Premiery kinowe weekendu 18-20.08.2017, Bodyguard Zawodowiec, The Hitman's Bodyguard (2017)
Bodyguard Zawodowiec, The Hitman's Bodyguard (2017), reż. Patrick Hughes.

Poszedłbym, odc. 189

Jeszcze wesele (nie moje) i wracam! Co słonko widziało w sierpniu będzie wyjątkowo ubogie.

Premiery kinowe weekendu 18-20.08.2017

Obdarowani, Gifted (2017) Poszedłbym 

Ja wiem, że premiera to tak spóźniona jak tylko się da, ale sympatyczne filmy zawsze będą sympatyczne, niezależnie od tego czy spóźnione czy nie. Brakuje mi takich zwyczajnych filmów, bo bardzo je lubię, stąd Obdarowanych przyjmuję z niekłamaną serdecznością. Świata nie zmienią, ale dobry seans zapewnią.

Widać, że Chris Evans dopracował formułę preferowaną przez kolegów Matta Damona i Bena Afflecka: siedemnaście filmów rozrywkowych, jeden artystyczny, siedemnaście rozrywkowych, jeden artystyczny…

Bodyguard Zawodowiec, The Hitman’s Bodyguard (2017) Poszedłbym 

Myśleli i wymyślili polski tytuł… No poszedłbym, poszedł. Albo będzie bardzo fajne, albo żenująco słabe – jedno z dwojga. Niezależnie od tego, które, wybrać się warto :P. Wszak o żenująco słabych filmach najlepiej się pisze.

A z kolei te bardzo fajne, bardzo fajnie się ogląda.

Królewicz Olch (2016) Nie poszedłbym 

Polski film o teorii światów równoległych – brzmi to jak przepis na katastrofę. No ale kurde, jak ktoś w końcu nie spróbuje, to nigdy się nie uda! Oglądam zwiastun…

No dobra, następnym razem się uda.

Czy ja proszę o wiele? Taki np. aktor bez wady wymowy, czy to dużo?

Agentka specjalnej troski, Raid dingue (2016) Nie poszedłbym 

„4,5 miliona rozbawionych Francuzów” :D, ten slogan nigdy się nie wytrze. Zasłużone miejsce na liście moich prywatnych gatunków filmowych, jaką kiedyś stworzę.

Niby Dany’emu Boonowi można zaufać, ale, niestety, zwiastun tego filmu w ogóle nie jest śmieszny. Nie zaryzykuję więc. Zresztą i tak na weselu się bawię.

Gang Wiewióra 2, The Nut Job 2: Nutty by Nature (2017) Nie poszedłbym 

Nie widziałem jedynki, więc nie ma sensu oglądać dwójki. Ale nadrobię, obiecuję… 😛

Zwiastun całkiem, całkiem, gdyby ktoś pytał. Nie pachnie szrotem w każdym razie.

Dom wygranych, The House (2017) Nie poszedłbym 

Z filmami, o których na moment przed premierą nic nie wiadomo, zwykle jest tak, że są nędzne. No dobra, przynajmniej ja nic nie wiedziałem, że ma być jakiś nowy film z Ferrellem :P. Nie śledzę komediowych nowości aż tak, ale zawsze coś tam się do świadomości przedostanie. A tu kolejna sytuacja z gatunku: wpada znikąd zwiastun, a film za chwilę ma być w kinie. Dla mnie jednoznaczne – szkoda czasu. Szczególnie że skoro Amy Poehler do tej pory kina nie zwojowała, to raczej nie jest to jej pisane.

Mamuśki mają wychodne, Fun Mom Dinner (2017) Nie poszedłbym 

Wygląda to jak dramat obyczajowy, w przypadku którego autorzy doszli do wniosku, że jednak nie sprzeda się jako dramat obyczajowy i postanowili przygotować taki zwiastun, żeby ludzie pomyśleli, że to komedia.

Tak czy inaczej – wygląda to marnie.

Fatima. Ostatnia tajemnica, Fátima, el último misterio (2017) Nie poszedłbym 

Całkiem ciekawe. Obejrzałbym na jakimś Discovery Channel.

Odpowiedź

  1. Na Animal Planet albo innym Discovery był niegdyś cykl programów o gościu z Węgier co tresował wilki na potrzeby kina. No i w jednym z odcinków było o tym jak przyjechał do Polski kręcić sceny do „Królewicza Olch”. I te sceny wyglądały całkiem, całkiem.
    No i w sumie tyle co miałem do powiedzenia na temat tego filmu. :P:D
    A tak poza tym to pewnie jest to też najlepszym co da się o nim powiedzieć jak i najlepsze co się przytrafiło twórcom w kontekście promocji swego dzieła. 😛

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.