Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

The Double

Ostatnio „trzeba” było się kajać za nietrafione przepowiednie w Prevuesach odnośnie „Real Steel„, ale czasem jednak piszę tam do rzeczy ;P Np. w przypadku filmu z tytułu:

A w ogóle to lubię takie trailerowe ściemy, jak helikoptery latające po mieście, czy też w tym przypadku pod (nad 😉 – przyp.Q) Białym Domem. Potem okazuje się, że w filmie takie ujęcie trwa tyle samo i władowali je, żeby trailer wyglądał efektownie. (wrzesień 2011)

I co? Ha! No dobra, potem jeszcze raz helikopter fruwał nad tym spiczastym monumentem takim, ale nie było go widać tylko słychać, więc się nie liczy.

Reszta prevuesowej przepowiedni też się sprawdziła:

QJWIE – Nie wygląda na coś poza standard. Poza tym nie ufam filmom, które zdradzają w trailerze twista. Nawet jeśli nie jest to ostatni twist w filmie.

I tak oto zapowiedzią sprzed paru miesięcy załatwiłem reckę obejrzanego potem filmu. Ja to jestem. Z tą różnicą, że już nie QJWIE tylko 3/10, bo to naprawdę daremny film jest.

Fabuła. Ginie senator. Agent CIA w stanie spoczynku zostaje sprowadzony do Langley, by rozpocząć śledztwo. Podejrzewanym o zabójstwo jest radziecki agent, którego nasz koleś z CIA kiedyś ścigał i twierdzi, że dawno nie żyje. W nowo otworzonym śledztwie pomagać mu będzie świeżak z FBI.

A teraz zrobię coś, czego chyba jeszcze nie robiłem. Zamiast się męczyć i stukać swoje ironie, przetłumaczę opinie o filmie znalezioną na IMDb, bo z grubsza wygląda tak, jakby ją jakiś zagraniczny klon Q (Qlon :P) napisał. A więc:

Nie możemy nazwać thrillera thrillerem, jeśli wszystkie składniki przepisu są ujawnione jak na tacy w trakcie pierwszych pięciu minut trwania filmu. Nie możemy nazwać zagadki zagadką, gdy „ktotozrobił” jest od razu jasne w pierwszych chwilach opowiadania historii. Tłumaczenie przy pomocy flashbacków tego, co wydarzyło się przed laty nie pomoże fabule, a jedynie pokaże jak ograniczone były scenariusz i reżyser filmu. Jedną z najgorszych rzeczy w tym tzw. thrillerze jest nieustanne używanie ścieżki dźwiękowej dla utrzymania napięcia w tym to-miał-być-pełen-suspensu-filmie. Nieustanne i niekończące się dong, dong, dong utrzymujące tempo filmu jest irytujące, a w dodatku zagłusza dialogi. Rzadko tak marny scenariusz okazuje się wystarczająco dobry dla w miarę ambitnej produkcji i nie rozumiem, dlaczego nikt z ekipy filmowej tego pierda, łącznie z jego reżyserem, nigdy nie zwrócił uwagi na nieakceptowalne słabości i dziury tego gównianego scenariusza. Richard Gere również powinien wykazać się doświadczeniem i powiedzieć ekipie, co w tym filmie nie gra, a gdzie należałoby poprawić logikę scenariusza. Bo gdybym był Richardem Gere’em, nie umiałbym się skupić na pracy w filmie z tak niedorzecznym scenariuszem. Ale może to tłumaczy dlaczego on powinien być aktorem, a ja nie. To straszny film, unikajcie go ze wszelkich sił. (rightwingisevil)
(1304)

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.