Archiwum roczne: 2014

Prevues of coming attractions [21.09.2014]

Prevues of coming attractions [21.09.2014]

The Hunger Games: Mockingjay – Part 1 Q-Prognoza: max 7/10 – Trailer, nie przeczę, ładny. Ale bądźmy realistami. Nie po to dzielą filmy na dwie części, żeby w pierwszej cokolwiek fajnego się działo ;P Big Eyes Q-Prognoza: – Tim Burton się zepsuł. The Judge Q-Prognoza: – Za mało sali sądowej na QL-a. Poza tym właśnie sobie uświadomiłem, że nie lubię ...

Czytaj dalej »

To Be Takei

To Be Takei

Na weekend dwa słowa o lightowym dokumencie, na który warto rzucić okiem, ale też niczego w Waszym życiu nie zmieni. Ot takie 7/10 klasyczne. Mogło być więcej, ale o tym potem. Zgodnie z tytułem, dokument opowiada o życiu George’a Takei, nieśmiertelnego kapitana Sulu z załogi oryginalnego Enterprise’a. Opowieść o początkach kariery przenika się z tą o teraźniejszości gwiazdy Facebooka i ...

Czytaj dalej »

Miasto 44

Miasto 44

Nie do końca jestem pewien, czy to dobry pomysł, by pisać reckę będąc lekko już śpiącym, ale z drugiej strony atmosfera do pisania w środku nocy przy lampce (takim światełku, a nie wina :P) jest nieporównywalnie lepsza. A dodatkowo bardzo gorąca, bo od paru minut praktycznie cały czas kłócimy się z Aśkiem o film Komasy. Aśkowi podobał się bardzo, bardzo. ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 37

Poszedłbym, odc. 37

Tegotygodniowe „Poszedłbym” w a to oznacza, że idę dziś na coś do kina. Na coś, czego recenzja jutro. A tym czymś jest:  Miasto 44 – Poszedłbym Załapałem się na zaproszenie na pokaz przedpremierowy (mierzi mnie nazwa „pokaz przedpremierowy”, jeśli mowa o seansie o 20.30 przeddzień premiery), ale i bez niego bym na „Miasto 44” poszedł. O bilety bym się nie ...

Czytaj dalej »

Wyciekły sceny z nowego epizodu Star Wars

Wyciekły sceny z nowego epizodu Star Wars

Miałem pisać reckę, ale przecież żal zmarnować taki klikalny tytuł! Oczywiście ściemniam, nic nie wyciekło (poza zielonym w całości zdjęciem grinskrina i pierwszy pikselem). Ale Star Wars się zgadza. Oto znalazłem w App Store’rze aplikację umożliwiającą zabawę w reżysera „Gwiezdnych wojen”. No i nie wiem, co mnie podkusiło, żeby się w nią zabawić. Historia powstania tego filmu jest ciekawsza niż ...

Czytaj dalej »

The Rover

The Rover

Australia niedalekiej przyszłości. Świat ogarnął kryzys finansowy i można się tylko domyślić, że nie jest dobrze. Ale na australijskich pustkowiach większych zmian nie widać. Doskwiera upał, chylące się ku upadkowi domy lata świetności dawno mają za sobą, a po horyzont rozciągają się płaskie jak Keira Kneightley krajobrazy. I właśnie w takim otoczeniu poznajemy naszego głównego bohatera, człowieka bez imienia, na ...

Czytaj dalej »

Shock Value

Shock Value

Remont nie sprzyja oglądaniu filmów. Próbuję od czasu do czasu coś zarzucić, ale zawsze coś przeszkadza. Pomyślałem, że będę oglądał mniej zobowiązujące filmy (tłum.: byle co), które można oglądać jednym okiem bez straty niczego, ale to również nie sposób. Jedyne rozwiązanie: skończyć remont. Jeszcze trochę. Jednym z grupy mniej zobowiązujących filmów został wybrany tytułonotkowy „Shock Value”. Fajny tytuł, to mu ...

Czytaj dalej »

The King of Arcades

The King of Arcades

Niby komputerowe gry arkadowe już dawno wypadły z obiegu i w dobie konsoli do gier i grania z kumplami po sieci nikt o nich nie pamięta, a jednak temat to wdzięczny, na który nakręcono już przynajmniej kilka filmów. Po średnim „Chasing Ghost„ i znakomitym „The King of Kong„, teraz czas na „The King of Arcades”. Przewija się tutaj wiele znanych ...

Czytaj dalej »

Beyond the Edge

Beyond the Edge

Są filmy, dla których stworzone są duże ekrany. To jeden z takich filmów. Niestety mocno wątpię, aby dotarł do naszego kraju i tym razem nawet trochę rozumiem. Na pewno ładnie wyglądałby na kinowym ekranie, ale nie sądzę, aby kogoś specjalnie zaciekawił. Poza miłośnikami filmów górskich, których zdaje się u nas nie brakuje. A przynajmniej tak sądzę, bo raz wlazłem na ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 36

Poszedłbym, odc. 36

Marny okres w kinach trwa. W tym zestawie chyba nie znajdzie się nic, czego nie można by na spokojnie obejrzeć sobie w domu, gdy już przyjdzie na to czas. Gdybym tylko tu był – Nie poszedłbym Dwa słowa: Zach Braff. To dobre dwa słowa, wskazujące na to, że na pewno nie można tego filmu skreślić i można go śmiało wypróbować. ...

Czytaj dalej »
www.VD.pl