Poszedłbym, odc. 328. Online Edition. Dżentelmeni (2019), reż. Guy Ritchie.
Poszedłbym, odc. 328. Online Edition. Dżentelmeni (2019), reż. Guy Ritchie.

Poszedłbym, odc. 328. Online Edition

(Czwartek:) Tymczasem nawet na serwisach VOD jakiś zastój. A wydawało się, że drugi sezon oskarowych screenerów w tym roku potrwa w nieskończoność. (Piątek:) No dobra, może nie będzie tak źle, piątek, piąteczek, piątunio trochę poprawił VOD-sytuację.

Poszedłbym, odc. 328. Online Edition

Ostatni taniec – W poniedziałek 20 kwietnia wjeżdżają pierwsze odcinki tego wielce oczekiwanego dokumentalnego serialu koszykarskiego o ostatnim sezonie Michaela Jordana w chicagowskich Bullsach. W sumie odcinków będzie dziesięć, a w nich nigdy niepublikowane nagrania zza kulis, do których ekskluzywny dostęp otrzymała ekipa filmowa i do dzisiaj chomikowała je w swoich archiwach. (Netflix)

Mrs. America – Wcześniej, bo już w sobotę, wjedzie na VOD-y produkcja serialowa, która moim zdaniem ma wszelkie zadatki na to, żeby zostać uznaną jedną z najciekawszych propozycji sezonu. Prawdziwa historia, lata 70. ubiegłego wieku, a w obsadzie Cate Blanchett, Rose Byrne, Elizabeth Banks, Melanie Lynskey, Jeanne Tripplehorn, Tracey Ullman oraz Sarah Paulson. Tematem serialu: walka o prawa kobiet i historia kobiety, której się to nie podobało. (HBO GO)

W labiryncie – Przechodzimy do propozycji już pływających na VOD-ach. Kolejne dzieło koleżki od Dziewczyny we mgle to przedstawiciel lubianego gatunku pod tytułem „filmy z twistem”. Wydaje się więc, że nie ma co za dużo drążyć w jego temacie, tylko przekonać się na własne oczy, jak wygląda sytuacja. (VOD.pl, Ipla, Cineman, Chili). PS. Film zdążył zadebiutować w polskich kinach na chwilę przed pandemią. Razem z nim wjechali do kin Swingersi, a co za tym idzie też powinni się jakoś niedługo pojawić na VOD. Nie, żeby było na co czekać, ale w kategorii filmowej anomalii zawsze można rzucić okiem.

Dżentelmeni – Kiedy na emeryturę przechodzi marijuanowy boss, konkurencja nie zamierza przejść nad tym do porządku dziennego. Guy Ritchie udanie powraca do tego, co przyniosło mu sławę, jednak poziom Przekrętu nie został tu nawet liźnięty. Tak czy siak aktorski rarytas. 8/10 (Cineman, iTunes)

Psy 3. W imię zasad – Po wyjściu z więzienia Franz pomaga Nowemu w poszukiwaniach jego zaginionego syna. Żal patrzeć na to, co Pasikowski zrobił z kultowymi bohaterami. Pisany na kolanie scenariusz i brak jakichkolwiek „tekstów” do zapamiętania ratuje w dwóch scenach na krzyż nostalgia za starymi Psami. 3/10 (Ipla)

Świadectwo kości – Kilka innych hiszpańskich thrillerów udowodniło, że warto przynajmniej sprawdzić jakość kolejnych produkcji będących hiszpańskimi thrillerami. Takich jak Świadectwo kości. Garść interesujących informacji odnośnie tej propozycji: Świadectwo kości oparte jest na powieści Dolores Redondo o niejakiej Amai Salazar. Amaia pojawiła się już w dostępnym na NF Niewidzialnym strażniku (nic specjalnego), a Świadectwo to jego kontynuacja, która już doczekała się trzeciego filmu (Ofrenda a la tormenta). Świadectwo wyreżyserował Fernando González Molina, koleś od dostępnych na NF Palm w śniegu (podobno warto, ale odstrasza mnie trzy godziny seansu). Warto jednak pamiętać, że gość zrobił też młodzieżową bzdurę Trzy metry nad niebem. No i finalnie scenariusz Świadectwa napisał Luiso Berdejo, współautor kultowego [REC]. (Netflix)

Sergio – Nowy serial film z Pablem Escobarem (Wagner Moura) również zapowiada się na produkcję, na którą warto rzucić okiem. Amerykańska inwazja na Irak. Chaos. Dyplomata ONZ rusza z najważniejszą misją w swojej karierze (Netflix)

Gorący temat – Dziennikarki stacji The Fox News ryzykują wszystkim oskarżając o molestowanie swojego wszechwładnego szefa. Tak wyglądają oparte na faktach filmy Adama McKaya, których nie napisał Adam McKay. 6/10  (Player, Cineman)

Czarne święta – Remake filmu, który po latach zyskał uznanie jako prekursor gatunku zwanego slaherem, dostał po dupie właściwie z każdej strony. Nie widziałem go jeszcze, ale zwiastun rzeczywiście wskazuje na dzieło, które w najlepszym wypadku jest znośną powtórką z rozrywki miliona podobnych filmów. (Player, iTunes, Rakuten)

Outer Banks – Nowa produkcja serialowa Netfliksa określana jest mianem współczesnej wersji The Goonies. Jedna z jej recenzji szczególnie chwyciła mnie za serce: „Pretty people, pretty cinematography, pretty dumb”. (Netflix)

Ucieczka – Na drugim biegunie najnowszych produkcji serialowych, jakie trafiły na streamingi jest to oto dzieło z Domhnallem Gleesonem i Merritt Weaver. Kopiuj-wklej: Ruby Richardson postanawia porzucić swoje nudne życie na przedmieściach, aby spotkać się ze swoim byłym chłopakiem ze studiów, Billy’m Johnsonem. Siedemnaście lat wcześniej kobieta zawarła z nim pakt. Jeśli jedno z nich wyśle sms-a o treści „ucieczka”, a drugie odpowie tym samym, obydwoje porzucą wszystko i spotkają się na dworcu Grand Central w Nowym Jorku, aby razem wyruszyć w podróż przez Amerykę. (HBO GO)

Co robimy w ukryciu, s.2 – Parę dni temu zadebiutowały pierwsze dwa odcinki drugiego sezonu. Nie wiem jeszcze, jak się prezentują, bo w końcu nadrabiam sezon numer 1. To zdecydowanie moje poczucie humoru i wyściubienie nosa poza pilota pokazało, że serialowa wersja nie jest jedynie powtórką z filmowej rozrywki, a serialem, który ma coś do powiedzenia także od siebie. (HBO GO)

Zenek – Martyniuk nie załapał się do poprzedniego Poszedłbyma, więc załapuje się teraz. Zenek Martyniuk, młody chłopak z Podlasia, marzy o tym, by swoją muzyką trafić do ludzi. Przyzwoity biopic z momentami bardzo słabymi, ale i tymi dużo lepszymi. Szkoda tylko, że autorzy chyba wstydzili się disco polo, bo całkowicie zignorowali temat jego fenomenu i przegapili szansę na naprawdę interesującą opowieść. 6/10 (TVP VOD)

2 odpowiedzi

  1. Sergio to film, nie serial:)

  2. No i cały wpis na nic! ;). Poprawione.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.