No i wylądowałem w FILM-ie

Nie, żebym się dziwił. W końcu – po pierwsze – mam zajebistego bloga, d’oh, po drugie jestem skromny, a po trzecie sam się do tekstu wypowiedziałem.

Towarzystwo mam zacne, bo mierzwiakowe (jak przystało na narcyza-egoistę reszty blogów nie znam, bo tylko swojego czytam):

Q-Blog w Filmie

Całość w najnowszym numerze miesięcznika FILM.

PS. Kurczę, trzeba będzie chyba ożywić ten nieszczęsny Kulinarny Leksykon… :)

PS2. Kto chce mnie dotknąć?

PS3. To co, teraz jakiś wywiad? Ktoś chętny? Polityka? Wyborcza? Dziennik Polski? Nie słyszę… NIE SŁYSZĘ!!

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.