(video) Rozprawiamy o Sępie, czyli w Polsce nie potrafią lizać szyby

Pojawił się dzisiaj zwiastun „Sępa”. Źle to nie wygląda póki co. Tylko po co pisać w opisie filmiku na YT, że „to thriller na światowym poziomie!”? To powinno się dać rozpoznać samemu po obejrzeniu filmu, a takie przekonywanie na siłę to tandeta.

[gambit] Ale już po obrazie widać, że to nie hollywood. U nas chyba kolorów się w obrazie komputerowo nie podciąga, tak to sobie tłumaczę:) Bo kamery już ponoć te same.

[Q] I po napisach, choć ostatnio w hollywoodzkich zwiastunach też się napisy skiepściły.

[gambit] Zastrzeżenia mam jeszcze do tych bad guy’ów, którzy zachowują się jak Joker. Ale nic, teaser w końcu na razie. A co do napisów, to ostatnio o typografii przeczytałem i skomplikowana to dziedzina. Może kasy na to szkoda.

[Q] Swoją drogą współczuję polskiemu kinu (kinowi, kurwa?), tak serio. Nie wiem od czego to zależy, ale takie lizanie szyby – u nas automatycznie wygląda jak parodia. Identyczne myki w amerykańskim kinie się sprawdzają bez takiego wrażenia.

No i zastanawia mnie skąd tyle transmisji telewizyjnych na żywo z sądu przez te sześć lat. Ja nie pamiętam ostatnio żadnej, a z tego wynika, że ci „skurwiele” zwiewali przez 6 lat podczas transmisji na żywo z obrad sądu :) Czyli co najmniej kilka takich transmisji było. Rodzi się pytanie – czy były też jakieś transmisje podczas których nikt nie uciekł :)

[gambit] Z tą szybą miałem identyczne wrażenia. Po prostu koleś wygląda jak amator z filmików na youtube. Wywaliłbym to z tego teasera od razu. Zdanie Fronczewskiego nie ma sensu, tak jak mówisz. To „podczas transmisji” podkreślone jakby właśnie ktoś rzeczywistość pod scenariusz naginał:)

[Q] Myślisz, że to przez aktorstwo lub jego brak? No w sumie… Mówi się, że dobry aktor nawet książkę telefoniczną przeczyta tak, że się będzie chciało słuchać, to i może szybę wiarygodnie poliże :)

Swoją droga mam dziwne wrażenie, że Żebrowski będzie zarówno hirołem jak i badgajem :)

[gambit] Właśnie ciężko określić przez co to tak wygląda. Ale w „12 rounds” też był taki bad guy wesołek i też to chujowo ostatecznie wypadło:) Co do Fronczewskiego za to wymyśliłem co mi nie pasuje. Cały czas jego przemówienie jakoś gramatycznie wskazuje na jedno konkretne wydarzenie. Po czym wpierdala „w ciągu ostatnich 6 lat”. Ciężko mi się zastanawiać nad Żebrowskim, bo nie znam fabuły i nawet nie wiem kim on tam ma być:)

[Q] Też nie znam nic więcej poza zwiastun. Tak czuję po prostu :)

No właśnie o tym piszę z Fronczewskim – tak gada jakby za jednym zamachem zwiało kilkunastu skurwieli. A tu nie, niespodzianka. Bzdurna, co już ustaliliśmy :) Więcej sensu by miało gdyby jednak za jednym zamachem.

A z badguyami to jednak ciężko będzie coś wydumać jednoznacznego. W końcu paru nieznanych aktorów by się znalazło, którzy zaczęli karierę zajebiście liżąc szybę. Taki Norton np. Szyby pewnie nie lizał, ale nie widzę żadnego polskiego zastępstwa dla niego w „Primal Fear”.

[gambit] Dotąd to się niby uważało, że aktorów w Polsce mamy zajebistych, tylko pieniędzy nie ma. Pewnie w hollywood powtarzaliby to sto razy, żeby dobrze wyszło. Zmieniając oświetlenie, ujęcie, a nawet samą szybę:) Ciekawe zagadnienie, bo sam nie mam pojęcia co bym z tym zrobił;”)

[Q] Bośmy są standardowi Polacy – teoretycznie mocni, ale jak przyjdzie do praktyki to dupa :)

Wracamy do punktu wyjścia – w Hollywood potrafią upiornie lizać szyby, u nas nie.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.