Premiery kinowe weekendu 17-19.05.2019. John Wick 3 (2019).
Premiery kinowe weekendu 17-19.05.2019. John Wick 3 (2019).

Poszedłbym, odc. 280

Zapraszam na chałupniczego Poszedłbyma prosto spod watykańskiego muru.

Premiery kinowe weekendu 17-19.05.2019

John Wick 3, John Wick: Chapter 3 – Parabellum (2019) – Poszedłbym

Nie ma się co zastanawiać, trzeba sprawdzać za każdy razem czy ktoś zdoła unieść rękawicę rzuconą przez The Villainess. Zadatki na to są, choć w przypadku Johna Wicka, jak dla mnie, zawsze okazywało się, że zwiastun zapowiadał więcej i lepiej niż się potem w ostatecznym rozrachunku okazało. Wszystkie atuty John Wick 3 ma w ręku. Teraz pytanie czy zdoła je wykorzystać.

Oddech, Breath (2017) – Nie poszedłbym

Na dużym ekranie dzikie wybrzeża Australii niewątpliwie będą wyglądać bardzo ładnie, ale to zbyt wolne kino, kontemplujące młodość i dorastanie, potrafi uśpić zanim się skończy. Kto lubi taki intymny portret nastolatka wchodzącego w dorosłość – może spróbować. Debiut reżyserski Simona Bakera z jednej strony jest udany, z drugiej daję mu 5/10. RECENZJA FILMU

Tolkien (2019) – Poszedłbym

Lubię biopiki, a postać Tolkiena jest dla mnie na tyle ciekawa, że nie przeszkadza mi fakt, że nigdy nie przebrnąłem przez więcej niż sto stron czegokolwiek, co napisał. Spodziewam się klasycznego filmu biograficznego, niczego więcej. Lubię takie, więc nie widzę powodu do wybrzydzania.

Podwójne życie, Doubles vies (2018) – Poszedłbym

Choć do francuskiego kina podchodzę ostrożnie, to zwiastun nie pozwala orzec Nieposzedłbyma. Gdyby cały film był taki jak zwiastun, to spokojnie uciągnąłby Siódemkę. Chociać nie widzę tu żadnego zaczynu na intrygę (skoro wszyscy się zdradzają nawzajem to w czym problem), to taki woodyallen, którego Woody Allen od dawna już nie nakręcił, wygląda co najmniej przyzwoicie.

Let’s Dance (2019) – Nie poszedłbym

Sam już w sumie nie wiem. Nie mam nic przeciwko filmom tanecznym, które lubię, gdy są wypełnione pomysłowymi choreografiami, a nie tylko ludźmi, którzy potrafią tańczyć i tyle. Z drugiej strony „W rytmie hip-hopu” już widziałem, więc „remake” wydaje mi się zbędny.

Łowcy czarownic, Zlogonje (2018) – Nie poszedłbym

Ale tylko dlatego, że nie jestem już targetem filmów dla młodzieży. Podejmujący ważny temat i ubrani w superbohaterską formę, „Łowcy czarownic” wydają się być dobrą kandydaturą na seans dla młodszych nastolatków.

Z pianą na ustach, Ar putām uz lūpām (2017) – Nie poszedłbym

No spoko zwiastun, nic z niego nie kumam.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.