Wdrożenie i opieka: MimasTech
Szokujące newsy!

Co to ma znaczyć `nie chce mi się`?

Co to ma znaczyć „nie chce mi się”? Siadaj i pisz recenzje, trzech Czytelników czeka! Tyle masz zaległości, tyle razy chcesz zalinkować jakąś reckę, a okazuje się, że w ogóle jej nie napisałeś. Siadaj i pisz!

Nie chce mi się. Myślałem, że taki motywator to zmieni, ale nie zmienił. Czekamy zatem na wenę.

Plany miałem szerokie. Miałem cały dzień filmy oglądać i może je recenzować od razu. Skończyło się na tym, że nie obejrzałem ani jednego, ale to tak oczywiste, że nie ma nawet co się dziwić. Trzeba by się było w kinie najlepiej zamknąć…

Z drugiej strony dzisiaj za mną przełomowy dzień i spokojnie to w „Drogim Pamiętniczku” upchnę. Otóż wziąłem ci ja i zdradziłem T-Mobile’a na Playa. Wiernym ś.p. Erze byłem od dawna i wcale nie zamierzałem jej zdradzać. Mieli jednak pecha. Od paru dni zastanawiałem się bowiem, jaki telefon sobie wziąć i nie znalazłem żadnego, który by mi odpowiadał w zupełności. Znalazłem jeden, który, jak babie, po prostu się spodobał i postanowiłem, że taki wezmę. Alternatywa była w telefonie innym, który już już bym wziął, gdyby miał lampę błyskową. Ale nie miał. Po co w aparacie do telefonowania lampa? Lubię robić zdjęcia pokoju w zupełnej ciemności, chciałem lampę i już. I tak muszę się pogodzić z tym, że takiego fajnego aparatu jak w starych telefonach mieć nie będę, ale jakieś granice ustępstw cholera są.

No i po tym naprawdę ciężkim wybieraniu polazłem do salonu, a oni nie mają ani jednego ani drugiego telefonu. Oba są na wystawie, ale atrapy, a w magazynie nie ma. W Magazynie też podobno nie ma, więc niezależnie od miejsca Polski, do którego bym nie trafił, to i tak tego telefonu bym nie dostał. Drugiego też nie, bo podobno w ogóle wstrzymali jego produkcję. To poch, ja się pytam, leży toto na wystawie? Przestałem w kolejce pół godziny, żeby się dowiedzieć, że telefonu nie ma i może nie być w ogóle. W lutym będą wiedzieć. A ja chcę telefon teraz i już, bo nie mam czasu kiedy indziej tego załatwić.

I byłbym się złamał i albo poczekał do wtorku na info z Magazynu albo wziął jakiś inny telefon, który wiem, że by mi nie pasował, bo przecież na siłę bym go wybrał. Ale wlazłem do Playa, a oni tam ramiona otwarte, a w magazynie telefony jakie chcę sztuk dwa. No to wysłuchałem oferty, fajna była (jak każda oferta przedstawiana w salonie – niefajna przestaje być dopiero jak się z niej korzysta, wiadomo). Dryndnąłem do Ery dowiedzieć się, jaką karę zabulę za zerwanie umowy przed terminem – niewielką. „Ale pan już na pewno chce przejść do Playa, bo może wysłuchałby pan jeszcze naszej oferty?”. Nie sądzę, aby telefon nagle się znalazł (chyba, że by mi dali w promocyjnej cenie atrapę z wystawy), więc grzecznie podziękowałem. Wróciłem do Playa sfinalizować zdradę stanu, a w międzyczasie z T-Mobile’a z pięć razy z BOK-u dzwonili. W sumie, Chuck Norris by pewnie poszedł do T-M i łaskawie wysłuchał co też zajebistego mu dadzą, gdy wiedzą, że rejterada w przygotowaniu. Ale ja nie Chuck Norris. Zmęczony byłem tym pieprzeniem się o głupi telefon.

I tym prostym sposobem od środy mogę z metra dzwonić. Ha. Musiałbym jeszcze tylko trochę więcej nim jeździć.

Ktoś chce przejść do Playa? Mogę go zarekomendować, przyda mi się konsola w nagrodę póki rozdają 😉

Poczytacie jeszcze o reszcie dnia, którą spędziłem na kategoryzowaniu ponad 900 darmowych kanałów satelitarnych? Znam odpowiedź, to retoryczne pytanie było.

Z rzeczy filmowych wciąż nie mam statuetki NFQ w związku z czym nie ma jak ceremonii rozdania urządzić. Zresztą muszę wymyślić jakiś fajny sposób na to rozdanie. Co wymyśliłem to pierwszą porcję nominacji do NFQ 2012. Problem w tym, że fajna była trzy dni temu w środku walki o ACTĘ. Teraz już może nie być taka fajna, ale może jeszcze spróbuję. Przyda się nowy fon i jego kamerka… Nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz!

PS. Z premedytacją nie napisałem, o jaki model fona się rozeszło, bo zaraz by się zaczęło, że to najgorszy telefon na świecie i w ogóle ble, fuj i kurwamać.

Skomentuj

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany. Niezbędne pola zostały zaznaczone o taką gwiazdką: *

*

Quentin

Quentin
Jestem Quentin. Filmowego bloga piszę nieprzerwanie od 2004 roku (kto da więcej?). Wcześniej na Blox.pl, teraz u siebie. Reszta nieistotna - to nie portal randkowy. Ale, jeśli już koniecznie musicie wiedzieć, to tak, jestem zajebisty.