Kinowe premiery weekendu 25-27.03.2016
Kinowe premiery weekendu 25-27.03.2016.

Poszedłbym, odc. 116

Pisanie dzisiejszego Poszedłbyma nie ma żadnego sensu. Święta są, filmów nie ma. No ale z kronikarskiego obowiązku i świadomości, że raz nie napiszę, potem częściej nie będę pisał – zapraszam.

Kinowe premiery weekendu 25-27.03.2016

 

Cuda z nieba [Miracles from Heaven] (2016) Nie poszedłbym 

Prochrześcijańskie filmy o cudach pojawiają się ostatnio w kinach równie często co filmy z nurtu LGBT, ale akurat ciężko znaleźć lepszy przykład tygodnia na takie filmy niż tydzień wielkanocny. Dlatego… W sumie nie wiem, co dlatego. Stwierdziłem fakt i tyle.

Zatem w tym (rzecz jasna) opartym na prawdziwej historii filmie i będącym ekranizacją bestsellerowej książki autorstwa matki, która jest główną bohaterką Cudów z nieba mamy śmiertelną i nieuleczalną chorobę, boską interwencję, cudowne ozdrowienie i zapewne masę łez. Czyli propozycję w sam raz na sobotni wieczór w TVN7.

Obsesja zemsty [Tiempo sin aire] (2015) Nie poszedłbym 

Nic tak nie nastraja świątecznie jak film o zemście dokonanej przez matkę, której mąż zmarł, córka została brutalnie zgwałcona (można zgwałcić niebrutalnie?), a mały synek popadł w traumę, bo widział ów gwałt na własne oczy. Aż chce się cieszyć z wielkanocnie zrodzonego nowego życia.

Tyle streszczenie filmu, ale jeśli spojrzeć na zwiastun, to wygląda na to, że będzie mniej sensacyjnie niż mogłoby się wydawać. I mniej mrocznie i w ogóle jakoś tak mniej. Czyli moralny niepokój spotyka się w połowie drogi z rape and revenge. Tak czy siak, chyba szkoda kasy na bilet.

180 sekund [180 segundos] (2012) Nie poszedłbym 

Miało być w zeszłym tygodniu, teraz ma być w tym. W sumie co za różnica tydzień w jedną czy w drugą, kiedy film z 2012 roku. Ale tak za karę za zwodzenie kinomanów za nos – degraduję żółtego Nieposzedłbyma do czerwonego Nieposzedłbyma.

W mieście pełnym korupcji grupa profesjonalnych złodziei przygotowuje ostatni napad, który ma trwać trzy minuty. (Opis dystr.)

Jedno jest z grubsza pewne – to będzie lepszy film niż jego ocena na Filmwebie (3,1). Zwiastun zapowiada jakiegoś kolumbijskiego Tarantino za kamerą, ale to za mało, żeby ryzykować wyjście do kina. Nie pomaga świadomość, że reżyser filmu nie zrobił kariery i potem nakręcił w kraju na razie jeszcze tylko jeden film.

3 odpowiedzi

  1. @Obsesja zemsty – maiłeś na myśli: „I mniej mrocznie i w ogóle jakoś tak mniej.” czy „I mnie mroczniej i w ogóle jakoś tak mniej.” 8)

  2. Quentin

    A co za różnica w przypadku nieistotnego filmu? :)

    Dzięki.

  3. Zwlaszcza, ze za tydzien Obsesja Zemsty bedzie juz pokazywana na Cinemaxie w tv.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.