Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Czas wojny [War Horse]

Wchodzący właśnie na ekrany kin „Czas wojny” jest drugim filmem w ciągu ostatnich tygodni, którym Steven Spielberg przypomina się widowni jako reżyser. Udowadnia nim, że w tej materii ma ciągle sporo do powiedzenia i że nie usłyszeliśmy jeszcze jego ostatniego słowa.

Steven Spielberg po kilkuletniej przerwie w reżyserowaniu, którą poświęcił głównie wyzwaniom producenckim powrócił ostatnio na reżyserski stołek „Przygodami Tintina”. Jak mu ten powrót wyszedł tego nie wiem, bo – jak pisałem jakiś czas temu – według mnie szkoda, by marnował talent na filmy animowane, więc filmu zgodnie z moją opinią nie widziałem. Przed obejrzeniem „Czasu wojny” (od razu napiszę, że wg mnie polski tytuł jest całkiem zgrabny i odpowiednio wybrnięto z problemu przełożenia oryginalnego „War Horse”, czyli z grubsza rzecz biorąc „wojennego konia”) nie powstrzymywało mnie już nic. [WIĘCEJ]

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.