Premiery kinowe weekendu 24-26.06.2016, Dzień Niepodległości, Love and Friendship
Premiery kinowe weekendu 24-26.06.2016

Poszedłbym, odc. 129

 

W EURO przerwa, można Dzień Niepodległości obskoczyć!

Premiery kinowe weekendu 24-26.06.2016

 

Dzień Niepodległości: Odrodzenie [Independence Day: Resurgence] (2016) Poszedłbym 

[Q po raz pińdziesionty opowiada historię o tym, w jakim to był szoku widząc po raz pierwszy zwiastun Dnia Niepodległości przed seansem Tajnej broni vel Broken Arrow]

Poszedłbym, bo lubię widowiskowe rozpierduchy, ale cudów się nie spodziewam. Nic raczej nie zaskoczy, a fabuła powtórzy fabułę części pierwszej. Choć twórcy remake’u zachowali się uczciwie czekając z nim aż 20 lat co wyklucza niecne zapędy skasowania widzów jak najszybciej się da.

Niepokoi brak jakiegoś głośnego nazwiska. Czasy Goldbluma, Pullmana czy nawet Viviki Fox skończyły się dawno, a brak w obsadzie Willa Smitha wskazywałby raczej na to, że należy się spodziewać dzieła klasy B, nawet biorąc poprawkę na to, że to film Rolanda Emmericha. No ale zobaczymy.

Przyjaźń czy kochanie? [Love & Friendship] (2016) Nie poszedłbym 

Ale obejrzałbym w domu, bo – choć może nic na to nie wskazuje – lubię filmy na podstawie powieści Jane Austen.

Well, powieści, te najbardziej znane się już skończyły, więc zamiast po raz enty robić Rozważną i romantyczną lub wymyślić dla tej ekranizacji jakiś haczyk (Bollywood, zombie), Whit Stillman, autor filmu Przyjaźń czy kochanie wziął opowiadanie, które Austen skrobnęła mając zaledwie 14 lat.

A to każe przypuszczać, że więcej tu będzie Stillmana niż Austen, choć zwiastun jest na tyle przyjazny, że nie widzę powodu, by skreślać film od razu na starcie. Ot kostiumowa komedyjka na tyle śmieszna, by się lekko uśmiechnąć, ale nie na tyle śmieszna, by wybuchnąć śmiechem.

Wszystkowidząca [Skammerens datter] (2015) Nie poszedłbym 

Sprawa jest prosta. Skoro w serialach telewizyjnych takich jak Gra i tron dzieje się to, co się dzieje, a w parze idzie znakomita realizacja; w kinie natomiast lepsze i ciekawsze wizualno-fabularnie filmy kręcili sto lat temu (Willow) (no dobra, może wizualnie nie do końca, ale i tak) – filmy takie jak Wszystkowidząca, nawet oparte na bestsellerach, nie mają za dużej racji bytu.

Lolo (2015) Nie poszedłbym 

Nowa komedia Julie Delpy? To były już jakieś? 😛 O, nieźle, osiem filmów już wyreżyserowała. Może w końcu czas na jakiś reżyserski przełom?

Którym Lolo nie będzie. Z sympatii dla Dany’ego Boona zażółciłem Nieposzedłbyma i jeszcze tylko orzeknę, że mały ekran to wystarczający anturaż dla tej komedyjki pachnącej mniej ambitnym Cyrusem. Cyrus, taki film z C. Reillym i Jonahem Hillem. Który i tak nie był jakiś tam megawybitny.

Wszyscy albo nikt [Nous trois ou rien] (2015) Nie poszedłbym 

Sam nie wiem, mam wrażenie, że to najgorszy rodzaj filmu do wróżenia z fusów, ale i do oglądania. Niby temat ciekawy, bardzo na czasie i w ogóle, a jednak masz wrażenie, że seans zostawi cię z niczym. Wejdzie bez problemu i… i tyle. Na pewno do obejrzenia w każdym razie.

Blokada [Abluka] (2015) Poszedłbym 

No i właśnie, sytuacja niby podobna do Wszyscy albo nikt, ale diametralnie różna. Aż chce się rzucić wszystko w cholerę i załączyć od razu ten film.

Piszą w necie, że lepiej za dużo o nim nie wiedzieć, więc tym optymistycznym akcentem kończę dzisiejszego Poszedłbyma i dziękuję za uwagę.

4 odpowiedzi

  1. WTF Man?
    Masz kate B. w obsadzie i nie wspominasz jej w tekście by zalinkować do jakiegoś zdjęcia?

    Nie idź tą drogą bo stracisz czytelnika!!!!

    😉

  2. Quentin

    Masz rację, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie :). Poza tym, że to na szybko było pisane między jednym meczem i drugim, a byłem już z siebie zadowolony, że specjalnie Vivicę wcisnąłem, żeby ją wykorzystać i to mi zamydliło oczy :).

  3. Porównanie „Gry o tron” do „Wszystkowidzącej” trochę bez sensu, zważywszy, że ten drugi film to familijne fantasy głównie pod dzieci i młodzież. To jakby narzekać na niedobór seksu i przemocy w „Niekończącej się opowieści”. 😛

  4. Quentin

    Weź, przecież dzieci i młodzież na pewno wsysają Grę o tron jak młode pelikany :)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl