Archiwum roczne: 2014

Poszedłbym, odc. 45

Poszedłbym, odc. 45

Głównie to poszedłbym na Festiwal 5 Smaków. A co oprócz niego…  Głupi i głupszy bardziej – Poszedłbym Z jednej strony można utyskiwać, że sytuacja jest klasyczna – oto aktor, którego kariera podupadła łapie się ostatniej deski ratunku (męskiej deski ratunku, kobiety zwykle rozbierają się w końcu dla Playboya) i kręci kontynuację jednego ze swoich największych hitów. Z pewnością jest w ...

Czytaj dalej »

Prevues of coming attractions [13.11.2014]

Prevues of coming attractions [13.11.2014]

Mortdecai Q-Prognoza: – Mało to oryginalne, Depp się znowu przebiera (zagrajże, chłopie, w końcu coś normalnego), no i zalatuje inspektorem Clouseau na kilometr. No ale może jakimś cudem.  The Hobbit: The Battle of the Five Armies Q-Prognoza: – Trudno znaleźć inny film, o którym tak dobrze byłoby wiadomo jak będzie wyglądał.  The Crossing Q-Prognoza: – Zamienił John Woo gołębie na ...

Czytaj dalej »

Serialowo, s07e02

"The Missing" - fot. screen z Youtube

The Missing, 1×01-02 Tłukę tu od dawna – głównie w kontekście seriali – że często nie trzeba za dużo kombinować, a wystarczy solidnie i ciekawie opowiedzieć znaną już historię, by odnieść sukces i zadowolić wymagania widza. Przed nami kolejny przypadek takiej sytuacji. Podczas wakacji we Francji gubi się młody chłopiec. Szybko rozpoczęte poszukiwania nie przynoszą żadnego rezultatu. Mija osiem lat. ...

Czytaj dalej »

Diabelska plansza Ouija [Ouija]

Diabelska plansza Ouija [Ouija]

A zwiastun był taki fajny… Miałem nadzieję, że film też będzie. Dostał nawet ode mnie zielone światło, choć mam nadzieję (znów), że jasno wytłumaczyłem, że to duży kredyt zaufania z mojej strony („nie chce mi się sprawdzać”). Jasne, zapowiadał sztampowy teen-horror bez żadnych fajerwerków, taki skrojony pod 13-latków, ale było w nim coś takiego „ejtisowego”. Takie przypomnienie dawno zapomnianej przyjemności ...

Czytaj dalej »

Bogowie

"Bogowie" - fot. screen z Youtube

Nie będzie to recenzja z gatunku: wszyscy obejrzeli film i się zachwycili, a potem w końcu obejrzał go Q i zaczął narzekać. Nie będzie to też długa recenzja, jak zwykle w sytuacji, gdy nie ma na co narzekać. Bo nie ma na co narzekać. W końcu udało się w Polsce kino mądrorozrywkowe na światowym poziomie. Nie wiem czy taki był ...

Czytaj dalej »

Panzehir aka Antidote

Panzehir aka Antidote

Tej jesieni naoglądałem się tureckiego kina więcej niż przez całe życie. I choć może nie zawsze były to jakieś wybitne produkcje, to zdaje się, że Turcy postanowili spróbować swoich sił w kinie gatunkowym i ruszyć z nim w świat. Czy rozrywka rodem spod Ankary ma szansę powalczyć z amerykańskim kinem rozrywkowym? Nonono, Asiek byłaby ze mnie dumna. Lid z tezą ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 44

Poszedłbym, odc. 44

A imię jego Czterdzieści i Cztery… Interstellar – Poszedłbym Nie ma co udawać, że bym nie poszedł, skoro bym poszedł. Tyle szumu narobiono w związku z tym najnowszym filmem Nolana, że nie zobaczyć go po prostu nie wypada. Nie wypada osobie, która aspiruje do miana kogoś, kto ma coś do powiedzenia o filmie. Choćby i głupio, ale zawsze. Z perspektywy ...

Czytaj dalej »

Gość [The Guest]

Gość [The Guest]

Dobra, pora zrzucić z siebie ten ciężar (przyjemny, ale jednak ciężar). Na „Gościa” czekałem już od dłuższego czasu, zanim zaczęło pojawiać się o nim coraz więcej opinii. I z każdą z nich zastanawiałem się jeszcze bardziej, co takiego można zobaczyć w filmie Wingarda, że praktycznie nikt na niego nie narzeka. 91% na RottenTomatoes mówi samo za siebie. Doszedłem w końcu ...

Czytaj dalej »

Sędzia [The Judge]

Sędzia [The Judge]

Wbrew pozorom ciężko jest znaleźć dobry film prawniczy/thriller prawniczy. Każdy z Was pewnie teraz prychnie pfff i wymieni ciurkiem kilka tytułów. No pewnie, żaden problem. Ale co potem? Szybko się okaże, że w najlepszym wypadku przy trzeciej dziesiątce jest już duży kłopot co dalej. Dlatego liczyłem na „Sędziego”, że wskrzesi na moment ten gatunek, który po erze zainteresowania powieściami Johna ...

Czytaj dalej »

Obywatel

Jerzy i Maciej Stuhrowie w filmie "Obywatel" - fot. screen z Youtube

Muszę przestać chodzić do kina z gambitem. Zawsze coś chlapnie co koniecznie muszę zacytować i potem choćbym siedemdziesiąt akapitów napisał, to i tak ta zacytowana opinia gambita zwycięży. To po co w ogóle Q-Blog? Może biografem gambita lepiej zostanę? Mógłbym nie cytować, ale żal by było. Wczoraj ledwo zapaliły się światła po seansie gambit orzekł, że czuje się jakby wyszedł ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl