Logo Netflix
Chyba nie umiem wymyślić dowcipnego podpisu do tego obrazka.

Netflix w Polsce!

Uwaga, nabijam sobie wejścia na Q-Bloga, bo nie chce mi się pisać żadnej recenzji. Okazja jest bardzo dobra, bo właśnie do Polski trafił Netflix i ludzie tak powariowali, że wszystkie większe serwisy padają (no na Antyweba się nie mogłem wbić i taki wysnułem wniosek z tego spostrzeżenia) i rodzi się okazja dla tych serwisów mniejszych, by to one poinformowały o tym wydarzeniu. Reasumując: Netflix w Polsce, ale nie przyzwyczajajcie się do tego, że od teraz znajdziecie na Q-Blogu takie newsy z pierwszej ręki.

Netflix w Polsce

Może jeszcze nie zdążyliście wpaść na tę informację – niewykluczone, bo patrząc na Q-Fejsa sypie się całkiem sporo lajków pod krótkim postem z załączonym netfliksowym adresem z końcówką .pl. Kto wie, może Q-Blog jest Waszym jedynym oknem na świat, więc nie mogę pozwolić, żebyście żyli w niewiedzy. I żyli bez Netfliksa, co – sądząc po szaleństwie – było chyba do tej pory niemożliwe.

Ale, ale, o co właściwie chodzi? Co to ten Netflix? Tak właściwie to sam chciałbym wiedzieć, bo do tej pory nie interesowałem się prawie w ogóle rynkiem VOD. W teorii, z tego co słyszałem :), na Netfliksie jest wszystko. Płacisz co miesiąc abonament i masz dostęp do wszystkich seriali i filmów, jakie dusza zapragnie. Praktyka, szczególnie na naszym podwórku, jest chyba jednak trochę inna. Problemem – polskie napisy i polski lektor, których na razie dużo nie ma. Ktoś gdzieś przeliczył i wyszło z 15 seriali i około 50 filmów, w sporej większości dla dzieci. No i to „wszystko jest” wcale nie jest takie wszystko. Wszystkiego z pewnością nie ma i jeśli w miarę na bieżąco oglądacie filmy i seriale, to na razie Netflix Wam psu na budę. No ale jest. Może się będzie rozwijał.

Finansowo wygląda to tak, że są trzy wersje abonamentu od 8 euro po 12 euro. W bonusie pierwszy miesiąc za friko. I chyba jednak warto zostawić sobie ten miesiąc na czas, gdy polska oferta netfliksowa będzie szersza. Aczkolwiek nasi rodacy już kombinują i widzę, że poprzez wtyczkę do Chrome’a ładują do netfliksowych pozycji polskie napisy zassane z Napiprojektu :). Nie mówiąc o machinacjach z proxy i śledzeniu amerykańskiego Netfliksa.

5 odpowiedzi

  1. PIERWSZY!

    PIERWSZY!

    PIERWSZY!

    PIERWSZY!

  2. Quentin

    I pewnie OSTATNI! :)

  3. Niech bedzie: DRUGI 😉

  4. Quentin

    Szaleństwo!

  5. A ja się postanowiłem wstrzymać kilka dni z komentarzem. Mnie wogóle nie zaskoczyło, iż oferta jest gorsza jak w Europie czy innych krajach i dlatego rozczarowania nie przeżyłem a nawet na hataku narzekają. Gdyby była porównywalna z ofertą w Anglii to miło bym się rozczarował, choć wiem od kumpla z Anglii, że tam oferta wcale aż taka super nie jest i jedyna dobra jest w USA. U nas np. brakuje serialu ze Spacey bo canal + ma prawa a w Anglii podobno wielu angielskich seriali nie ma co mnie dopiero rozbawiło. Spodziewałem się tego że oferta będzie o wiele mniejsza jak w innych krajach. Wydaje mi się że lepiej byłoby jakby wstrzymali się kilka m-cy i byłoby lepsze wrażenie pierwsze, bo tak wszyscy się rzucili z nadzieją że dostaną produkt taki jak w Europie i doznali szoku. Więc w sumie rozumie trochę tych narzekających, że czują się jakby dostali niepełny produkt, ale z drugiej strony cieszę się że jest w Polsce w końcu oficjalnie. Teraz najważniejsze by nie stracili potencjalnych klientów i jednak ceny powinny być dostosowane do polskich warunków, niższe i pewnie w najbliższych tygodniach okaże się ilu rodaków zaufa Netflixowi a ilu zrezygnuje, będą się musieli postarać z polepszeniem oferty albo się stanie to co mówiły niektóre mądre głowy, że nie uważają za konkurencję Netflixa i okaże się klapą ich wejście na polski rynek co mam nadzieje się nie stanie jednak.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.