Dexter, 8×03

Kolejny odcinek, kolejny tydzień bliżej do Finału. Zaczynamy.

– Pierwsze minuty trzeciego odcinka przypominają, że to… trzeci odcinek. Sezon wystartował, kto ma oglądać już ogląda – można zwolnić, pozapychać, porozwlekać. Nie szkodzi czy to środkowy sezon serialu, czy ostatni, zawsze jest czas na porozwlekanie, a kiedy robić to lepiej niż od trzeciego odcinka?

– Skup się Masuka! To jest twój moment, którego jak zwykle nie starasz się wykorzystać. „Hej, Dexter, dlaczego nie bierzesz pod uwagę, że ktoś mógł rozwalić łeb Sussmanowi post mortem?”.

– Ale możesz też rzucić czerstwy tekścik o samobójstwie. Przynajmniej Expendable Black Female Cop będzie ci mogła dociąć.

– Podręczny zabójca kaca w proszku. Ach, ci amerykańscy wynalazcy.

– Sussman trochę sobie powisiał na haku zanim Dex go znalazł, potem trochę czasu minęło zanim ktoś zdążył upozorować samobójstwo. Raport jednoznacznie stwierdzający, że to było samobójstwo to kpina. Albo za dużo CSI się naoglądałem :)

– Brakuje tylko sztucznego śmiechu w scenie, w której cały posterunek debatuje o dwóch sprawach, w których są w ciemnej dupie i tylko Dexter wie o nich wszystko co należy.

– Sztuczny Facebook odpowiedzią na wszystko. Funny Fact: Ewentualni psychopaci mają w dupie ustawienia prywatności.

– Fak dis! Zostaję prywatnym detektywem. Świetna praca – niewierni mężowie uwielbiają bzykać swoje cycate kochanki na przednim siedzeniu swojego Żuka. Pomijam, że pewnie okaże się, że to żona coś knuje, bo by było za prosto. Tak czy siak: detektywie Rutkowski, uważaj na konkurencję!

– A co, jeśli będzie chciał mnie zabić. – Proszę znaleźć sobie jakiś motelik na jedną noc, pani doktor.

– Nikt nic nie knuje, nie ma co kombinować. Zrobili fotki, kaskę dostali, tyle. Co najwyżej znajdą później tę lasię zamordowaną.

– A nie, zaraz, przecież to metafora!

– Ciekawe czy są jakieś badania na ten temat, bo wydaje mi się, że włamywanie się do czyjegoś domu chwilę po wyjściu właściciela jest nierozważne. Strzelam, że spory procent osób za chwilę wraca, bo czegoś zapomniało.

– Zdrowa żywność level hard. Note to myself: po pokrojeniu człowieka na kawałki i wsadzeniu ich do tupperware’ów, dokładnie podpisz co gdzie jest. Ot tak po prostu.

– Fajnie zmontowana ta strzelanka na youtubie. Widać, że jednym telefonem z ukrycia nagrywana.

– No, w końcu coś konkretnego. Myślę, że już w piątym odcinku pociągną dalej wyznanie Debry i Quinn się nim zainteresuje troszkę bardziej.

– Hehe, strzykawka rulez. Choć jestem zawiedziony, że nie pokazano jak Dex z Debrą na ramieniu wychodzi z budynku pełnego glin.

– Funny Fact: Dexter ma zawsze przy sobie strzykawkę z dokładnie odmierzoną dawką Środka. 

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.
www.VD.pl