Archiwum miesięczne: Maj 2013

Wielki Gatsby [The Great Gatsby]

Wielki Gatsby [The Great Gatsby]

Niewiedza, czasem, to rzeczywiste błogosławieństwo(*). O powieści Fitzgeralda wiedziałem tyle, co wyniosłem z seansu jej ekranizacji z Robertem Redfordem w roli tytułowej. Oglądanej dzieckiem będąc, czyli nic nie wiedziałem. I jakoś nie ciągnęło mnie do tego, by dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Jasne, źle to świadczy o mnie, ale źle też chyba trochę świadczy o powieści, bo przecież są ...

Czytaj dalej »

Lśnienie, Italian Horror, Giallo – hołdy trzy

Lśnienie, Italian Horror, Giallo - hołdy trzy

Trzy filmy, trzy hołdy. A zaczynamy od najlepszego. Najgorszego. Najlepszego… Sam nie wiem, no dobra, pierwsza myśl najlepsza. Room 237 Film dokumentalny ma się bardzo dobrze. Co trochę natrafić można na jakąś perełkę, a i szukać jest gdzie, ot choćby na trwającym właśnie w Warszawie 10. Planete+ Doc Film Festival (choć akurat „Room 237” się na nim nie znajdzie, czego ...

Czytaj dalej »

Aftershock

Aftershock

Asiek wróciła wczoraj niezadowolona do domu, bo miała nadzieję przeczytać na Q-Blogu recenzję „tego okropnego filmu, który oglądałem”, a tu recenzji nie było. Geez, gdybym brał centa za każdą reckę, której nie napisałem… Czasem tak mam, że oglądam jakieś „okropieństwo”, gdy Asiek zajęta jest czymś innym i tylko zerka jednym okiem na ekran. Tym razem było tak bodajże w niedzielę ...

Czytaj dalej »

Prevues of coming attractions [14.05.2013]

Prevues of coming attractions [14.05.2013]

Pora nadrobić zaległości. A te są ogromne. Przez duże O. Obawiam się (też przez duże O), że jednego wpisu nie wystarczy. Gravity Q-Prgonoza: – To było dziwne, przyznaję. Może nie jest to taka kategoryczna QPA bez żadnych szans na nic lepszego, ale mimo wszystko bliżej mi jej niż QJWIE… W „Open Water” przynajmniej mogły przypłynąć rekiny. BTW grawitacja w kosmosie? ...

Czytaj dalej »

Iron Man 3

Iron Man 3

Nie zliczę, ile już napisałem zajebistych recek. W głowie. A potem trzeba przenieść je na „papier” i zaczynają się schody… Nie zliczę, na ile zajebistych pomysłów i serii wpisów wpadłem. W głowie. A potem trzeba być systematycznym i zaczynają się schody… Nie zliczę, ile razy zaczynałem wpisy marudząc. W gło… To znaczy na Q-Blogu. Efektu samowdepnięcia na ambicję póki co ...

Czytaj dalej »

Oszukane

Oszukane

Największe wydarzenie wczorajszej warszawskiej premiery „Oszukanych” miało miejsce zanim jeszcze rozpoczął się film – na scenę sali nr 1 w Złotych Tarasach weszła prowadząca imprezę Ewa Drzyzga i dała show, którego nie powstydziliby się najwięksi mistrzowie stand-upu. Widownia śmiała się jak na najlepszych komediach z Charlie’em Chaplinem, a prowadząca „Rozmowy w toku” zdawała się nie zauważać, jakie gafy popełnia. W ...

Czytaj dalej »

U-a-ha, Maniaki dwa

U-a-ha, Maniaki dwa

Pamiętajcie, jak gdzieś wyhaczycie konkurs na najgłupszy tytuł czegokolwiek, to zgłoście do niego ten wpis. Na początek cała fura dobrych wiadomości. Dobrych, zakładając, że ktoś w ogóle tęsknił za Q-Blogiem i codziennie go odświeża po trzysta razy (wiem, że nie, mam wgląd do statystyk :P). I już sto razy miał się odezwać z pytaniem, gdzie jestem i wyznaniem, że mu ...

Czytaj dalej »