Dawno, dawno temu na odległej plantacji

Dwa lata przed wybuchem Wojny Secesyjnej. Czarnoskóry niewolnik Django wchodzi w układ z niemieckim łowcą nagród doktorem Kingiem Schultzem, który jest zainteresowany schwytaniem byłych właścicieli Django – morderczych braci Brittle. Naszego czarnoskórego bohatera łączy z nimi brutalna przeszłość i tylko on może naprowadzić Schultza na ich ślad. Niemiecki doktor obiecuje Django wolność zaraz po tym, jak tylko złapią Brittle’ów. Żywych lub martwych.

Misja kończy się pełnym sukcesem, a Django odzyskuje wolność. Zostaje jednak u boku Schultza i razem z nim poluje na najbardziej poszukiwanych przestępców na całym Południu i w okolicach. Wprawiając się w sztuce polowania na ludzi, Django skupia się na jednym celu – odnalezieniu Brumhildy. Żony, którą stracił, gdy została sprzedana na targu niewolników.

Schultz i Django zaginają parol na Calvina Candiego, właściciela Candylandu, cieszącej się złą sławą plantacji, na której niewolnicy pod okiem Ace’a Woody’ego trenują, by stanąć do walki między sobą ku uciesze właściciela. Węsząc pod byle pretekstem wokół Candylandu, Schultz i Django wzbudzają podejrzenia zaufanego niewolnika Candiego – Stephena. Wkrótce obaj łowcy nagród wpadną po uszy w kłopoty i chcąc uratować Brumhildę będą musieli wybrać między niezależnością a solidarnością, między poświęceniem a przetrwaniem… (cokolwiek oznacza to ostatnie zdanie 😉 ).

Tak mniej więcej wygląda fabuła najnowszego filmu Quentina Tarantino „Django Unchained”, który na ekrany amerykańskich kin trafi 25 grudnia tego roku. Czyli u nas, znając opóźnienia w sprowadzaniu do Polski filmów QT, pewnie gdzieś w marcu… A nie, sori, sprawdziłem i zwracam honor. 1 lutego… ;P

W obsadzie same gwiazdy:
Django – Jamie Foxx
Dr King Schultz – Christoph Waltz
Calvin Candie – Leonardo DiCaprio
Brumhilda – Kerry Washington
Stephen – Samuel L. Jackson
Ace Woody – Kurt Russell.
A oprócz nich jeszcze Sacha Baron Cohen, Don Johnson, James Remar, Anthony LaPaglia, James Russo, Tom Savini i inni. Co ciekawe, nie widzę żadnego kandydata do wskrzeszenia na wzór i podobieństwo Johna Travolty, Sonny’ego Chiby, czy Pam Grier, czy do wypromowania znikąd jak Christopha Waltza. Z drugiej strony połowa nazwisk z obsady nic mi nie mówi, tak tylko zaszpanować jasnowidzeniem chciałem :)

Po sieci pląta się scenariusz filmu, ale któż to może wiedzieć czy prawdziwy. Gdyby ktoś był ciekawy, to film zaczyna się od… napisów początkowych z oryginalną melodią spaghetti westernową ;P A potem dwaj handlarze niewolników Ace i Dicky aka Bracia Speck poganiają na koniach siedmiu świeżo zakupionych niewolników – Roya, Wielkiego Sida, Benjamina, Djanga, Grubego Ralpha, Franklyna i Jagódkę. Na policzku Django dostrzegamy małe wypalone „r” (od „runaway”), a na plecach ślady po biczowaniu. Słuchając westernowej muzyczki oglądamy kilka scen, w których widzimy ciężką dolę niewolników prowadzonych w oślepiającym słońcu i ulewnym deszczu. Stalowe okowy ranią ich kostki. Django wspomina Brumhildę… Po flaszbakach kończą się napisy początkowe i nastaje zimna noc. A wraz z nią na koniu pojawia się tajemniczy Jeździec.

DICKY SPECK
Kto się tu pląta po nocy?
Przedstaw się albo dostaniesz po łbie!

JEŹDZIEC
Spokojnie, panowie. Nic do was nie mam,
jestem tylko zwykłym podróżnikiem.

Jeździec zatrzymuje się przed braćmi i ich niewolnikami podnosząc do twarzy latarnię. Mówi z nieznacznym niemieckim akcentem.

JEŻDZIEC
(do braci Speck)
Dobry zimny wieczór, panowie.
(do trzęsących się z zimna niewolników)
Dobry wieczór. Szukam dwóch handlarzy niewolników –
braci Speck. Czy to może wy?

ACE SPECK
A kto pyta?

JEŹDZIEC
Ja. Nazywam się doktor King Schultz,
a to mój koń, Fritz.

Fritz kiwa głową na powitanie, to sprytna sztuczka, której nauczył go doktor.

DICKY SPECK
Jesteś lekarzem?

DR SCHULTZ
Potwierdzam.

DICKY SPECK
A jakim?

DR SCHULTZ
Dentystą. A wy jesteście braćmi Speck
i kupiliście tych ludzi na targu niewolników w Greenville?

ACE SPECK
A co ci do tego?

DR SCHULTZ
To, że chciałbym z wami popertraktować.

ACE SPECK
Mów po angielsku!

DR SCHULTZ
Och, przepraszam. Wybaczcie mi, to mój drugi język.
W stanie waszego posiadania, jak mniemam,
znajduje się okaz, który z chęcią chciałbym przejąć.
(do niewolników)
Witajcie, nieszczęśnicy. Czy jest wśród was ten,
który niedawno był mieszkańcem plantacji Carrucan?

DJANGO (O.S.)
Ja jestem stamtąd.

Dr Schultz podjeżdża na Fritzu w kierunku głosu i oświetla latarnią twarz Django.

DR SCHULTZ
Wspaniale! A jak się nazywasz?

DJANGO
Django.

DR SCHULTZ
Wunderbar! To właśnie ciebie szukałem.
Powiedz mi, Django – a nawiasem mówiąc: wspaniałe imię –
podczas twojego pobytu w Carrucan poznałeś może
trzech nadzorców o nazwisku Bracia Brittle?

Django potwierdza skinieniem głowy. Dr. Schultz jest zachwycony.

Zapomnijcie, nie będę całego tłumaczył. To 168 stron, a poza tym równie dobrze mogły zostać napisane przez jakiegoś wesołka, który miał za dużo czasu. Na koniec dorzucę już tylko teaserowy plakat filmu, który niedawno się pojawił i spadam na ciasto czekoladowe.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.