Archiwum roczne: 2014

Poszedłem – Pompeje, 72 godziny, Tajemnica Filomeny

Poszedłem - Pompeje, 72 godziny, Tajemnica Filomeny

Wczoraj się zastanawiałem i wczoraj od razu poszedłem zrewidować swoje przypuszczenia. Na bieżąco co w trawie piszczy można obserwować na Q-Fejsie, ale skoro jest kilka minutek do łyżwiarstwa szybkiego, to dam znać i tutaj co i jak, bo może ktoś nadal zastanawia się na co iść do kina w ten weekend. Pompeje [Pompeii]7/10Tuż przed wybuchem Wezuwiusza młody gladiator chce pomścić ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 7.

Poszedłbym? Odcinek 7.

Sezon oskarówek za nami, premiery kinowe też nie najlepiej się czują… Pompeje – Poszedłbym Na pomarańczowo, bo na co chodzić do kina jak nie na superprodukcje? Ale. Rozmach, łubudu, wybuchy i rozpierducha – to wszystko najlepiej smakuje na wielkim ekranie. Tyle tylko, że co to za superprodukcja, w której główną rolę gra Jon Snow? No i co to za superprodukcja, ...

Czytaj dalej »

Prevues of coming attractions [20.02.2014]

Prevues of coming attractions [20.02.2014]

Goal of the Dead Q-Prognoza: QL – No, to mamy w końcu jakiś film, na który będę czekał. Guardians of the Galaxy Q-Prognoza: – No dobra, narzekałem, że będzie szmira, to wypadałoby troszkę odszczekać. Troszkę zatem odszczekuję, może nie będzie szmiry. Locke Q-Prognoza: – Na razie wygląda jak powtórka z „Drive„. Magia nazwiska Toma Hardy’ego na mnie nie działa. The ...

Czytaj dalej »

Własnym głosem [In a World…]

Własnym głosem [In a World...]

Jakby to było napisać reckę zaraz po obejrzeniu filmu? Dosłownie sekundy potem. Filmu, którego recki nie chce się pisać, bo może obejrzałoby się coś następnego zamiast stukać w zasadzie w Grenlandię (bo słabo zaludniona :P). Może w końcu powstałaby ta mityczna, krótka recka? Fabuła filmu wyglądała na bardzo ciekawą. Z gatunku tych intrygujących. „O, chętnie obejrzę, lubię filmy o kulisach ...

Czytaj dalej »

Jack Strong

Jack Strong

Kto wie, czy to nie najlepiej zrobiony polski film rozrywkowy, jaki widziałem. Zastanawiam się. Przy okazji ciśnie się na palce myśl, że Pasikowski przez tyle lat starał się kręcić w Polsce amerykańskie kino („Reich”, „Demony Wojny”, „Blee”), a gdy w końcu przestał się starać, to jego filmy w końcu zaczęły być amerykańskie. Najpierw „Pokłosie„, teraz jeszcze bardziej „amerykański” Strong, oba ...

Czytaj dalej »

RoboCop 2014

RoboCop 2014

Problemów z remake’ami jest kilka. Można je zrobić toczka w toczkę jak oryginał i wtedy ludzie będą narzekali, że remake jest toczka w toczkę jak oryginał. Można je też zrobić zupełnie inaczej, ale wtedy ludzie będą narzekali, że z oryginalnym filmem taki remake nie ma nic wspólnego. Ale największy problem z remake’ami jest taki, że w większości zarabiają. Dlatego my ...

Czytaj dalej »

Zimowa opowieść [Winter’s Tale]

Zimowa opowieść [Winter's Tale]

Pora pogrążyć się jeszcze bardziej w kwestii „nikt, nigdy za darmoszkę mnie już na seans nie zaprosi”, ale nie będę Wam ściemniał. „Zimowa opowieść” jest filmem… najbardziej pasowałoby angielskie „silly”, bo nie widzę równie dobrego polskiego odpowiednika. „Głupi”, nie? „Niemądry”, też nie do końca. „Kuriozalny” może, ale też nie oddaje pełni sensu. „Zimowa opowieść” jest silly, po prostu. To film, ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym? Odcinek 6.

Poszedłbym? Odcinek 6.

Pora na cotygodniowe gdybanie. Tym razem większe niż zwykle, bo sporo filmów, o których nie mam większego pojęcia. Miłość bez końca – Nie poszedłbym Nic nie wskazuje na to, że warto wybrać się na „Miłość bez końca”. Jakieś zakochane małolaty, których nie kojarzę z twarzy, w drugim planie parę bardziej znanych B-nazwisk, tytuł i fabuła walentynkowa, a przecież premiera w ...

Czytaj dalej »

Nebraska Vs. Osage County

Nebraska Vs. Osage County

Dzisiejszej dziurze w kalendarzu zapobiegnę krótkim wpisem o tym, że „Nebraska” Alexandre’a Payne’a rozkłada na łopatki przereklamowany „Sierpień w hrabstwie Osage” Johna Wellsa. Skąd wrzucenie do jednego worka tych dwóch filmów? Ano stąd, że są w wielu względach bardzo do siebie podobne. Z tą różnicą, że „Nebraska” jest o wiele lepsza. I właściwie tutaj mógłbym skończyć, bo to, co chciałem ...

Czytaj dalej »

Secretly, Greatly

Secretly, Greatly

Nie zasnąłbym, gdyby w kalendarzu była dzisiaj dziura – tak ładnie mi ostatnio idzie przynajmniej w tygodniu. Zawsze coś wrzucam. Więc wrzucam i dziś, choć padam, choć Asiek ostrzegała, że nikt tu nie wchodzi, bo co to za radocha czytać wpisy, w których ktoś narzeka na początku… Co ona tam wie, ledwo z dwieście tysięcy nakładu sprzedaje co dwa tygodnie ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl