Archiwum miesięczne: Wrzesień 2014

Służby specjalne

Służby specjalne

Szczerze powiem, że nie wiem, jak ocenić to, co zobaczyłem wczoraj na pokazie przedpremierowym. Gdyby reżyserem filmu nie był Patryk Vega to pewnie jeszcze bym się łudził, że – jak to w przypadku „Miasta 44„ na Narodowym – pokazano widzom „wersję niedokończoną”. Skala moich ocen nie jest stworzona do sensownego oceniania takich produktów filmopodobnych, w których aż zgrzyta od niedoróbek ...

Czytaj dalej »

Bez litości [The Equalizer]

Bez litości [The Equalizer]

Robert McCall jest cichym i zdyscyplinowanym pracownikiem Castoramy. Zawsze pomoże, o każdej porze, o mój Boże! Przychodzi rano do pracy, robi co się od niego oczekuje i na nic się nie skarży. Potem wraca do domu. Tam dopada go bezsenność, którą zabija w lokalnej knajpce przy lekturze i herbacie. Także w tejże knajpce prowadzi rozmowy o literaturze i życiu z ...

Czytaj dalej »

Honeymoon

Honeymoon

Każdy z nas zna te filmy (przeważnie slashery, chyba rzadziej horrory), w których trzeba się przemęczyć przez pierwsze 30-40 minut zanim dojdziemy do konkretów. Z „Honeymoon” jest trochę odwrotnie. „Trochę”, bo nie zaczynamy od konkretów, ale zanim do nich dotrzemy wcale się nie nudzimy i nie męczymy. A przynajmniej ja tego stanu nie odczułem. I już miałem chwalić, bo właśnie ...

Czytaj dalej »

Poszedłbym, odc. 38

Poszedłbym, odc. 38

Wstęp. Bez litości – Poszedłbym Lubię Denzela Washingtona, lubię filmy Anthony’ego Fuquy – poszedłbym. Co nie oznacza, że nie dostrzegam problemu. Nie ma co ukrywać, że Denzel już dawno nie nakręcił niczego dobrego, właściwie można o nim spokojnie mówić jako o kolejnej ofierze klątwy oskarowej. Od momentu otrzymania Golasa gra w filmach porządnych, ale nic ponad to („Człowiek w ogniu„ ...

Czytaj dalej »

The Homesman

The Homesman

Nie ma co ukrywać, wynudziłem się dość mocno. Jest jednak w nowym filmie Tommy’ego Lee Jonesa coś, co sprawia, że zostaje w pamięci na dłużej. Właściwie wciąż o nim myślę. I właśnie z tego powodu nie mogę zostać przy siódemce, którą zamierzałem mu wystawić, bo byłaby niesprawiedliwa. 8/10 się należy, a to bardzo dużo jak na film, na którym się ...

Czytaj dalej »

Sons of Anarchy, 7×03

Jenna Jameson - fot. screen z Youtube

Dawno nie było żadnych myślników no to może teraz. Ale najpierw wstęp. Sonsów oglądam z przyzwyczajenia. Dawno już serial ten zmienił się w krwawy sitcom z bohaterami, których nie sposób lubić. Mam nadzieję, że happy endu nie będzie, a Jaksa i kolegów wystrzelają. Serio. Oczywiście mało prawdopodobne, żeby tak było, bo Charming to przecież miejsce wyjątkowe. Centrum kryminalnego wszechświata, w ...

Czytaj dalej »

Whitey – United States of America v. James J. Bulger

Whitey - United States of America v. James J. Bulger

Bardzo chciałbym napisać, że przedstawiam Wam kolejny ciekawy dokument i że rozpiszę się o nim, bo warto, ale skłamałbym. Dlatego ani się nie rozpiszę, ani nie znajdziecie tu żadnych wielkich pochwał pod adresem filmu z tytułu. Nawet nie chodzi o to, że to zły film. Jego reżyser – Joe Berlinger – zna się na swojej robocie jak mało kto i ...

Czytaj dalej »

The Grand Seduction

The Grand Seduction

Nieustannie cierpię na brak filmów lekkich, łatwych i przyjemnych. Zrobionych bez zadęcia, bez kombinowania czy dać kategorię R czy PG-13, bez ambicji do tego, żeby być nieprzeciętnym Ą i Ę. Ostatnio mało takiego kina albo ja na takie nie trafiam. Komedie romantyczne, które przez dłuższy czas zaspokajały te moje potrzeby, wypaliły się razem z Meg Ryan (choć ona wypaliła się ...

Czytaj dalej »

Prevues of coming attractions [21.09.2014]

Prevues of coming attractions [21.09.2014]

The Hunger Games: Mockingjay – Part 1 Q-Prognoza: max 7/10 – Trailer, nie przeczę, ładny. Ale bądźmy realistami. Nie po to dzielą filmy na dwie części, żeby w pierwszej cokolwiek fajnego się działo ;P Big Eyes Q-Prognoza: – Tim Burton się zepsuł. The Judge Q-Prognoza: – Za mało sali sądowej na QL-a. Poza tym właśnie sobie uświadomiłem, że nie lubię ...

Czytaj dalej »

To Be Takei

To Be Takei

Na weekend dwa słowa o lightowym dokumencie, na który warto rzucić okiem, ale też niczego w Waszym życiu nie zmieni. Ot takie 7/10 klasyczne. Mogło być więcej, ale o tym potem. Zgodnie z tytułem, dokument opowiada o życiu George’a Takei, nieśmiertelnego kapitana Sulu z załogi oryginalnego Enterprise’a. Opowieść o początkach kariery przenika się z tą o teraźniejszości gwiazdy Facebooka i ...

Czytaj dalej »