Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

na żywo – Oscary 2013 retransmisja [3]


18:35
– I to by było na tyle. Podsumowanie było na początku, więc już tylko – miłego wieczoru.

18:32 – Ironia losu jest taka, że Spielberg i Lincoln też mają brody.

18:27 – Obamowie zapomnieli, że już wygrali wybory?

18:23 – Nie taki Daniel Day-Lewis nudny jak go malowałem. Żart o Margaret Thatcher przedni, choć zepsuł go drugą częścią.

18:12 – Meryl nawet koperty nie otworzyła (chyba, że poza ujęciami, bo była ku temu okazja) wskazując na DDLewisa jako najlepszego aktora. Palance był przynajmniej ślepy, gdy źle przeczytał Marisę Tomei.

18:10 – BTW zapomniałem napisać o podwójnym Oscarze za montaż dźwięku. Który tylko udowodnił, jak niepotrzebna to kategoria.

18:06 – Meryl Streep tym razem wcieliła się w postać Rafy Nadala i bez krępacji wyciągnęła sobie gatki z rowka 😉

18:03 – „Panie i Panowie, nasza kolejna prezenterka nie potrzebuje wprowadzenia” 😀

18:02 – Aczkolwiek świetnie zagrała pooskarową mowę.

18:00 – Wolałem tę nieumalowaną Lawrence z „Winter’s Bone”. Wiem, powtarzam się.

17:57 – Zresztą nieprzypadkowo się za chwilę wyrąbie. To znak.

17:56 – Wyprzedzam fakty (choć to retransmisja; ja to umiem), ale Oscar dla Jennifer Lawrence jako najlepszej aktorki za rolę w „Poradniku…” to największy zonk imprezy. Nie jakiś ogromny ZONK, żenada i łotefak, ale mimo wszystko największy.

17:55 – Najtrudniejsza od roku rola Jeana Dejardina. Idzie mu nieźle – rozumiem go lepiej niż Adele.

17:53 – Ang Lee jest nudnym reżyserem – jest żonaty z jedną i tą samą babą od 30 lat.

17:50 – Ale jak? Affleck nie miał nominacji za reżyserię? ROTFL.

17:43 – Powiem tak, Tarantino napisał parę lepszych filmów, które nie dostały Oscarów za scenariusze. Tak czy siak – pomijając to, jaki jest „Django” i czego mu brakuje – Oscar zasłużony, bo sam QT to jedna, coraz większa, chodząca świetna historia.

17:42 – Dobrze usłyszałem? Autor scenariusza do „Argo” zadedykował swojego Oscara irańskim agentom używającym kreatywności?

17:40 – „Operacja: Argo” jest świetnym filmem i bardzo mi się podoba, ale Oscar za scenariusz trochę zgrzyta. Za dużo trzyma się tam na słowo honoru.

17:35 – Adele zjad(ł)a na śniadanie Salmę Hayek i jej akcent.

17:34 – Całkowite olanie „Hobbita” w muzycznych nominacjach to „faking dizaster”.

17:32 – Facepalmowy ROTFL prosto z HP Gazety:

17:28 – Co za zniewaga – muzyki do „Life of Pi” nie zrobił A.R. Rahman.

17:23 – W „In Memoriam” bez niespodzianek. Zwykle pojawiają się tam jakieś osoby, o których nie miałem pojęcia, że zmarły i się dziwię.

A Barbra Streisand amerykańskim Jerzym Połomskim. Choć Jane Fonda bardziej.

17:12 – Salma Hayek dołącza do grupy przejęzyczonych. Swoją drogą tyle lat w Hollywood siedzi dalej ma akcent jak Jean Claude Van Damme? A może udaje?

17:10 – Scenografia. „Lincoln” dostał Oscara. To rzadkie wydarzenie.

17:07 – Quentin Tarantino chyba nie jest zadowolony z przemowy Nicole Kidman.

17:03 – Jeśli mam być szczery – wolę wykonanie z filmu.

17:00 – To jakaś plaga. Kolejna wokalistka po Ewie Farnej, Tatianie Okupnik i Michale Szpaku próbuje zmierzyć się z piosenką ze „Skyfall”. Tym razem Adele.

16:47 – Prosimy nie regulować odbiorników.

16:43 – Anne Hathaway zanudziła na śmierć swoją przemową oskarową, ale zaraz będzie ciekawiej, bo podobno Sandra Bullock zrobi jakąś minę.

16:32 – Kiepskie fragmenty „Sesji” wybrali przedstawiając Helen Hunt 😛

16:30 – O rany, ale się Plummer posunął przed ten rok…

15:56 – Przerwa w przerwie obiadowej. Tak do mnie właśnie dotarło, że na tych Oscarach nie dzieje się nic ciekawego. Wot bardzo sprawnie zorganizowana ceremonia.

15:39 – Przerwa obiadowa.

15:37 – Misiek Ted żartuje sobie z Jacka Nicholsona, a mnie się przypomniało, że podobno pluszak, którego można sobie za grubą kasę kupić i który ma wyglądać jak Ted – nie wygląda jak Ted. Ot taki Średnio Funny Fact.

15:32 – „One Day More” z „Les Miserables” to bardzo dobry moment do tego, by napisać, że wg mnie Sacha Baron Cohen to jeden z lepszych i ciekawszych aktorów, jakich aktualnie można podziwiać na kinowych ekranach. A niby debil sądząc po niektórych rolach 😉 Inteligentny debil.

15:30 – Mówcie co chcecie, wg mnie Hugh Jackman był troszeczkę bardzo out of tune:


Les Miserables Oscar medley: Cast sing on stage przez itnentertainment

15:28 – Jennifer Hudson trochę za bardzo się drze w dreamgirlsowym medleyu.

15:25 – I znów przeskoczyłem do nowej notki.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.