcy. Backup nie należał do najświeższych, stąd to niebezpieczeństwo. On the other hand tych wpisów z ostatnich miesięcy nie było jakoś strasznie dużo, żeby było czego żałować. No ale zawsze to strata.

Na szczęście udało się włączyć serwer z powrotem, zrobić aktualny backup i w najbliższych dniach Q-Blog znajdzie nowy serwer. Dalej na wodach OVH, widać doświadczenie niczego nie nauczyło właściciela bloga.

To właściwie dlaczego dzisiejszy Poszedłbym w wersji szybko-skróconej? Abo już się nastawiłem na to, że w związku z awarią przez najbliższe dni będę opłakiwał bloga, odgrażał się, że to jego koniec i nic nie pisał. Zanim się odstawię:

Poszedłbym, odc. 332. Online Edition

– Na Netflix wjechały wszystkie Harry Pottery. Seria filmowa, której nie widziałem w całości ani jednej części, a we fragmentach pół godziny pilota.

– Jest też nowy serial twórców Domu z papieru: White Lines. Recenzje nie urywają. (Netflix)

– Jeśli ktoś nie widział, to na Netfliksie jest też Czarne bractwo. BlacKkKlansman Spike’a Lee. Fajny film (poza zakończeniem), w sam raz, żeby się nastroić przed wietnamskim Spikiem, filmem Da 5 Bloods, który wjedzie na początku czerwca.

Osądzeni przez media. Zacząłem wczoraj, fajne do kotleta. Docu-crime twórcy American Vandal. Każdy odcinek poświęcony jednej ze spraw, których wyroki ferowane były na podstawie przekazów medialnych. (Netflix)

To wiem na pewno. Mark Ruffalo (nigdy nie wiem, czy on jest Ruffalo czy Rufallo) w podwójnej roli w ciężkim dramacie, który podobno psuje humor. (HBO GO)

Homecoming. O ile dobrze rozumiem, po dwóch latach od premiery tego serialu z Julią Roberts w końcu dodano polskie napisy i lektora (Amazon Prime)

Pechowi szczęściarze. „Film twórców Dzikich historii”, ale nie wiem których twórców, bo na pewno nie jego reżysera i scenarzysty. (Chili, Player, Cineman, Ipla, VOD.pl)

Marianne i Leonard: Słowa miłości. Dokument o Leonardzie Cohenie i jego norweskiej muzie (Taka muza co potrafi natchnąć, a nie skrót od „muzyka”). (iTunes, Player, Chili, Rakuten)

Małgosia i Jaś. Film gościa od Zła we mnie, który to film wygląda jak film gościa od Lekarstwa na życie (Cineman, Player)

– Z kolei osoby posiadające dostęp do nieobecnego w Polsce Hulu ucieszą się pewnie, że dzisiaj wjechał tam pierwszy sezon serialu The Great z Elle Fanning w roli Katarzyny Wielkiej. Dobra, kliknąłem trzy razy więcej i już wiem, że od jutra Wielka też na HBO GO.

3 odpowiedzi

  1. Z tym Homecoming to serio? Przecież polskie napisy do serialu były od razu, za premiery oglądałem z polskimi napisami (lektor nie powiem czy był, bo tego nie sprawdzałem). Zresztą Amazon już od roku, dwóch lat, a może i więcej daje polskie napisy od razu do wszystkich swoich produkcji (i czasami lektora). A do seriali, które kupują też dają od razu napisy polskie. A nie ma nieoficjalnych napisów do tej produkcji jak sprawdziłem. A już wiem, pisze na upflix że lektora dodali do kilku odcinków. No i wszystko jasne.

  2. Gdzie można obejrzeć online?

  3. Miły, podobno można na necie gdzieś znaleźć

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.