Klimatolodzy chyba się pomylili

Siedzę sobie w rodzinnej miejscowości i świętuję jeszcze trochę. Niewiele oglądam („Castle’a” nadrabiam), nie za wygodnie mam do pisania (więc nie piszę), piję kolę (bo tylko w Święta mogę :) ). Lenistwo, które postanowiłem trochę rozgonić dokopując się w przegniłym pudle do archiwalnych numerów Cinema Press Video. Powspominam – pomyślałem; może co ciekawego znajdę to na bloga wrzucę, choć trochę jestem zawiedziony, bo nigdzie nie mogę znaleźć pierwszych roczników, a te, jak się domyślam, byłyby najciekawsze.

Ale już w drugim z przeglądanych numerów (Lipiec/Sierpień ’93, Cena: 14 tys.) znalazłem coś, co pasuje jak ulał do aktualnych warunków pogodowo-bożonarodzeniowych. Oto Pan Redaktor we wstępniaku pisze tak:

Cóż, do 2030 roku jeszcze trochę zostało, ale rzut oka za okno wyraźnie wskazuje na to, że trochę przesadziliśmy z zamartwianiem się o dziurę ozonową:

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.