Serialowo, s05e07

A może powróćmy na jeden wpis do myślników?

Dexter, 7×07

– Czy tylko ja mam takie wrażenie, czy Iwona nie wygląda jakoś tak bardzo porywająco? Ale ma dziewczyna talent do kładzenia się tak, żeby niewiele było widać ;P
– Deb ma zajebisty zmysł taktyczny. Co prawda umawianie się z jakimś, dajmy na to marematykiem, nie daje pewności, że koleś nie będzie świrem, ale chcąc w końcu spotkać kogoś normalnego powinna raczej kombinować wśród kolesi, którzy nie mają wiele wspólnego z szeroko pojętymi morderstwami.
– Poza tym tylko geniusz mógł wymyślić, że na Deb poleci literat 😉
Dex zostawia tak dużo loose endsów, że powinien je sobie zacząć notować, żeby się nie pogubić.
– Wysoki poziom dialogów i fabularnych rozwiązań. – Ha, zobaczyłem cię z Haną. – Nie mów o tym nikomu. – Powiem. – A jak ci powiem co powiedział Wayne? – To nie powiem.
– Z drugiej strony to świetny moment na pojawienie się nieznanego złego brata bliźniaka Doaksa.
– Zawsze podziwiałem te magiczne żaluzje, przez które – choć otworzone – nie widać co dzieje się za drzwiami.
– Gratulacje dla Anhela za suchara poniedziałku i tekst o siarce i gównie.
– Joey się zaniepokoił! Nie spodziewał się, że ktoś będzie sprawdzał listę wchodzących do pokoju z dowodami! :)
– Tak właśnie czułem, że skądś znam tę… twarz.

– LOL – Hana była w ciąży? – Tak, powiedziała mi w zaufaniu.
Fajne w Joey’u jest to, że on naprawdę myśli, że nie jest dupkiem.
– Solidny twist, w trumnie był szkielet.
To co? Ogon Izaaka powie komuś, że poszedł się spotkać z Dexterem? Retoryczne pytanie. Czy Dexter będzie się tego obawiał? Retoryczne pytanie.
– Wejściu Deb do mieszkania Dexa i spojrzeniu na ciało powinna towarzyszyć Britney Spears i „Ups, I did it again”.
– Jest szansa na to, że Harrison będzie miał naprawdę popieprzonych rodziców.
– Nic w przyrodzie nie ginie. Kiedy w okolicach początku pojawił się motocyklista było wiadomo, że skończy się na tulasku©gawith
– W sumie to pocieszające, że mordercy na całym świecie nie korzystają z niewykrywalnej trucizny z kwiatków, w której łatwo można umoczyć słomkę.
– A finał fajny.

Czas honoru, 5×12

– Lubię to „Dzień dobry!” Pawlickiego.
– Pracownik piekarni z obitym ryjem. Niepodejrzane. Przepuszczamy.
Woronowicz vel Wasilewski ma taką minę przez cały sezon jakby reżyser zasponsorował mu wczasy w Bułgarii.
– W przyszłą sobotę w teatrze na Pradze będą same szychy. Ejże, finał Inglourious Basterds Style był sezon temu.
– Trzeba przyznać, że nic nie wskazuje na to, żeby to miał być ostatni sezon. (EDIT: I nie będzie)
– Funny fact: Pięć sezonów prawie za nami, a ja dalej nie pamiętam jak główni bohaterowie mają na imię.
– Wardejna wykopali – niezłą mają obsadę, przyznać im to trzeba.
Z Zawiszy druga Alexis. Na koniec pewnie odda życie za Wandę, ale na próżno – Różczka nie będzie umiała zagrać innej miny.
– Chciałbym zobaczyć „The Killer” Johna Woo z muzyką z „Czasu honoru”. Wierny fan.
– Kiepski był…
– Odbijanie więźniów zawsze im łatwo wychodziło. Gorzej znajdowanie się poprzez karteczki na murze.
– Myślę, że Adamczykowi średnio odpowiada być tak cały sezon poniewieranym, ale myślę również, że nieźle mu za to płacą.
– Hoho, jaki smaczek z krzyżem, hoho.
W amerykańskich serialach tego nie mają, żeby co kilka odcinków ważna postać sobie na finał strzelała w łeb.

The Walking Dead, 3×05

– No ciekawe. Jak już pisałem na Q-Fejsie poprzedni odcinek TWD to jak na razie najlepszy ogólnieserialowy odcinek sezonu, więc poprzeczka postawiona została wysoko. Póki co to też chyba najciekawszy serial, jaki leci w telewizji, czego akurat po „The Walking Dead” to bym się nie spodziewał.
– Klasyka serialowa. ZAWSZE po megaemocjonującej końcówce odcinka następny odcinek zaczyna się od megasielanki.
– Podoba mi się to, że przed sezonem Michonne wydawało się, że będzie megabadassową bohaterką wokół której kręci się wszechświat (i cały czas może tak być), a tymczasem póki co pląta się ze smętną miną na trzecim planie.
– W filmach o zombie niedobrze jest mieć córeczkę. Tak tylko mówię…
– W TWD nie mają Magicznych Żaluzji z „Dextera”.
– Tak w sumie to nie wiem na co takiego wkurwa ma ta Michonne. Get a life!
– Wiem, wiem, Penny, Lost, wiem, wiem…
– BTW plus dla Morrisseya. Po Basic Instinct 2 wydawał mi się taką straszną pipą.
#funnyfact Bukmacherzy już przyjmują zakłady na to, czy w TWD pokażą Hershela bez nogi.
– Andrea powinna się zatrudnić w policji z Miami.
– #odkryciednia Wkurwiony szeryf jest podobny do Kostka z Barw szczęścia.

– Chrześcijan mają na kopy, tylko im lwów brakuje.
– Można się było spodziewać tego, że Andrea oburzy się z jakiegoś zdupy powodu.
Widział ktoś ciało Sarci? Zaprawdę powiadam Wam, Sarcia kiedyś przeżyła dekapitację, zwykła cesarka bez znieczulenia to dla niej pikuś.
– A tak w ogóle to przegapiłem coś? Przecież nic nie wskazuje na to, że Carol nie żyje. A w każdym bądź razie mało. A oni już jej grób wykopali i zapomnieli o niej.

Homeland, 2×07

– #funnyfact W każdym amerykańskim więzieniu dla specjalnych więźniów jest gruby czarny strażnik Barney.
– I naczelnik sadysta.
– Zaczynam się obawiać, że „Homeland” nie zmusza mnie do przemyśleń.
– Młoda Ruda to straszna męczybuła.
– Jej! Pozwolili Rudemu wnieść komórkę! 😛
Zagadka. Osiem osób poszło do Krawca z Gettysburga. Dwie z nich znamy przynajmniej z widzenia, a bardziej zagorzali widzowie także i z imienia. Reszta to zamaskowani agenci. Pojawili się terroryści i zaczęli strzelać. Kto przeżył?
– W Ameryce hasło „Delta Mekongu 1969” otwiera wiele drzwi.
– Przemiana Rudy’ego postępuje równym rytmem. W s3 prędzej Carrie będzie terrorystką niż Rudy badguyem.
– Wyrok: Przynudzają ostatnio. 

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.