Premiery kinowe weekendu 26-28.10.2018. Halloween (2018).
Premiery kinowe weekendu 26-28.10.2018. Halloween (2018).

Poszedłbym, odc. 251

W kinach startuje kolejny Halloween, znak to wyraźny, że oto… zbliża się Halloween.

Premiery kinowe weekendu 26-28.10.2018

Halloween (2018) –  Nie poszedłbym 

Współczesny Hollywood nie zna żadnych świętości. Remaki, rebooty po paru latach – żadna produkcja nie może czuć się spokojna. Nowy Halloween idzie o krok dalej i w dupie ma wszystkie kolejne części serii, stanowiąc bezpośrednią kontynuację jedynki.

Szczerze powiedziawszy oryginał Johna Carpentera uważam za jeden z nudniejszych horrorów/slasherów ever. Dlatego do filmu Davida Gordona Greena też nie czuję sympatii. Szczególnie że filmografia tego reżysera pełna jest sprzeczności i z tego powodu nawet nie wiadomo, czego do końca się spodziewać. Porządnego filmu jak Joe czy nędznej komedii jak Boski chillout.

Dziewczyna w sieci pająka, The Girl in the Spider’s Web (2018) –  Nie poszedłbym 

Nikomu niepotrzebny thriller* z jednym z najgorszych castingów w ostatnich czasach. Rozumiem chęć ochłodzenia wizerunku, ale Claire Foy tak pasuje na Lisbeth Salander jak Grzegorz Krychowiak do dresu. Tylko temu Fedemu Alvarezowi dałbym szansę, choć wątpię, żeby postawił się Hollywoodowi. Pewnie mu obiecali jakiś autorski film za przemęczenie się na planie ekranizacji powieści Davida Lagercrantza z postaciami wymyślonymi przez Stiega Larssona.

*Chociaż uczciwie przyznam, że myślałem, że to ekranizacja drugiej, a nie czwartej części książkowej serii.

Ocean ognia, Hunter Killer (2018) –  Nie poszedłbym 

Teoretycznie można by spróbować się podniecać tą głupowatą wojenną sieczką, którą zawsze mile jest zobaczyć na dużym ekranie. Okręty wchodzące w zakręt na ręcznym i łodzie podwodne wyskakujące z podwodnego wybuchu. Jednak ostatnie wybory Gerarda Butlera każą obawiać się, że Oceanowi ognia zabraknie dystansu do siebie, tak potrzebnego przy tego typu produkcjach.

The World Is Yours, Le monde est a toi (2018) –  Poszedłbym 

Dwudziesty pierwszy wiek, film jutro wchodzi do kin, a na jutubie nie można znaleźć jego polskiego zwiastuna. Zadziwiające, zważywszy, że w ostatnich tygodniach na jego temat pojawiło się na moich tajmlajnach wiele pozytywnych informacji. Co kazałoby przypuszczać, że marketing ma dobry.

Whatever, od tych wszystkich ww. informacji jeszcze jestem w stanie uwierzyć, że to rzeczywiście komediowo-gangsterski przełom w kinie. Wygląda porządnie, choć nie sposób odnieść wrażenia, że nic nowszego od Tarantino i Ritchie nie zaprezentuje. Ale zawsze to miło przypomnieć sobie, że Isabelle Adjani jeszcze żyje.

Bergman – Rok z życia, Bergman – Ett ar, ett liv (2018) –  Nie poszedłbym 

No fajnie, ale chyba wolałbym obejrzeć dokument o całym życiu Bergmana, a nie tylko o jednym roku tysiąc dziewięćset pięćdziesiątym siódmym.

Duch śmierci, Found Footage 3D (2016) –  Poszedłbym 

Ej, zaraz, miałem ładować nieposzedłbyma, pisać, że po co jakieś pierdy z 2016 roku do kin wprowadzać i takie tam, ale niechętnie rzuciłem okiem na zwiastun i… fajnie to wygląda. Oczywiście sam fakt, że jakoś ominął mnie film z 2016 roku świadczy zapewne o tym, że będzie marny – gdyby nie był, to chyba by mnie nie ominął – ale że to cykl, w którym przypuszczam na podstawie zwiastunów, to uczciwie muszę powiedzieć, że poniższy mnie zachęcił do seansu.

Siedem lat jednej nocy, 7 Nyeon-eui Bam (2018) –  Nie poszedłbym 

Choć zwiastun wygląda zachęcająco, nie poszedłbym, bo choć kinowa premiera za pasem, to przecie zagrają to w jednym studyjnym kinie na krzyż i tyle. Szkoda. Gdy w końcu coraz więcej południowokoreańskich filmów trafia do nas, to i tak w kinie je zobaczyć ciężko. No ale choć na DVD wyjdą, a to plus.

Co się zaś tyczy filmu to wygląda na standardową koreańską mystery produkcję, która może być fajna, ale może też być przekombinowana.

n

I odpuść nam nasze długi, Rimetti a noi i nostri debiti (2018) –  Nie poszedłbym 

Włoskie skrzyżowanie Długu i Komornika wygląda na ciekawy film, który mógłby namieszać niczym Kler (ale te komorniki to som!). Ale też na film, który ciekawy temat przedstawia w formie nieciekawego dramatu. Nie ryzykowałbym zatem.

Listę propozycji zamyka familijna Mała czarownica, Die kleine Hexe (2018).

2 odpowiedzi

  1. Duch śmierci już nie jest pokazywany w kinach. Może doszli do tych samych wniosków co Ty, że już trochę czasu od 2016 roku minęło..

    The World is Yours – mala literowka w tytule 😉

  2. Te cholerne polskie tytuły, tak łatwo się pomylić! 😉

    Dzięki, potem poprawię.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.