WFF 2013 – Międzynarodowy Trybunał Karny [The International Criminal Court]

Sekcja dokumentalna na WFF-ie jest zwykle obsadzona bardzo mocno i ciekawie (powiedział Q, dla którego to zaledwie drugi Festiwal), co – nie ukrywam – bardzo mnie cieszy, bo lubię dokumenty i te dobre chyba oglądam z jeszcze większą przyjemnością niż dobre filmy fabularne.

Do filmu zachęciła mnie ciekawa i interesująca – choć niezbyt miła – tematyka dotycząca sądzenia najcięższych zbrodni ludobójstwa itp. przed tytułowym Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Instytucją założoną stosunkowo niedawno, na czele której stanął charyzmatyczny prawnik z Argentyny. I to właśnie głównie o nim dokument.

A także o kulisach działania MTK, choć raczej warto by było zaznaczyć, że to bardziej niedziałanie, bo choć stosowny traktat zezwalający na sądzenie przez MTK swoich obywateli podpisało ponad sto państw, to wciąż nie został on podpisany przez choćby pół Afryki czy Stany Zjednoczone (może coś się zmieniło w ostatnich miesiącach, wiadomo, dokument siłą rzeczy nie jest na bieżąco do wczoraj). Innym problemem są zaś kraje, które przez ONZ nie są traktowane jako byty państwowe – Palestyna.

„Narratorem” filmu jest ww. sędzia Moreno-Ocampo, któremu towarzyszymy w codziennych zajęciach, a także na sali sądowej, gdzie odbywa się pierwszy duży proces MTK, w którym oskarżony jest pewien kongijski watażka werbujący dzieci do swojej armii. Niespodzianką dla widza jest też dość duża „rola” Angeliny Jolie.

I choć film podejmuje temat trudny (trafia się tu kilka niezbyt miłych dla oka nagrań), to nie stroni również od humoru, który wprowadza sam Moreno-Ocampo. Człowiek wyjątkowo wyluzowany i zdrowo podchodzący do sprawy. Całościowo jednak dokument nie robi aż takiego wrażenia jak mógłby. Pokazuje ciekawy wycinek rzeczywistości i z tego względu sam jest ciekawy, ale jako film nie wzbudza żadnych większych emocji. 7/10

(1600)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl