Zamek Ogrodzieniec zimą
Zamek Ogrodzieniec - fot. Joanna Rutkowska

Poszedłbym, odc. 69

Nie dla wszystkich długi majowy weekend jest okazją do wyruszenia w Polskę. Co przygotowały kina dla tych, którzy zostają w domu i wolą spędzić majówkę w kinie? Nic.

Saga Wikingów [Northmen: A Viking Saga] (2014) –  Nie poszedłbym 

Trailer tego filmu zaatakował mnie kilka razy podczas zeszłotygodniowych eskapad kinowych. Dlatego zdążyłem dokładnie się przekonać, że nie ma o co kruszyć toporów i spokojnie można sobie odpuścić ten film. Całość wygląda tak, jakby aktorzy z serialu Wikingowie (nie oglądam, więc za wszelkie fopa przepraszam) po skończonych zdjęciach stwierdzili: Hej, zostawili kamery, weźmy je i nakręćmy film pełnometrażowy, póki jeszcze nie zmyliśmy makijażu!

Inna teoria powstania filmu może być taka, że reżyser doszedł do wniosku, że powinien się spieszyć póki jest zainteresowanie wikingami za sprawą ww. serialu. Jak by nie było – chyba jednak lepiej jechać na majówkę.

Poskromić playboya [The Opposite Sex] (2014) –  Nie poszedłbym 

Vince jest cenionym adwokatem oraz playboyem. Gdy w jego życie wkracza Jane, wszystko wywraca się do góry nogami. (Opis dystr.)

Nie napisali, czy playboyem też jest cenionym… A sam film to klasyczny przykład oczywistego wyboru. Bo cóż można zrobić z filmem z 2014 roku, który już jest na DVD i w którym występują Geoff Stults, Mena Suvari, Kristin Chenoweth (świetna passa w polskich kinach – po Chłopaku z sąsiedztwa to już kolejny pierd z nią w obsadzie) oraz Eric Roberts? Powiem Wam: nie iść na niego do kina.

Ups! Arka odpłynęła [Ooops! Noah is Gone…] (2015) –  Nie poszedłbym 

Zwierzaki, którym nie udało się dostać na Arkę Noego, muszą sobie poradzić w świecie zalewanym przez wodę. (Opis dystr.)

Wiecie, dlaczego jeszcze xx lat temu, gdy filmy animowane trzeba było rysować ręcznie, w kinach próżno było uświadczyć animowanych koprodukcji belgijsko-irlandzko-luksembursko-niemieckich? Bo nikt nie dałby kasy na takie pierdy.

Szkoda, że postęp techniczny sprawił, że w końcu wypłynęły (nomen omen) jednak na powierzchnię.

*

PS. A jako że żal dawać na zdjęcie główne screen z ww. wymienionych filmów, na fotce możecie podziwiać zamek w Ogrodzieńcu. Szukając pomysłu na majówkę – wiedząc, że w kinie bryndza – spróbujcie wybrać się właśnie tam. Zachęcam. Na majowy weekend przygotowali trochę atrakcji, ale przecież już sam zamek jest wystarczającą atrakcją.

4 odpowiedzi

  1. Na podstawie repertuaru którego kina, w jakim mieście pisany jest blog? Ja w dużym mieście problem mam raczej odwrotny – za dużo filmów, na które chcę iść w ten weekend. Przede wszystkim przedpremierowe pokazy „Drugiego Hotelu Marigold” i „Wieku Adaline”. Coś należy się też dziecku, więc pewnie pójdziemy na – również przedpremierowy – seans „Sekretów morza”. Może zabraknąć już czasu na „Konesera”, którego nie zdążyłam obejrzeć dawno temu, a teraz widzę, że pojawił się w moim kinie na jednorazowym występie – właśnie w ten weekend. Może więc na żadną z premier też bym nie poszła, ale kino w mojej dzielnicy dla tych, którzy na majówkę zostają w domu, przygotowało akurat sporo.

  2. Quentin

    Cykl poświęcony jest PREMIEROM kinowym tygodnia. Nie pokazom przedpremierowym, nie filmom, które pojawiają się na jeden seans w kinie w Gorzowie, nie festiwalom filmowym, na których można obejrzeć jeszcze inne perełki itd. itp. Czytelnika z Katowic nie interesuje repertuar kina w Warszawie i na odwrót.

    Oczywista sprawa, że nie wszystko, co ma swoją PREMIERĘ np. w Warszawie będzie do zobaczenia w ten sam weekend w Andrychowie, ale to byłoby ponad siły kogokolwiek, żeby co tydzień dostarczać szczegółowy repertuar każdego kina w Polsce.

    Cotygodniowe notki powstają na podstawie PREMIEROWEGO repertuaru weekendowego dostępnego na Filmwebie.
    http://www.filmweb.pl/premiere#d-1

  3. „Nieposzedłbym, odc. 69” :) Bida straszna. Z innej beczki: słyszałeś o „The Nightmare” – nowym dokumencie Rodney’a Aschera? Może być ciekawie, tym bardziej dla osób, które same kiedyś przeżyły paraliż senny. I czy oglądałeś „Room 237”? Swego czasu dużo o tym doku się mówiło.

  4. Quentin

    Słyszałem, pi razy oko od pół roku jest na liście Do Obejrzenia ;). Wczoraj pojawił się zwiastun. A co do Room 237 to:
    http://quentin.pl/2013/05/Lsnienie-Italian-Horror-Giallo-holdy-trzy.html

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.